Wtorek, 11 grudnia 2018. Imieniny Biny, Damazego, Waldemara

Stabilność Uniwersytetu zagwarantowana

2018-12-04 11:21:19 (ost. akt: 2018-12-04 11:29:15)
Prof. Jerzy Przyborowski: Nie ma podstaw, by twierdzić, że UWM jest zagrożony utratą statusu uniwersytetu

Prof. Jerzy Przyborowski: Nie ma podstaw, by twierdzić, że UWM jest zagrożony utratą statusu uniwersytetu

Autor zdjęcia: archiwum GO

Nasz Uniwersytet jest w dobrej kondycji. O teraźniejszości i przyszłości olsztyńskiego UWM rozmawiamy z profesorem Jerzym Przyborowskim, prorektorem ds. kształcenia studentów.

— Reforma ministra Gowina zakłada podział uczelni wyższych, mówiąc językiem kolokwialnym, na lepsze i gorsze, bardziej prestiżowe i lepiej finansowane oraz dostające mniej pieniędzy i słabsze. W której grupie znajdzie się UWM?

― Reforma zakłada funkcjonowanie szkół wyższych akademickich i szkół wyższych zawodowych. Wśród akademickich będą uniwersytety i akademie. By zostać uniwersytetem, trzeba spełnić pewne kryteria. Należy do nich m.in. wynik ewaluacji na poziomie minimum B plus, w pięciostopniowej skali od A plus przez A, B plus, B do najniższej — C.

Aby UWM nadal pozostał uniwersytetem, musi w 2021 roku mieć ocenę minimum B plus w sześciu dyscyplinach, zamkniętych w trzech dziedzinach. W tej chwili wytypowaliśmy do ewaluacji 24 dyscypliny, należące do 8 dziedzin. W mojej opinii, wymagania ustawy spełniamy z nadwyżką.

Dlatego też nie ma podstaw, by twierdzić, że UWM jest zagrożony utratą statusu uniwersytetu. Czy będziemy w grupie tzw. uniwersytetów badawczych, czas pokaże. Konkurencja jest silna, a więc jest z kim konkurować.

― W czym jesteśmy najlepsi?

― Jeżeli chodzi dziedzinę nauk humanistycznych, reprezentują je cztery dyscypliny ― językoznawstwo, literaturoznawstwo, historia i filozofia. Obecnie Wydział Humanistyczny ma kategorię A, czyli prawie najwyższą. Liczymy zatem, że dyscypliny wchodzące w skład tej dziedziny będą miały co najmniej ocenę B plus.

Bardzo obszerna jest dziedzina nauk społecznych, która obejmuje prawo, ekonomię, zarządzanie, pedagogikę, nauki o polityce, nauki o mediach i komunikacji. Wydział Nauk Społecznych ma kategorię B, podobnie jak Wydział Nauk Ekonomicznych, ale mieszczą się w górnych granicach tej kategorii. Liczymy, że przynajmniej kilka z tych dyscyplin osiągnie B plus.
Nauki rolnicze i leśne to mocna dziedzina, bo wszystkie obecne wydziały reprezentujące tę dziedzinę mają kategorię A. Dziedzina nauk inżynieryjno-technicznych obejmuje też kilka mocnych dyscyplin. Ponadto nasza teologia posiada kategorię naukową A.

― A jak jest z naukami medycznymi, dumą UWM?
― W dziedzinie nauk medycznych i nauk o zdrowiu będziemy mieli tylko jedną dyscyplinę do ewaluacji  ― nauki medyczne. W tej chwili Wydział Lekarski ma ocenę B, ale liczymy na B plus. Jesteśmy do ewaluacji dobrze przygotowani i nie ma żadnego zagrożenia naszego statusu. A poza tym nazwa „Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie” jest zagwarantowana przez ustawę Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce praktycznie dożywotnio. Mogłaby zostać zmieniona jedynie, gdyby UWM sam o to wystąpił.

― Przyznam, że zdziwiła mnie wysoka ocena humanistyki.
― Medycyna jest ważna, podobnie jak nasza weterynaria, która jako kierunek kształcenia ma aprobację europejską, ważną dla wielu pracodawców naszych absolwentów. Natomiast humanistyka, moim zdaniem, jest ważna z punktu widzenia rozwoju każdego człowieka. To, że ktoś studiuje kierunek wybitnie ścisły, nie znaczy, że ma mieć ograniczony dostęp do przedmiotów humanistycznych czy społecznych.

Są one zresztą uwzględnione we wszystkich planach studiów, na przykład technicznych czy rolniczych. Nie wyobrażam sobie, by w uniwersytecie nie było humanistyki.


― Zauważyłam, że ożywiło się życie kulturalne studentów. To już nie tylko Kortowiada, znana zresztą w całej w Polsce.
― Staramy się w tej dziedzinie robić bardzo wiele. Wprowadzamy przedmioty związane z wiedzą o kulturze i wiedzą o sztuce. A oprócz tego działa Akademickie Centrum Kultury, które skupia studentów pasjonatów różnych dziedzin. Mamy prężnie działający Zespół Pieśni i Tańca Kortowo, chór akademicki, orkiestrę dętą, teatry, kluby, na przykład fotograficzny.

― Czy to się liczy w ocenie uczelni?
― Niestety, nie. Ale tak czy owak będziemy finansować działania artystyczne studentów.
― A jak wygląda realizacja Konstytucji dla Nauki ministra Gowina?
― Ustawa weszła w życie 1 października tego roku. Nałożyła na nas szereg obowiązków. Pierwsza, najważniejsza sprawa, to przygotowanie nowego statutu uczelni w związku ze zmianą przepisów.  Musimy wziąć pod uwagę ewaluację dyscyplin naukowych, jakość kształcenia i wyniki akredytacji  przeprowadzanych przez Polską Komisję Akredytacyjną czy inne instytucje. Ogromny nacisk kładziemy na to, by nasze kształcenie miało związek z dyscyplinami naukowymi. Realizujemy model Humboldtowski uniwersytetu.
― To znaczy?
― To idea kształcenia powiązanego z nauką. Chodzi o to, by kompetencje nauczycieli akademickich wynikały z prowadzonej przez nich działalności naukowej i by kształcenie nadążało za osiągnięciami nauki.
Ale z drugiej strony zależy nam na tym, by kształcenie na UWM było powiązane z otoczeniem społecznym i gospodarczym. Nie widzę nic złego w tym, by UWM nazywać regionalnym uniwersytetem o wysokim naukowym poziomie.

Ewa Mazgal

Więcej informacji o naszym uniwersytecie: >>> kliknij tutaj.

http://www.uwm.edu.pl/sites/default/files/uploads/logotypy-uwm/uwm_logo1.png
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także