środa, 20 listopada 2019. Imieniny Anatola, Edyty, Rafała

Mamy przekichane – czyli o tym, co pyli i nas uczula

2019-03-28 20:05:00 (ost. akt: 2019-03-28 15:29:36)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: Pixabay

Aż chce się zawołać pełna piersią: alergicy wszystkich krajów, łączmy się! A pewnie, że chce, tylko z tą pełną piersią nieco trudniej…

Permanentnie zapchany nos, łeb niczym bania i te serie kichnięć jak z karabinu maszynowego wiosną skutecznie pełną pierś zatykają… Przynajmniej alergikom. I choć za oknem jeszcze jakby szarawo, a listki nie bardzo rwą się do rozwijania, nie mówiąc o kwiatkach — wszystkich niedowiarków zapewniam: wiele drzew już kwitnie!

Drzewa w marcu
Marzec to pierwszy wiosenny miesiąc, kiedy rośliny zaczynają pylić na dużą skalę. Przede wszystkim pylą wszystkie drzewa wczesnokwitnące: leszczyna, olcha, topola, cis i wierzba. Najsilniejszym alergenem z nich jest olcha, której pyłki są najczęstszą przyczyną alergicznego nieżytu nosa w naszym klimacie. Dodatkowo, Ośrodek Badania Alergenów Środowiskowych w tym sezonie nie ma dobrych wieści: natężenie olchowych pyłków będzie bardzo wysokie przez cały marzec. A zatem katar sienny i alergiczne zapalenie spojówek my, alergicy, mamy jak w banku…!

Leszczyna
Podłużne, żółte, trzepoczące na wietrze robaczki to — niech pęknę! — pierwsza, namacalna i dająca się sfotografować oznaka nadchodzącej wiosny…! Fachowo nazywa się je kwiatostanami i w zależności od roku, pylenie leszczyny może zacząć się już w styczniu, ale najwyższe stężenie pyłków w powietrzu przypada na przełom lutego i marca. Czyli niby już najgorsze za nami. Z powodu tego wczesnego kwitnienia leszczyna jest podwójnie zwodnicza: często zdarza się, że objawy alergiczne — pieczenie oczu i katar, w związku z zimną porą roku mylone bywają z przeziębieniem. Co gorsza, pyłki leszczyny wykazują reakcje krzyżowe z pyłkami olchy i brzozy, a także niektórymi alergenami pokarmowymi, np. orzechami laskowymi.



Olcha
U osób uczulonych na pyłki olchy objawy pojawiają się nagle. Spowodowane jest to gwałtownym początkiem pylenia drzewa oraz bardzo wysokim stężeniem pyłków w pierwszych dniach kwitnienia. Objawy alergii na pyłki olchy to przede wszystkim nieżyt nosa: wodnista wydzielina, swędzenie i niedrożność nosa, kichanie, oraz zaczerwienienie spojówek i łzawienie. Uczulenie na pyłki olchy jest najczęstszą przyczyną alergicznego nieżytu nosa w naszym klimacie, a okres jej pylenia zbliżony jest do czasu pylenia leszczyny: rozpoczyna się już na przełomie stycznia i lutego, ale do zapylenia roślina potrzebuje wyższych temperatur, dlatego kulminacyjny punkt kwitnienia przypada na połowę marca. Jak w większości wypadków, także pyłki olchy wykazują krzyżowe reakcje alergiczne z alergenami pyłku leszczyny i olchy, a także alergenami pokarmowymi jabłek, brzoskwiń i orzechów laskowych.

Cis
Cis zaczyna kwitnąć w trzeciej dekadzie marca i pyli od 10 do 30 dni. Pyłki cisa zawierają toksynę — alkaloid, który może podrażnić błony śluzowe nosa i gardła. Największe skupienie cisa pospolitego występuje w Borach Tucholskich, ale choćby cis japoński to także popularna roślina ozdobna, którą sadzi się jako żywopłot w przydomowych ogrodach i parkach.



Topola
Kwitnienie topoli zaczyna się już w lutym, ale intensywnie pylić zaczyna w trzeciej dekadzie marca. Od marca do kwietnia pylą odmiany męskie, a od kwietnia do maja odmiany żeńskie. Te ostatnie produkują o wiele mniej pyłków niż męskie, co powoduje obniżenie ilości alergenu w powietrzu. Warto wiedzieć, że topola uczula stosunkowo rzadko i niesłusznie bywa uważana za główną przyczynę wiosennych katarów i łzawień. Pyłki topoli mogą wywoływać reakcję krzyżową z wierzbą.

