Czwartek, 17 października 2019. Imieniny Antonii, Ignacego, Wiktora

Susza bije nas po kieszeni

2019-06-10 17:10:48 (ost. akt: 2019-06-10 17:17:18)
Owoce i warzywa ceny

Owoce i warzywa ceny

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Z tygodnia na tydzień wszystko drożeje. Ceny biją nas po kieszeniach. Ich skok między marcem a kwietniem był największy od ośmiu lat. A najgorsze, że wcale nie będzie lepiej. Wkrótce zaczniemy oszczędzać.

Nasz portfel jest czuły na... pogodę. Na Warmii i Mazurach padało w marcu, a w kwietniu wszystko odwróciło się o 180 stopni. W maju natomiast były przymrozki. Czerwiec z kolei przyniósł afrykańskie upały. Taka pogoda odbija się na plonach. Cena za kilogram (zeszłorocznej) pietruszki dochodzi nawet do 20 zł. Rok temu o tej samej porze za kilogram tego warzywa trzeba płaciliśmy 9 zł, a dwa lata temu niecałe 5 zł. Pietruszka jest droższa niż szparagi.

Biała cebula też idzie w górę. Kilogram kosztuje średnio 3,30 zł, podczas gdy rok temu cena wynosiła tylko 80 groszy. Niemal czterokrotnie podrożały ziemniaki, z 60 groszy do 2,30-3 zł za kilogram. Za seler trzeba zapłacić przeciętnie 3,50 zł, dla porównania rok temu kosztował 2,30 zł.

— Kiedyś pewien człowiek nauczył mnie, że nie należy patrzeć na ceny. Trzeba mieć tyle pieniędzy, żeby za wszystko zapłacić. Wziąłem to sobie do serca i bardzo staram się właśnie tak żyć. Nie patrzę na ceny, bo one cały czas się zmieniają. To pułapka. Dziś borówki kosztują 35 zł za kilogram, a jutro mogą stanieć o połowę. Albo mogą być jeszcze droższe — uważa Robert Walczak z Lamkowa. — Jestem rolnikiem i susza rzeczywiście daje się we znaki. Mam też własny ogródek z fasolką szparagową, sałatą i ogórkami. Na razie warzywa kiełkują, ale słońce już zaczyna je palić. Trzeba cały czas podlewać. Sporo też kupuję, bo jem bardzo dużo warzyw, mięsa praktycznie wcale. Wzrost cen widzę, ale sam nic na to nie poradzę.

Sonda drożyzna


Warzywa drożeją jednak nie tylko przez suszę, ale i przez modę na nie. Słyszymy, że trzeba jeść je pięć razy dziennie. Do tego więcej zarabiamy, więc jemy więcej droższych warzyw z importu, o których jeszcze kilka lat temu mało kto w Polsce słyszał.

Szparagi były kiedyś towarem luksusowym, dziś dostępne są w każdym sklepie.

— Sto złotych pani weźmie, nic pani nie kupi, a pieniędzy nie ma — twierdzi Krystyna z olsztyńskiego Zatorza. — Jak przychodzę na rynek, nigdy nie wiem, jakie ceny zobaczę. Chrzanu chciałam utrzeć, ale gdy zobaczyłam, że mam dać aż 17 zł, to machnęłam ręką i nie kupiłam. Będę jeść sałatkę z pomidorów.

Nie tylko warzywa drożeją. Miłośnicy mięsa też mają powody do niepokoju. Ceny wieprzowiny idą w górę od dawna, teraz drożeje również mięso drobiowe.

Owoce i warzywa ceny


Sytuacja raczej nie zmieni się przez kilka miesięcy — wszystko przez epidemię ASF w Chinach. Tam wytwarza się połowę światowej produkcji wieprzowiny, a z powodu epidemii liczba świń zmniejszyła się o 13 proc, czyli o 54 miliony sztuk.
Z powodu braków mięsa na rynku wieprzowina została wyeliminowana nawet z jadłospisów w chińskich szkołach. Chińskie zawirowania szybko sprawiły, że ceny skoczyły na wszystkich światowych rynkach. Z sytuacji cieszą się za to polscy rolnicy. Oni, co prawda, nie eksportują wieprzowiny bezpośrednio do Chin, ale polskie mięso trafia tam przez zachodnioeuropejskich pośredników. Przewiduje się, że do końca czerwca wieprzowina w hurcie podrożeje o 4,2 proc., a na koniec sierpnia nawet o 6,7 proc. wobec cen z kwietnia. Drób za to drożeje o 4,8 proc. A ceny hurtowe szybko znajdą odzwierciedlenie na sklepowych półkach. Zatem w ciągu najbliższych miesięcy ceny mięs prawdopodobnie będą rosły.

