Czwartek, 24 października 2019. Imieniny Arety, Marty, Marcina

Egzaminy się odbywają, ale strajk nauczycieli nie gaśnie

2019-04-15 15:48:36 (ost. akt: 2019-04-15 15:54:02)
Sp 5 egzamin

Sp 5 egzamin

Autor zdjęcia: Karol Kiłyk

Egzamin z języka polskiego pisało dzisiaj w kraju ponad 370 tys. ósmoklasistów. Poniedziałek to też ósmy dzień strajku nauczycieli. Rząd prosi o zawieszenie strajku na czas świąt, a nauczyciele zapowiadają, że strajku nie przerwą.

Poniedziałek był pierwszym z trzech dni, kiedy zostaną przeprowadzone egzaminy ósmoklasistów. We wtorek uczniowie napiszą egzamin z matematyki, a w środę z języka obcego.

Co do egzaminu językowego — największa grupa ósmoklasistów (94,98 proc.) zadeklarowała przystąpienie do egzaminu z języka angielskiego. Drugim najczęściej wybieranym językiem jest niemiecki (4,54 proc.). Najmniej popularne są: francuski, hiszpański, rosyjski i włoski. Do egzaminu z tych języków przystąpi łącznie 0,48 proc. ósmoklasistów.

]Przypominamy, że przystąpienie do egzaminu ósmoklasisty jest warunkiem ukończenia szkoły podstawowej oraz wpływa na przyjęcie ucznia do szkoły ponadgimnazjalnej. Nie można jednak nie zdać egzaminu.

Wystarczy do niego przystąpić (CKE nie określiła bowiem minimalnego progu punktów do uzyskania). Jeśli wystąpiłyby jakiekolwiek problemy z egzaminem (lub któryś z uczniów po prostu go nie napisze), drugi termin przewidziano na 3, 4 i 5 czerwca.


Egzaminy ósmoklasistów różni się nieco od gimnazjalnych. Pojawia się więcej zadań otwartych. Zrezygnowano z większego udziału pytań testowych — zamkniętych, bo z języka polskiego egzaminowany może uzyskać blisko 70 procent możliwych punktów z zadań otwartych, a z matematyki ok. 50 procent — podobnie, jak z języka obcego.



Na egzaminie z języka polskiego ósmoklasiści mogli wybrać jeden z dwóch tematów do napisania tekstu własnego (charakter argumentacyjny lub twórczy). To kolejna różnica względem egzaminu gimnazjalnego, gdzie temat jest wspólny dla wszystkich uczniów.

Tegoroczny egzamin z języka polskiego zdominował „Mały Książę”.

Tematy wypracowań, z których mogli wybierać uczniowie to:
„Napisz rozprawkę, w której rozważysz, czy w relacjach międzyludzkich lepiej kierować się sercem czy rozumem. W argumentacji odwoła się do lektury obowiązkowej oraz do innego utworu literackiego”.
Lub:
„Napisz opowiadanie o odwiedzinach lisa na planecie Małego Księcia, podczas których lis przekonuje się, czy chłopiec wykorzystał wiedzę zdobytą podczas podróży. Wypracowanie powinno dowodzić, że znasz lekturę „Mały Książę”.

— Trochę się bałem, jak to będzie wyglądało, bo jednak jesteśmy pierwszym rocznikiem, który pisał ten egzamin — nie ukrywa Adam, ósmoklasista z Olsztyna. — „Mały Książę”, to nie jest jakaś moja ulubiona lektura, ale nie było tak trudno. Wybrałem drugi temat. Nie martwię się jednak wynikiem, bo oblać i tak nie można.


— Byłam dobrze przygotowana. Podoba mi się, że można było więcej napisać, a nie tylko zaznaczać odpowiedzi, chociaż niektórzy na pewno wolą testy — przekonuje Karolina, ósmoklasistka z SP9. — Polski to jeden z moich ulubionych przedmiotów, więc o dobry wynik się nie boję. Gorzej będzie na matematyce — nie ukrywa.

Te egzaminy przejdą zresztą do historii. Nie tylko dlatego, że są pierwszymi tego typu egzaminami po reformie edukacji z 2017 roku, ale też ze względu na strajk nauczycieli — największy od 25 lat. W niedzielę premier Mateusz Morawiecki zaapelował do nauczycieli, żeby zawiesili protest na święta, bo po świętach chcą ze związkowcami ponownie chce zasiąść do rozmów. Do okrągłego stołu zaproszenie mają otrzymać pedagodzy, wychowawcy, nauczyciele, związkowcy i rodzice.

Najpierw prośbę premiera skomentował Sławomir Broniarz, szef ZNP:
„W Wielkim Tygodniu zachęcamy premiera do podjęcia wielkich decyzji”.
Podczas wczorajszej konferencji zapowiedział jednak, że ZNP weźmie udział w obradach, choć ma żal do premiera, że nie odniósł się do prośby o powołanie mediatora. Jednocześnie powiedział, że „Minister (Zalewska — red.) nie odniosła się do naszych postulatów, które pozostały niezmienne” oraz „Jeśli jednego dnia prezes PiS chce rozdawać 20 miliardów złotych, a drugiego słyszymy, że nie ma pieniędzy, to my tego nie akceptujemy”.

Nadal nie wiemy jednak, kiedy ewentualne obrady miały by się odbyć. Wynik egzaminu uczniowie poznają 14 czerwca.

Paweł Jaszczanin
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (12) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Brygada Kryzys #2717558 | 89.229.*.* 16 kwi 2019 07:47

    Jeszcze nie widziałem takiego strajku żeby były przerwy od strajku w wolne weekendy i święta Hehe ... najlepsze jest śpiewanie przez belfrów ręce opadają .

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Rodzic #2717500 | 83.6.*.* 15 kwi 2019 23:55

    Liczmy strajkujących nauczycieli i taczki czy nam wystarczy by ich wywieźć ze szkól jak nasze dzieci nie będą klasyfikowane. Zafundujemy im wycieczki prosto pod Sądy by zwracali rodzicom poniesione nakłady gdyby dzieci musiały powtarzać rok!!!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. mik #2717497 | 81.190.*.* 15 kwi 2019 23:38

    Jeżeli nauczyciele nie klasyfikują maturzystów to będą na przegranej pozycji ponieważ Jeżeli ministerstwo nie wyda jakiejś ustawy pozwalającej zdawać maturę bez klasyfikacji i uczniowie będą zmuszeni powtarzać rok to społeczeństwo ich zje, zlinczuje, stracą resztki szacunku który mieli u rodziców i maturzystów. Potwierdzą słowa o tym, że biorą uczniów za zakładników, że są terrorystami!!! A Jeżeli ministerstwo wyda taką ustawę to wygra rząd jako ten dobry, który musiał ratować uczniów przed terrorystami nauczycielami.... Tak czy siak brak klasyfikacji odbije sie czkawką na nauczycielach....

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Nauczyciele, oświata #2717490 | 5.174.*.* 15 kwi 2019 23:19

    nie przewidzieli jednej sprawy. Mianowicie może ich czekać strajk dzieci przeciw. ew. przedłużeniu roku szkolnego, przeciw niekompetencji nauczycieli, przeciw opasłym podręcznikom i ćwiczeniom, które można zrobić przecież jako wpinane segregatory z pracą na kolejny tydzień. Strajkowacćza kasę hohoho. Ale strajkować bo program beznadziejny,promujący bylejakość i niczyzm to..? Tak trudno prawda?

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Rob #2717439 | 95.128.*.* 15 kwi 2019 21:41

    Dziennikarze tej gazety o tym Wam nie napiszą.... Dziś przedstawiciele komitetu strajkowego nauczycieli doszli do porozumieia z Grzymowiczem, że środki na wynagrodzenia pozostaną w budżetach szkół i na podstawie tego porozumienia pracodawca nie dokona potrącenia z wynagrodzenia pracownikowi uczestniczacemu w strajku lub uruchomi procedurę wypłat potrąconych wynagrodzeń jeżeli strajk będzie trwał po 1 maja.... Tak więc za czas strajku można zarobić i nic nie robić.... Tak można strajkować i cały rok....

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Pokaż wszystkie komentarze (12)