Wierzba
Pyłki wierzby nie są częstym alergenem, ale ci, którzy są na nie uczuleni, muszą zrezygnować nie tylko z bazi w wazonie, ale także — o zgrozo! — miodów, bo wiele z nich zawiera wierzbowe pyłki. Osoby uczulone na pyłki wierzby paradoksalnie trudniej znoszą alergię w miastach niż na wsiach. W przestrzeni miejskiej wierzby rosną w wielu parkach, a alergeny przenoszone są przez wiatr z miejsca na miejsce między budynkami, przez co długo mogą być przyczyną uczuleń. Na wsiach wierzby rosną zazwyczaj w pewnym oddaleniu od domostw, bo lubią podmokłe podłoża, dlatego szansa, że pyłki znajdą się w obszarach zamieszkanych, jest stosunkowo niewielka. Wierzba kwitnie od połowy marca do końca kwietnia.



Wczesna czy późna wiosna — co jest gorsze dla alergików?
Wczesna wiosna dla alergików oznacza dłuższy i cięższy okres pylenia. Jeśli zima jest łagodna, to leszczyna i olcha zaczynają kwitnienie już w styczniu, a okres ich intensywnego pylenia przypada na luty. Z kolei przedłużająca się zima powoduje, że w momencie wystąpienia wyższych temperatur jednocześnie zaczyna pylić wiele uczulających roślin — oprócz leszczyny i olchy także brzoza, topola i wierzba. Najwyższe stężenie pyłków notuje się w pogodne, bezwietrzne dni, a zmniejszenie ilości alergenów w powietrzu przynoszą dopiero gwałtowne opady.

Jak przetrwać?
Najlepszym sposobem ograniczania negatywnych skutków uczulenia jest unikanie kontaktu z alergenem. Wiadomo, ale łatwo powiedzieć. Jeśli uczulają pyłki drzew lub traw — ciężko jest na cały ten czas zostać w szczelnie zamkniętym mieszkaniu, niczym zakładnik w areszcie domowym. I w dodatku niezdrowo… Potrzebny jest inny sposób.

Ten trudny dla alergików czas można przetrwać, ograniczając przebywanie na świeżym powietrzu w okresie największego stężenia pyłków. Najgorsze są godziny poranne, między 5 a 8 rano, a także popołudniowe — od 17 do 19. Zbawienne są dni deszczowe, które ograniczają stężenie alergenów w powietrzu. Dlatego alergikom zaleca się spacerowanie w czasie deszczu lub tuż po nim.

Ani zamykanie domu, ani najgęstsze z gęstych firanek — nic nie zatrzyma pyłków przed wtargnięcie do środka. Ponadto dom należy wietrzyć. Najlepiej robić to w godzinach nocnych. Wiosną alergików nie zachęcamy do wypadów gdzieś w stronę lasu czy na łąkę, bo tam stężenie pyłków jest najwyższe. Za to korzystnie na stan ich zdrowia wpłynie przebywanie nad morzem lub w górach.

Po powrocie z dworu alergik powinien myć dokładnie twarz i ręce, codziennie się kąpać i myć włosy. Swoją garderobę powinien prać często i suszyć ją w domu, a nie na świeżym powietrzu.

Oczywiście, można po pomoc udać się do apteki. Wiele leków przeciwalergicznych dostępnych jest bez recepty i są to preparaty o naprawdę silnym działaniu antyhistaminowym. Ale to ostateczna ostateczność. W naprawdę skrajnych sytuacjach polecam raczej wizytę najpierw u lekarza, a potem w aptece. Tak, żebyśmy wiosną mogli się cieszyć nie tylko zza okna…!

Magdalena Maria Bukowiecka
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. dusia #2770291 | 5.184.*.* 31 lip 2019 17:05

    ja kupiłam maskę antyalergiczną broyx i jak jest ten najgorszy okres pylenia wiosna/lato , to nie wychodzę bez niej z domu.wygodnie się przez nią oddycha, ma regulowane zapięcie no i chroni przed alergenami

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Danusia #2717887 | 94.254.*.* 16 kwi 2019 18:01

    Mam uczulenie na rośliny no ale da się z tym żyć moja aplikacja apsik wysyła mi alerty coo będzie dzisiaj pyliło. Mogę też się umówić do lekarza przez nią. Dobra rzecz dla osób co mają probelmy z alergią

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. sab #2705837 | 83.31.*.* 28 mar 2019 23:09

    mój kot jest uczulony - cała zima bez problemów ale na wiosnę wygląda strasznie

    ! - + odpowiedz na ten komentarz