Poniedziałek, 26 sierpnia 2019. Imieniny Ireneusza, Konstantego, Marii

Malowanie jajek przed wielkanocnym śniadaniem [ZDJĘCIA]

2019-04-12 12:00:00 (ost. akt: 2019-04-12 18:03:43)
Malowanie Pisanek

Malowanie Pisanek

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Spotkaliśmy się nad jeziorem Krzywym w restauracji Słoneczna Polana. Nasi goście malowali i oklejali kolorowymi ozdobami pisanki, które trafią na świąteczne stoły Śniadania dla Samotnych.

Spotkanie nad Jeziorem Krzywym, zorganizowane przez "Gazetę Olsztyńską", było nie tylko okazją przygotowania ozdób, które wraz z życzeniami trafią do gości pierwszego w Olsztynie Śniadania dla Samotnych, ale też okazją do rozmów o świątecznych zwyczajach, potrawach i mieszaniu się tradycji.

Osobą, która kierowała ozdabianiem styropianowych jaj, była Joanna Michalska, wicestarosta powiatu olsztyńskiego.

Jej bożonarodzeniowe bombki i wielkanocne jajka mają certyfikat Marka Lokalna. Pani Joanna przyznała, że rękodzieło jest dla niej formą wyciszenia i chwilą na poukładanie sobie w głowie różnych spraw. — Choć zdaję sobie sprawę, że nie jest to zajęcie dla każdego — powiedziała.



Pasja pani Joanny rozpoczęła się 8 lat temu, na warsztatach w Różnowie. — Prowadziła je pani od bombek — wspomina. — Jej prace mnie zachwyciły. Ale w naszej rodzinie moje uzdolnienia plastyczne nie są wyjątkowe. Córka jest plastyczką.

Wszyscy mogliśmy obejrzeć wielkanocne jajka Joanny Michalskiej z certyfikatem. Pozostali goście, nie ukrywając niepokoju, starali się sprostać wysoko postawionej poprzeczce. Malowali styropianowe jaja, posypywali je brokatem, przyklejali kwiatki, wbijali maleńkie szpileczki, które miały podtrzymywać ozdobne taśmy i opowiadali.

PasławskaUrszula Pasławska, posłanka PSL, wspominała, że na Mazurach, skąd pochodzi, Wielkanoc była najważniejszym świętem religijnym.
— Nie obchodzono jej jednak tak wystawnie, jak chociażby na Kurpiach — mówiła. — Mazurzy zazdrościli Kurpiom kulinarnej różnorodności. My siadamy do wielkanocnego śniadania, gdzie głównym składnikiem potraw są jajka. Obowiązkowy i pyszny jest kuch z kiezą czyli z twarogiem. Jest to ciasto na żółtkach, wolno robione.

Robertowi Szewczykowi, olsztyńskiemu radnemu, Wielkanoc kojarzy się z sąsiedzkimi spotkaniami na spacerach.
— Moja rodzina mieszka w Gutkowie od lat — opowiadał. — Synowie należą do czwartego pokolenia. Niektórzy sąsiedzi pamiętają moich przodków i nie jeden widząc mnie woła na powitanie: O, młody Kaczkowski! Prawie wszyscy się tam znamy. A wiosna w Gutkowie jest piękna!

Zdaniem Janusza Cichonia, posła PO, Wielkanoc jest przede wszystkim słodka. Te święta kojarzą mu się z ciastami, między innymi bezowym, które jest specjalnością córki.
— Żona maluje pisanki na poły artystycznie — mówił poseł. — A poza tym hołdujemy tradycji. Na śniadanie jest zawsze żurek i biała kiełbasa.

Tradycji trzyma się też koleżanka posła, Anna Wasilewska z PO.
— Nie kupuję gotowych potraw — podkreśliła. — Wszystkie, jak pascha, pasztet czy mazurki, przygotowuję od podstaw. I jajka maluję tradycyjnie. Najpierw rysuję wzory woskiem, a potem gotuję jajka w łupinach cebuli, dających piękny brązowy kolor. To sprawdzona metoda.

