Niedziela, 21 lipca 2019. Imieniny Danieli, Wawrzyńca, Wiktora

Mój kontrakt z wyborcami się kończy

2019-07-11 11:14:20 (ost. akt: 2019-07-11 11:24:49)

Autor zdjęcia: Joanna van Fenema

Poseł Andrzej Maciejewski nie będzie ubiegał się o reelekcję z list Kukiz'15. Nie zdecydował jeszcze, czy będzie startował w październikowych wyborach.

— Czy to prawda, że żegna się pan z Kukiuz'15?
— Tu muszę wyjaśnić jedną rzecz. Otóż Paweł Kukiz zapytał, kto z nas posłów jest zainteresowany startem z list Kukuiz'15 w październikowych wyborach. Oznajmiłem, że nie jestem tym zainteresowany.

— To kończy pan z polityką? 
— Nie, kończę kontrakt z wyborcami i z ugrupowaniem Kukiz'15, który zawarłem na cztery lata. Nie wolno wprowadzać w błąd lidera, zwodzić, a miesiąc przed wyborami rzucić wszystko, mówiąc odchodzę. Zostały ponad trzy miesiące do wyborów, są chętni do startu, są osoby, które chciałyby być „jedynką”, liderem. Przypomnę tylko, że kiedy ja zostawałem „jedynką”, to nikt nie dawał Kukizowi szans na zdobycie mandatu, nie mówiąc już tego, że z naszego regionu będą dwa mandaty. Sytuacja nie była wesoła.

— Dlaczego pan rezygnuje i odchodzi z Kukiz 15?
— Nie odchodzę, tylko nie startuję z list Kukiz'15. Mój związek z Kukiz '15 skończy się, gdy zadeklaruję start z innej listy. A nie mam w zwyczaju mówienia złych rzeczy o swoim dotychczasowym pracodawcy.

— To jednak zamierza pan startować, ale z list innej partii?
— Na tym etapie nie mogę niczego wykluczyć. Raz na cztery lata, z chwilą ogłoszenia wyborów, poseł odzyskuje w swoistą wolność decydowania o sobie.

— Rozumiem, że teraz nadszedł ten czas, ale zgodzi się pan, że sondaże nie dają wielkich szans Kukiz'15 na powrót do Sejmu.

— Myślę, że dzisiaj mamy sto razy lepsze sondaże niż było to w 2015 roku.
— A może dostał pan propozycję startu z list innych partii, na przykład PiS?
 — Są różne propozycje, nie ma jeszcze decyzji. Są różne warianty.

Andrzej Mielnicki
Polub nas na Facebooku: