Niedziela, 17 listopada 2019. Imieniny Grzegorza, Salomei, Walerii

Umowy zawierane przez telefon. Jak nie dać się oszukać?

2019-01-04 07:12:00 (ost. akt: 2019-01-03 19:38:24)

Autor zdjęcia: pixabay

Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal? Nie do końca tak jest. Zwłaszcza, gdy chodzi o umowy zawierane przez telefon. Przestępcy w ten sposób wyłudzili od nas aż 19 mln. Jak się nie dać oszukać? Przede wszystkim nie ufać.

To już nie te czasy, że żeby coś kupić, trzeba iść do sklepu. Teraz wystarczy odebrać telefon i zgodzić się na ofertę. A ta brzmi nad wyraz atrakcyjnie, że aż grzech odmawiać. Dlatego tak łatwo dać się zmanipulować. Zwłaszcza seniorom, którzy po prostu wierzą ludziom na słowo.

— Mój dziadek ufał ludziom. Dlatego, gdy ktoś dzwonił do niego z propozycją, rozmawiał z zainteresowaniem. Akurat wtedy dużo chorował, umysł też podupadał na zdrowiu — opowiada Łukasz z Olsztyna. — Raz odebrał telefon z wydawnictwa, które w zamian za prenumeratę, da mu szansę na wygranie samochodu. Zgodził się, chociaż ani samochód, ani prenumerata nie były mu potrzebne. Z pierwszym numerem przyszła koperta z kluczykiem do auta i hasłem, że jest blisko wygranej. Że ma do wyboru cztery koloru samochodu. A jeśli kupi jakiś poradnik, to szanse na losowanie wzrosną. Nie wychodził z domu, więc pewnie nie wysłałby zamówienia. Ale na nieszczęście znów odebrał telefon. I znów zamarzył o samochodzie. Jak mówił: dla rodziny. Poradnika nie przyjęliśmy, wrócił do adresata. Dzwoniliśmy do firmy i żądaliśmy unieważnienia umowy. Ale prenumerata, mimo że nieopłacona, cały czas przychodziła. Też nie odbieraliśmy. Nie pomogły nawet wyjaśnienia, że dziadek jest chory i nieświadomy swoich decyzji. Dopiero zastraszenie policją i sądem uspokoiło sytuację.

— Pewnego dnia do mojego taty zadzwonił konsultant firmy energetycznej. Zaproponował zmianę warunków umowy na lepszą. Tata odmówił i poprosił, żeby więcej do niego nie dzwonić z ofertą. Nie była wcale taka dobra. To jednak nie koniec historii — opowiada Katarzyna z Olsztyna. — Konsultant dziwnym trafem zadzwonił do mojego brata. Poprosił go o numer PESEL taty, żeby jednak podpisać nową umowę. Brat zagroził konsultantowi sądem. Na szczęście telefony umilkły, a umowa pozostała bez zmian. To pokazuje, że firmy są w stanie użyć wszelakich sposobów, żeby wyjść na swoje. Nie zawsze są to działania zgodne z prawem. Wiele osób pewnie daje się „złapać” na atrakcyjne warunki. Tata natomiast zapisał sobie ten numer w telefonie jako „wróg numer 1”.

Nie zawsze jednak rozmowa telefoniczna kończy się happy endem. Pokazują to kwoty wyłudzone od seniorów przez przestępców podających się za pracowników firm pożyczkowych i operatorów telekomunikacyjnych. W 2017 roku było to 19 mln zł. Tylko w pierwszym kwartale 2018 roku w wyniku tego typu oszustw starsze osoby utraciły 4,3 mln zł. Dlatego trzeba pamiętać, że po drugiej stronie słuchawki może znajdować się nie tylko przedstawiciel firmy, ale i potencjalny oszust. Jeśli uda mu się wyłudzić od nas dane, takie jak numer PESEL, numer dowodu osobistego, hasła abonenckie dla klientów telefonii czy do bankowości elektronicznej, może on usiłować posłużyć się naszą tożsamością do popełnienia przestępstwa.

Jak wynika z raportu InfoDok, tylko w trzecim kwartale 2018 roku oszuści próbowali wyłudzić 120,5 mln zł, posługując się cudzą tożsamością. Statystycznie każdego dnia dochodzi do prób wyłudzeń wartych łącznie 1,3 mln zł. Suma ta dotyczy tylko zgłoszonych przypadków, więc można przypuszczać, że skala tego procederu jest większa.