BrzezinMarszałek województwa Gustaw Marek Brzezin przy malowaniu pisanek wspomniał dzieciństwo. I zawody na „silniejsze” jajko.
— W czasie Wielkanocy ciągnie nas na powietrze, bo to święta wiosenne, pełne witalności, nadziei i … wody. Choć kiedyś było jej o wiele mniej. Polewaliśmy się symbolicznie — opowiadał.
Marszałek dodał, ze kusi go, by na Wielkanoc wyjechać gdzieś z domu „na gotowe”. — Ale nie poza Polskę — zastrzegł.

Artur ChojeckiW domu wojewody Artura Chojeckiego, ojca trzech synów i córeczki, na Wielkanoc trzeba przygotować trzy koszyki ze święconką.
— Obchodzimy całe triduum paschalne, w tym liturgię w Wielką Sobotę — podkreślił wojewoda. — Na wielkanocne śniadanie tradycyjnie jemy żurek i ulubioną paschę. W poniedziałek chłopcy oczywiście polewają się wodą.

W domu starosty Andrzeja Abako dyngusowe polewanie rozpoczyna tata.
— Wstaje pierwszy, by pokropić wodą wszystkich na szczęście — opowiadał starosta. On sam bierze udział w rezurekcji. — Syn, jako strażak, czuwa przy grobie Chrystusa, ja niosę chorągiew — dodał. — A do świecenia niesiemy zawsze duży kosz.

Jolanta PiotrowskaCzłonkinię zarządu województwa, Jolantę Piotrowską, burmistrz Giżycka w latach 2002-2014, zapytałam, czym różni się Wielkanoc w Olsztynie od tej w Giżycku. I różni się.
— Przez wiele lat żył tam mieszkaniec ormiańskiego pochodzenia, który organizował bitwę na jajka — wspominała. — Przychodziło na nią wiele osób. Jajka można było też toczyć po chodniku. U mnie w domu mieszają się tradycje. Jemy kujawski żur na zakwasie i mazurską gęś, a czasem smażone borowiki.

Z kolei dr Lucyna Kiełbasa, zastępca dyrektor szpitala miejskiego ds pielęgniarstwa podkreśliła, że jej rodzina podczas świat nie idzie na łatwiznę.
— Nad malowaniem pisanek czuwa córka, która studiuje w ASP — mówiła. — Używa wosku, tradycyjnie. Podobnie tradycyjne jest śniadanie z białym barszczem, białą kiełbasą, faszerowanymi jajkami i babami. Kiedy dzieci były małe, dostawały prezenty. Dzisiaj dostają symboliczne upominki.

Marcin Kulasek, sekretarz generalny SLD, przyznał, ze przed Wielkanocą stara się pomagać, jak potrafi.
— Trzepię dywany i myję okna. A żona wymyśla różne mazurki — powiedział nam. — Na przykład z konfiturami ze śliwek i wiśni. Taki mazurek jest pyszny!

Dla Janusza Cieplińskiego, muzyka i dyrektora Powiatowej Szkoły Muzycznej w Dywitach najważniejszy jest duchowy wymiar Wielkanocy. Tegoroczna będzie wyjątkowa — nie tylko dla niego, ale dla innych mieszkańców Olsztyna. W wielkanocną niedzielę 21 kwietnia po raz pierwszy w Olsztynie Fundacja Wolne Miejsce zorganizuje Śniadanie dla Samotnych. Do akcji włączyły się m.in. firmy, UWM, filharmonia, strażacy i wolontariusze.
— W wielkanocną niedzielę o godz. 11 do kortowskiej stołówki Kuźnia Smaków może przyjść każdy — zapewnia Ciepliński. — Wielu ludzi chce na święta czegoś innego, bardziej duchowego. Moim zadaniem jest, żeby podczas śniadania pojawiła się piękna muzyka, żeby było przesłanie. Pojawi się także scenka teatralna. Wyreżyseruje ją Katarzyna Kropidłowska, aktorka z Teatru Jaracza.

MZG

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także