— Na podwyżki mają też wpływ programy socjalne. Mamy pieniądze do wydania, więc rynek na to reaguje — mówi Mateusz Kaczmarski z Olsztyna.

— Przedsiębiorcy są też obciążeni podatkami i to również wpływa nie tylko na ceny produktów, ale i usług. Rosną również koszty pracy, o czym też nie należy zapominać. Nie można podwyżek tłumaczyć tylko suszą, bo czynników jest wiele.
— A często sprzedawcy wykorzystują sytuację i trzymają wysokie ceny — dodaje Jacek Kaczmarski, tata Mateusza. — A my nie mamy wyboru, musimy kupować. Nie będziemy żyć przecież samym powietrzem.

Sonda drożyzna


To, że sklepy lubią trzymać się wysokich stawek, widać chociażby po cenach masła. Jest tańsze, ale tylko w hurcie.

Sprzedawcy pompują zyski, jak tylko mogą. W ciągu ostatnich trzech miesięcy cena masła w hurcie spadła już o ponad 25 proc. Na początku roku kosztowało 22 zł za kg, dziś to 16 zł. W sklepach jednak cały czas jest drogie. Przypomnijmy, że ceny masła w Unii Europejskiej rosły nieustannie od marca do września 2017 roku. W Polsce od listopada 2016 roku do listopada 2017 roku masło zdrożało o 48,9 proc. — z 4,7 zł za kostkę do 7 zł. Potaniały też sery, twarogi, jaja. Niestety też tylko w hurcie. Od wielu miesięcy regularnie drożeje również chleb. W ciągu roku cena podskoczyła aż o 50 proc. To efekt suszy, ale też rosnących cen paliw i robocizny.

Zgodnie z wyliczeniami GUS-u, w ciągu tego roku ceny żywności wzrosły o 5 proc., a w ciągu miesiąca o 1,4 proc. To dużo. Ale drożeje nie tylko jedzenie. Po kilkadziesiąt procent w górę idą też środki czystości — a najbardziej papier toaletowy. Skok cen między marcem a kwietniem był największy od ośmiu lat. Ale patrząc na ogólny wskaźnik cen całego koszyka dóbr i usług, nie ma się czym martwić. Inflacja w maju wyniosła 2,3 proc. — to niemal dokładnie tyle, ile NBP uznaje za sytuację optymalną. Tylko czy na pewno?

— To pierwszy symptom, że za chwilę przyjdzie kryzys. Pytanie brzmi tylko kiedy? — podkreśla dr Waldemar Kozłowski, ekonomista z UWM. — Ceny są kuriozalne, a podwyżki nie dotyczą tylko pojedynczych produktów. Za chwilę przestaniemy kupować, bo będzie tak drogo, że zaczniemy oszczędzać. To przełoży się na spowolnienie produkcji, a to z kolei na zwolnienia. Duże znaczenie ma też polityka amerykańska wobec Chin, Meksyku i Unii Europejskiej w zakresie ceł. Mam wrażenie, że kryzys zacznie być zauważalny jesienią tego roku. Najpóźniej w styczniu. Pytanie, ile to załamanie będzie trwało i ile ofiar przyniesie? Prawdopodobnie będzie gorzej niż w 2009 roku. Ale, żeby tylko nie straszyć — po kryzysie znowu zaświeci słońce.

ADA ROMANOWSKA
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (24) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Pozytywka #2745658 | 31.6.*.* 12 cze 2019 07:53

    Mniej kupicie, mniej zjecie, schudniecie, czyli wyjdzie nam na zdrowie.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. rolniku z polski #2745652 | 79.137.*.* 12 cze 2019 07:36

    pies ci morde lizał po twoich nawozach

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. az #2745481 | 83.5.*.* 11 cze 2019 18:10

    Nie kłamcie!!! To pisowskie rozdawnictwo i kupowanie głosów za 500+.

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. x #2745396 | 188.146.*.* 11 cze 2019 15:05

    PISS bije normalnych ludzi po kieszeni a nie susza.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. dfffff #2745387 | 155.136.*.* 11 cze 2019 14:49

    To warzywa z zeszlego roku przeciez....

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (24)