Wtorek, 11 grudnia 2018. Imieniny Biny, Damazego, Waldemara

Gruźlica wciąż atakuje. W Polsce z powodu gruźlicy umiera ok. 1000 osób rocznie

2018-12-05 11:42:55 (ost. akt: 2018-12-05 20:08:29)
zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: Fot. arch. GO

Kiedyś nazywana chorobą biedoty — dziś gruźlica wciąż jest niebezpieczna. Prócz niedożywionych, w tym fanów kolejnych diet odchudzających, najczęściej atakuje dzieci i starszych, a także diabetyków i… palaczy!

italic textPrzyczyny

Choć społeczeństwo żyje w błogiej nieświadomości, że walkę z gruźlicą wygrało dawno temu — choroba wciąż zbiera żniwo. W samej Polsce z powodu gruźlicy umiera ok. 1000 osób rocznie, a liczba nowych przypadków zakażenia zwiększa się z roku na rok. Lekarze i epidemiolodzy biją coraz głośniej na alarm, bo polskie liczby dwa razy przewyższają statystyki Czech i Słowacji, a aż siedem — Norwegię i Szwecję.

Gruźlica jest chorobą zakaźną: wywołuje ją Gram-dodatnia bakteria Mycobacterium tuberculosis, zwana też pałeczką lub prątkiem Kocha, od nazwiska niemieckiego lekarza bakteriologa Roberta Kocha, który go odkrył.

Prątki są dość wredne — w dostatecznie wilgotnej glebie lub kurzu, bez dostępu światła są w stanie przetrwać nawet kilka lat! Są odporne na działanie antybiotyków, kwasów i zasad. Pogromcą prątków gruźlicy jest światło słoneczne, a konkretniej promieniowanie ultrafioletowe. Już po 10 sekundach giną też w temperaturze 75°C — pomaga zatem gotowanie lub pasteryzowanie. Pocieszający jest również fakt, że rozmnażają się raczej wolno: podział następuje nie częściej niż co 18-20 godzin.

Gruźlica przenosi się głównie drogą kropelkową z chorego na zdrowego człowieka — mówi się, że zaraża chory prątkujący. To on, kaszląc, kichając, odkrztuszając, a nawet mówiąc i głośnio się śmiejąc — wraz z kropelkami śluzu wydala prątki. Te unoszą się w powietrzu i dostają się do zdrowych płuc, gdzie się zagnieżdżają i powodują zakażenie. Jedna chora na gruźlicę i nieleczona osoba w ciągu roku zaraża średnio od 10 do 15 zdrowych osób.

Nie zapominajmy jednak, że zarazić można się też drogą pokarmową lub przez dotyk. Kolejnym źródłem zakażenia może być też surowe mleko od chorej krowy — jednak w Polsce są to przypadki incydentalne, a, jak już wspomniałam, w gotowanym lub pasteryzowanym mleku prątki po prostu giną.
Co ciekawe, zakażenie prątkami gruźlicy wcale nie oznacza zachorowania, ponieważ choroba rozwija się jedynie u ok. 10 proc. zakażonych — u reszty pozostaje w stanie uśpionym, blokowana przez siły odpornościowe organizmu. Jednak ryzyko zachorowania utrzymuje się już przez całe życie, a największe jest w okresie 2 lat od zakażenia. Ponieważ gruźlica ściśle zależy od warunków życia, ta ochronna bariera z pewnością złamie się u osób niedożywionych, mieszkających w złych warunkach sanitarnych i z kiepską higieną — wspólnie te wszystkie czynniki tworzą doskonałe warunki dla rozwoju gruźlicy. Ciemny i zatęchły pokój to dla rozwoju prątków przecież wymarzone lokum. Odporność osłabia także stres lub inne choroby, choćby HIV/AIDS. U chorych na HIV ryzyko rozwoju gruźlicy jest nawet kilkudziesięciokrotnie większe. W grupie ryzyka są też chorzy na nowotwory, cukrzycę, krzemicę, wrzody żołądka lub dwunastnicy, osoby z chorą krwią lub po przebytej transplantacji.
W ostatnich latach gruźlica mocno atakuje jednak także tych, którym daleko do ubóstwa: osoby młode, żyjące intensywnie, w stresie, bez większej dbałości o rodzaj i regularność posiłków, cierpiące na tzw. pracoholizm. Gruźlicy sprzyja też katowanie organizmu coraz to nowymi drakońskimi dietami oraz nadużywanie alkoholu i narkotyków.

Objawy

Problem w tym, że u wielu chorych gruźlica nie daje żadnych dolegliwości i wykrywa się zupełnie przypadkowo, choćby w czasie badań kontrolnych u lekarza zakładowego, na prześwietleniu płuc. Ponieważ to właśnie płuca gruźlica atakuje najczęściej — przeważają objawy ze strony dolnych dróg oddechowych: utrzymujący się co najmniej 3 tygodnie kaszel, początkowo suchy, potem wilgotny z wykrztuszaniem śluzowej lub ropnej wydzieliny, nawracające stany podgorączkowe, nocne poty, duszność, ból w klatce piersiowej, krwioplucie, utrata masy ciała, osłabienie i łatwe męczenie się przy niewielkim wysiłku.
Jednak pamiętajmy, że wprawdzie w Polsce 95 proc. przypadków to gruźlica płuc — to jednak choroba może zaatakować każdy inny narząd. Najczęściej zakażeniu ulega układ moczowy, węzły chłonne, kości i stawy.
Gruźlica układu moczowego — najczęściej nerek — jest bardzo niebezpieczna, bo długo nie daje żadnych objawów. Następnie pojawia się krwiomocz, ból przy oddawaniu moczu i pieczenie w cewce moczowej, a to oznacza, że prątki zaatakowały już cały układ. Chory umiera najczęściej z powodu niewydolności nerek. Gruźlica węzłów chłonnych objawia się powiększeniem węzłów chłonnych w okolicy szyi i nad obojczykami. Nieleczona — powoduje rozmiękczanie węzłów i tworzenie pęknięć w uszkodzonej skórze, które nawet po zagojeniu się pozostawiają widoczne blizny. Biopsja to najlepsze badanie diagnostyczne dla tej postaci choroby. Szybko zastosowany antybiotyk zahamuje rozprzestrzenianie się zarazków gruźlicy po całym organizmie.

W przypadku gruźlicy kości i stawów u chorego dochodzi do tzw. kompresyjnych złamań uszkodzonych kręgów lędźwiowych i dolnych piersiowych, a u dzieci tylko piersiowych. Na plecach pojawia się wtedy garb, a wokół ognisk gruźliczych tworzą się ropnie. Wczesne rozpoznanie wymaga jedynie leków, później konieczne bywa leczenie chirurgiczne, a czasem nawet amputacja fragmentu kości lub całej kończyny. Z kolei gruźlica osierdzia odzywa się podwyższoną temperaturą i spadkiem wagi. Dość szybko pojawiają się też bóle za mostkiem, przyspieszona akcja serca, duszności oraz obrzęki nóg i rąk — stąd nader częste diagnozy w kierunku zawału. Nierozpoznana i nieleczona — kończy się śmiercią.
Gruźlica atakuje niekiedy narządy rodne kobiety, jednak najczęściej przebiega bezobjawowo i do wykrycia dochodzi przypadkowo, np. przy okazji diagnostyki niepłodności. Objawy przypominają czasem zapalenie jajników: ból około miednicy upławy, zaburzenia miesiączkowania, nieprawidłowe krwawienia. Czasem wywołuje miesiączkę u kobiet po menopauzie
Najgroźniejsza postać gruźlicy zwana jest prosówkową: ogniska gruźlicze w organach przybierają kształt ziaren prosa i prowadza bardzo często do zatrzymania oddechu. Dlatego chory musi jak najszybciej trafić do szpitala.

Leczenie
Gruźlicę leczy się do skutku, czyli dostatecznie długo, by zginęły nawet uśpione prątki — przynajmniej pół roku. W pierwszej, intensywnej fazie chory jest hospitalizowany i odizolowany od otoczenia na ok. 2 tygodnie. Chodzi o to, by jak najszybciej zabić jak największą ilość prątków gruźlicy, chory otrzymuje więc jednocześnie 3 albo 4 antybiotyki. Ważne, by leczenie nimi kontynuować nawet wtedy, gdy objawy choroby pozornie ustąpiły. Zbyt wczesne odstawienie leków może spowodować bowiem nawrót gruźlicy. Po tym czasie chory, choć już przestaje zarażać — pozostaje w szpitalu na kolejne 2-4 tygodnie. Następnie przechodzi się do fazy kontynuacji i kurację można przechodzić pod okiem lekarza pierwszego kontaktu.
Ogromne znaczenie w czasie leczenia gruźlicy ma właściwe odżywianie: dieta musi być bogata w świeże owoce i warzywa, produkty wysokobiałkowe oraz pełne ziarna zbóż. By wyrównać masę ciała, posiłki muszą być wysokokaloryczne. Do maksimum zwiększa się też spożycie witamin A i C oraz selenu i cynku — wszystkie one podnoszą odporność. Ważne jest także świeże powietrze, na którym chory powinien jak najwięcej przebywać, oraz promieniowanie ultrafioletowe ze słońca, które zabija prątki. Z braku słońca stosuje się naświetlanie specjalnymi lampami.

Zapobieganie

Wczesne wykrywanie gruźlicy to najważniejsza i najbardziej skuteczna metoda zapobiegania tej chorobie. Chory, który przestaje prątkować i zarażać — oznacza sukces epidemiologiczny i społeczny. W przypadkach stwierdzenia gruźlicy u członka rodziny — badaniom diagnostycznym należy poddać pozostałych domowników. U dzieci stosuje się dodatkowo leczenie profilaktyczne.
Ważna jest też w społeczeństwie kultura kaszlu i odkrztuszania. Kaszląc lub kichając — zasłaniamy usta i nos chusteczką higieniczną.
Ogromną rolę wspierającą i edukacyjną odgrywa w zapobieganiu gruźlicy państwo. Programy pomocowe podnoszące stopień zamożności społeczeństwa z jednej strony — z drugiej kampanie przeciwdziałania szerzeniu się alkoholizmu, narkomanii, nikotynizmu — to sprawdzone metody zapobiegania gruźlicy w społeczeństwie. Ludzie żyjący w poprawnych sanitarnie i higienicznych warunkach, w przestronnych mieszkaniach; ludzie których stać na prawidłowe odżywianie; ludzie, którym zapewniono dobre warunki pracy — wszyscy oni nie zachorują na gruźlicę, bo silny organizm po prostu pokona prątki gruźlicy na wstępie.


Oczywiście, jedną ze skuteczniejszych metod zapobiegania są stosowane od 1921 roku szczepienia BCG. W Polsce są one obowiązkowe i wykonywane zgodnie z kalendarzem szczepień.
Jak co roku w pierwszych dniach grudnia Samodzielny Publiczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc w Olsztynie organizuje Dni Walki z Gruźlicą i Chorobami Płuc. Na dziś właśnie organizatorzy zaplanowali debatę, której celem jest zwrócenie uwagi na problem zachorowalności i wykrywalności gruźlicy w regionie. Proponowane zagadnienia związane są z dostępnością leków przeciwgruźliczych, potrzebą wprowadzania nowych leków, jak też ze stosowanymi obecnie standardami leczenia. Mają zamiar poruszyć też tematy istotne z punktu widzenia opieki nad ludźmi bezdomnymi.

Magdalena Maria Bukowiecka
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ket #2639251 | 5.172.*.* 8 gru 2018 00:46

    Gruźlica, pryszczyca, ASF i cały syf uranowy ciągnie ze smogiem ze wschodu.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. II #2638122 | 81.190.*.* 6 gru 2018 12:47

    502 Bad Gateway ...... najbardziej popularny artykuł w portalu olsztyńska powtarza się co kilka artykułów. Co prawda krótki ale mój ulubiony :)

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. O olsztyńskiej policji #2637937 | 193.243.*.* 6 gru 2018 07:13

    https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/108 1271,prokuratura-konczy-akt-oskarzenia-w s-przemocy-na-komendzie-policji-w-olszty nie.html

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. przykre ale #2637828 | 89.229.*.* 5 gru 2018 21:01

    gruźlica,kiła,syfilis,ospa,odra,rzeż czka to główne choroby przywleczone z u-krainy- za tzw. komuny były na wymarciu a dzięki nieuzasadnionej miłości do u-kraińców choroby powróciły..

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. ..... #2637821 | 37.47.*.* 5 gru 2018 20:46

    OBECNIE NA UKRAINIE JEST PONAD 35 000 PACJENTÓW CHORYCH Z GRUŻLICĄ. A 8 000 MA GRUŻLICĘ LEKOODPORNĄ TYLU CHORYCH BYŁO W POLSCE W LATACH 50 !

    Ocena komentarza: warty uwagi (10) ! - + odpowiedz na ten komentarz