Niedziela, 17 listopada 2019. Imieniny Grzegorza, Salomei, Walerii

W tym roku na wakacje nie pojedziemy?

2019-06-05 19:59:16 (ost. akt: 2019-06-05 18:32:24)

Autor zdjęcia: pixabay.com

Co drugi z nas w tym roku nie wyjedzie na wakacje. Jest z nami gorzej niż rok temu. Nawet jeśli wyjedziemy, wydamy znacznie mniej niż ostatnio. Mamy mniej w kieszeni? A może wolimy posiedzieć w domu? A może mamy jeszcze inny powód?

Letnie podróże tracą na popularności. W tym roku na wakacje wyjedzie tylko co drugi z nas. W porównaniu do 2018 roku jest to spadek o ponad 15 proc. Rzadziej też wyjedziemy za granicę. W tym roku stawiamy na odpoczynek w kraju — wynika z badań przeprowadzonych przez IBRIS.

— Gdyby były pieniądze, nikt nie siedziałby w domu — uważa Ola Maconko z Olsztyna. — W tym roku nie mam jeszcze planów na wyjazd. Nałożyło się tyle spraw, że jeszcze nie obraliśmy żadnego kierunku. Ale na pewno wyjedziemy. Niektórzy w czasie urlopu remontują mieszkania. A ja uważam, że to może poczekać. A wrażenia z wyjazdu są bezcenne.

— Na pewno wyjedziemy w góry i nad morze. Oczywiście nasze polskie. Bo jestem zdania, że trzeba zwiedzać nasz kraj, bo jest ciekawy. Po co mam jechać do Grecji, skoro Bałtyk też jest piękny? — dodaje Łukasz Jan Dyda z Olsztyna. — Liczy się też organizacja. Jeżeli człowiek pracuje, to jest w stanie odłożyć coś nawet na krótki wyjazd. Nie wierzę, że przez cały rok trudno to zrobić.

W Polsce będzie wypoczywać 35,5 proc. z nas. Drugim najpopularniejszym kierunkiem są inne kraje Europy. W dalszą podróż, poza Unię Europejską, wybierze się 7,5 proc. Chęć wyjazdu i wybór kierunku zależny jest też od naszego wieku. Pod tym względem przodują 40-latkowie. Na wakacje uda się blisko 74 proc. ankietowanych z tej grupy. Chętnie urlop planują także osoby w wieku 30-39 lat (64,5 proc.). W dalszą podróż, poza granicę Polski, wyjedzie najwięcej osób młodych, w wieku 18-29 lat — prawie 28 proc., z czego 13,5 proc. uda się poza Europę. Co ciekawe, osoby w tym przedziale wiekowym są także najbardziej niezdecydowane. Prawie 30 proc. nie ma jeszcze sprecyzowanych planów. Może to wynikać z tego, że młodzi ludzie często podejmują decyzje na krótko przed wyjazdem lub szukają ofert na ostatnią chwilę. Na przeciwnym biegunie są osoby starsze. Nigdzie nie wyjedzie aż 61,5 proc. 60-latków i prawie 57 proc. osób w wieku 70 lat i powyżej.

— Na wakacjach nie byłam już dobrych kilka lat. Najeździłam się w młodości, a teraz podróżuję z domu na działkę i z powrotem. Tak spędzam emeryturę — przyznaje Leokadia Stankiewicz z Olsztyna. — Wyjazd to nie tylko wydatek, ale też organizacja. Nie mam samochodu, a to jest wielkim utrudnieniem. Na stare lata jestem wygodna. Największym szaleństwem rok temu był zakup hamaka. Dzięki temu moja działka jest już nie tylko ogrodnicza, ale i rekreacyjna.

Blisko połowa z nas (49,1 proc.) chce zmieścić się w wakacyjnym budżecie do 1 tys. zł na osobę.


Rośnie też grupa turystów, która wyda więcej. Z 14,3 do 17,8 proc. urósł odsetek osób, która na urlop wyda między 2 a 4 tys. zł. Natomiast 8,3 proc. Polaków planuje wydać powyżej 4 tys. zł na osobę. Przy okazji, oszczędzamy na ubezpieczeniach. Jako turyści czujemy się niezniszczalni. 34 proc. z nas przebywających na zagranicznych wakacjach, nie ma wykupionego ubezpieczenia turystycznego — wynika z badania Nationale-Nederlanden. Tymczasem nieplanowana wizyta u lekarza lub awaria samochodu może zwiększyć cenę wyjazdu nawet kilkukrotnie. Często zapominamy też o wyrobieniu karty EKUZ, czyli Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego. Ona potwierdza prawo do korzystania na koszt NFZ z niezbędnych świadczeń zdrowotnych w czasie tymczasowego pobytu zagranicą. Tymczasem, jak również wykazał raport, co trzeci Polak na urlopie za granicą doświadczył nieprzyjemnego zdarzenia losowego. Czyli Polak, wbrew przysłowiu, wcale nie jest mądry po szkodzie. To dziwi, bo karta EKUZ jest darmowa.


Na wakacje częściej pojadą rodziny, które pobierają świadczenie 500 plus. W przypadku osób, które nie mają takiego wsparcia, urlop zaplanowało aż o 26 proc. osób mniej niż rok temu.


— Nie tylko pieniądze są czynnikiem, który wpływa na nasze wakacyjne decyzje — twierdzi prof. Andrzej Buszko, ekonomista z UWM. — Oczywiście. Żeby wyjechać, trzeba mieć środki. I z tym trudno dyskutować. Ale minęła fala zachwytów wyjazdami zagranicznymi. Ludzie poznali świat. Nie mamy się już komu chwalić, że byliśmy w ciepłych krajach. W odniesieniu do 4 czerwca mieliśmy na to 30 lat. Nawet zaciągaliśmy kredyty, żeby wyjechać. Teraz takie podróże są powszechne i już nie tak atrakcyjne. Dostrzegamy na przykład różne zagrożenia, które mogą się zdarzyć. Poza tym Polska stanowi bardzo ciekawą alternatywę turystyczną. Mamy morze, jeziora i góry. Każdy znajdzie, co lubi. A ci, którzy nie wyjeżdżają, decydują się mimo wszystko na krótkie wypady. Dostrzegamy też wzrost cen, co niestety wpływa na nasze racjonalne decyzje. A poza tym rodziny wolą zrezygnować ze wspólnych wakacji na koszt lepszego wypoczynku swoich dzieci.

Ada Romanowska
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (12) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. mieszkanka #2744081 | 31.0.*.* 8 cze 2019 09:11

    woda jest,las jest ,pogoda jest ,mazury cud natury ,a wy chcecie za granice ,doceńcie to co macie...

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Koniec z koncem ciagne #2743500 | 83.31.*.* 6 cze 2019 19:53

    Uważam jedno zarabiamy nadal najniższą krajową gowno to takie sa efekty ludzie,dziekujmy Ukraincom nie mamy zadnych podwyzek,a pracodawca ma nas gdzies. Uwazam zrobic REFERENDUM wobec wschodnich sąsiadów a tak zeby bylo wkoncu sprawiedliwie.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Adam #2743486 | 83.31.*.* 6 cze 2019 18:53

    500 plusy jak przyjadą mówią do dzieci idzta pograjta w piłkę a sami otwierają pierwsza flaszkę opłacona z 500+.Potem idzie chlanie a kiedy trzeba wyjąc dzieci mkleszcze nie ma komu do lekarza pojechać bo wszyscy nawaleni. I tak cały urlop. Jako posiłki sobie do gorzalu grilująa podwawelską a dzieci makaron z ketchupem. Niekiedy przez pomyłkę wyjeżdżając zabierają sztućce lub nowa deskę sedesową.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. co #2743412 | 80.50.*.* 6 cze 2019 15:39

    Jak się żyje w dziadowskim kraju pełnym złodziei,to i normalnych ludzi na wczasy nie stać

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. @Artur #2743278 | 77.253.*.* 6 cze 2019 10:07

    A skąd te wieści? Rozmawiałeś z minister finansów? Czy może tak mówili w TVN?

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Pokaż wszystkie komentarze (12)