— Przestępcy korzystają z książek telefonicznych, w których z reguły znajdują się numery do osób starszych. Do tego sprawdzają imiona. Jeśli zadzwonią do Stanisława czy Władysławy, to z większym prawdopodobieństwem dodzwonią się do seniorów. A ci z racji wieku są bardziej ufni — mówi asp. Rafał Prokopczyk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.

I dodaje: — Takie sytuacje się zdarzają, nie tylko w wielkich miastach, w Warszawie czy Krakowie. Ofiarami są również mieszkańcy mniejszych miejscowości. Dlatego jeśli odbieramy telefon z ofertą, nie podejmujmy pochopnie decyzji. Świat dzisiaj się nie kończy. Zresztą umowa wchodzi w życie z dniem jej podpisania, więc musimy czekać na dokumenty. Te radzę jednak wcześniej przeczytać, żeby wyłapać nieścisłości, jeśli się pojawią. W żadnym wypadku jednak nie możemy podawać szczegółowych danych przez telefon, które mogą być wykorzystane przez przestępców. Sami też poprośmy o dane rozmówcy. Jeśli coś nam nie pasuje, poprośmy również, żeby zadzwonił do nas na inny numer telefonu. Na przykład na komórkę, gdzie mamy możliwość rejestracji rozmowy — to też powiedzmy. Jeśli będzie miał coś na sumieniu, prawdopodobnie nie oddzwoni.

Zdarza się, że świadomie zgadzamy się na warunki, które okazują się później niezgodne z tym, co zostało powiedziane. Że zapłacimy na przykład wyższy abonament. W ten sposób przedłużamy umowę — chociażby na telefon, prąd czy kablówkę. A gdy umowa już do nas dotrze, nie chce nam się jej czytać, bo napisana „drobnym makiem”, a poza tym „wszystko już wiemy”. A to błąd.

— Dziś każdy jest nastawiony na wynik sprzedażowy, więc być może dlatego dochodzi do nadużyć. Konsultanci często mają sposoby, żeby nas podejść. Dopytują o szczegóły i znając je, dopasowują ofertę do naszych potrzeb. Łatwiej jest wtedy coś sprzedać, a nam się zgodzić na nowe warunki — podkreśla Jadwiga Urbańska, miejski rzecznik konsumentów w Olsztynie. — Dlatego musimy znać przepisy, które są nam pomocne i chronią nas przed dolegliwościami ekonomicznymi. Przede wszystkim trzeba przeczytać umowę, bo ta do nas przyjdzie po rozmowie telefonicznej. A jeśli chcemy się z niej wycofać, mamy 14 dni na odstąpienie od umowy. Jeśli się spóźnimy, nic więcej nie da się już zrobić. Będzie to oznaczało, że się z nią zgadzamy. I tu nawet rzecznik praw konsumenta nie pomoże. Bo nie przeskoczy prawa.


ADA ROMANOWSKA


Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Mazur #2655848 | 79.124.*.* 5 sty 2019 11:05

    przez telefon to mogę co najwyżej umówić się z laską na kawę a nie zawierać umowę , a tym bardziej podawać numer pesela którego podanie jest przysłowiowym gwoździem do trumny

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Marek #2655120 | 188.146.*.* 4 sty 2019 11:41

    Sprawa jest prosta. Nie odbierać telefonów od nieznajomych numerów. Ja tak robię i krzywda mi się nie dzieje.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. ufna #2655099 | 178.36.*.* 4 sty 2019 11:19

      Niestety świat się zmienił na gorsze chociaż zdaje się nam, że na lepsze. Trudno oduczyć się ufności , a trzeba...

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. Janina #2654981 | 81.15.*.* 4 sty 2019 07:56

        http://forum.gazeta.pl/forum/w,64,805608 61,80560861,Igor_Hrywna_mial_odwage.html

        ! - + odpowiedz na ten komentarz

      2. Śledztwo ws szefa policji #2654974 | 193.243.*.* 4 sty 2019 07:43

        http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/pols ka/post%c4%99powanie-dyscyplinarne-wobec -szefa-podlaskiej-policji-za-s%c5%82owa- o-donosach-na-pos%c5%82ank%c4%99-po/ar-B BRLjDC?ocid=ientp

        Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz