środa, 12 grudnia 2018. Imieniny Ady, Aleksandra, Dagmary

Przerażające podsumowanie sytuacji na drogach Olsztyna i naszego regionu

2018-11-03 07:30:22 (ost. akt: 2018-11-03 09:19:29)
zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Pieszy na przejściu powinien czuć się bezpiecznie. Ale nie zawsze tak jest. Październik upłynął w Olsztynie pod znakiem potrąceń. Kto bardziej zawinił? Wyobraźni brakuje zarówno kierowcom, jak również pieszym i rowerzystom.

Wypadki: 613, zabici: 65, ranni: 728. To dane za pierwsze półrocze tego roku dotyczące naszego regionu. Jest mały plus. W porównaniu do pierwszego półrocza 2017 roku odnotowano o 5 procent mniej wypadków (o 34), 6 procent mniej rannych (49) i 2 procent mniej kolizji (160). Jednak zabitych jest więcej o 38 procent, czyli o 18 osób.

Na przejściach dla pieszych i rowerzystów giną zarówno młodzi, jak również starsi. Niektórzy specjaliści twierdzą, że nie ma co doszukiwać się schematów. Nieuważni są i 20-latkowie, i 40-latkowie, i 60-latkowie.

Niestety październik w Olsztynie upłynął pod znakiem potrąceń pieszych i rowerzystów. Nikt nie zginął, ale i tak było niebezpiecznie.
Rozpoczęło się 4 października. Na ul. Wyszyńskiego, niedaleko stacji paliw BP, 87-letni olsztynianin został potrącony przez 32-latka. Poszkodowany w ciężkim stanie trafił do szpitala.


To w zasadzie klasyk. Kierowca chciał ominąć pojazd, który zatrzymał się, aby ustąpić pierwszeństwa pieszym prawidłowo przechodzącym przez przejście.
18 października, ok. godz. 6, pobliże ronda Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. 53-letni kierowca citroena omijał inny samochód przed przejściem dla pieszych. Potrącił 65-letniego rowerzystę. Poszkodowany z podejrzeniem urazu barku trafił do szpitala.

Dzień później doszło do dwóch potrąceń. Była godzina siódma rano. 50-letni kierowca podczas skrętu z ul. Reja w ul. Kościuszki potrącił 81-latkę na oznakowanym przejściu dla pieszych z sygnalizacją świetlną.
Z kolei przed godziną 15 na przejeździe dla rowerów na Zatorzu potrącona została 12-latka. 67-letnia kierująca potrąciła dziewczynkę przy skrzyżowaniu al. Wojska Polskiego z ul. Jagiellońską. Obrażenia na szczęście nie były groźne dla zdrowia i życia dziecka.

25 października, ok. godz. 9.15, oznakowane przejście dla pieszych na ul. Szrajbera. Tuż przed mostem św. Jakuba 72-letni kierowca peugeota potrącił pieszego. Na skutek uderzenia został odrzucony od przejścia na kilka metrów. Nieprzytomnemu mężczyźnie pierwszej pomocy udzielili świadkowie.
26 października, ok. godz. 8. Na al. Warszawskiej 21-latek został potrącony przez 21-latkę. Tu również obyło się bez poważniejszych obrażeń, ale kobieta straciła prawo jazdy.

29 października również doszło do dwóch potrąceń. Ok. godz. 6.20 na al. Sikorskiego na przejściu dla pieszych została potrącona 68-latka. Natomiast wieczorem na skrzyżowaniu przy rondzie Bema 50-latka kierująca hyundaiem potrąciła 26-latkę.

Kierująca relacjonowała, że zatrzymała się przed przejściem, aby ustąpić pierwszeństwa pieszemu, a kiedy ruszała z miejsca pod jej auto wpadła kolejna piesza, której już nie zauważyła.

W miejscu wypadku nie ma obecnie sygnalizacji świetlnej, a samo przejście nie było oświetlone. Najprawdopodobniej w chwili wypadku nie działała też żadna z trzech znajdujących się w pobliżu latarni.

To jest tylko problem braku uwagi, ale często gorszej widoczności. Październik to miesiąc, w którym jest sporo wypadków, pogarsza się pogoda. A gdy zbliżają się jakiekolwiek święta, równocześnie wzrasta liczba wypadków — tłumaczy Andrzej Markowski, psycholog transportu.
I dodaje: — Składają się na to trzy elementy. Przez większą część doby jeździmy w warunkach ograniczonej widoczności. To nie tylko noc, ale również deszcz, mgły itd. Przez to dostrzegamy wszystko zdecydowanie później. Natomiast piesi nie dbają o swoje bezpieczeństwo. Bardzo rzadko, zwłaszcza dorośli, noszą elementy odblaskowe. Zlewają się z tłem i kierowca widzi ich na kilka metrów przed sobą, gdy trudno jest w bezpieczny sposób zareagować.


Drugi element, to — jak mówi Markowski — zła organizacja przejść dla pieszych. — Na wielu polskich skrzyżowaniach najczęściej oświetlony jest jego środek, a nie przejścia dla pieszych. Po co? Środek skrzyżowania i tak jest oświetlany przez reflektory samochodów — stwierdza psycholog transportu. — Poza tym wyróżnienie świetlne zmusza obie strony do uwagi, także pieszego, a to poprawia bezpieczeństwo. Trzeci element to brak edukacji. Powinna polegać na tym, żebyśmy przewidywali skutki podejmowanych przez siebie decyzji. A nie wiemy, jak przebiega ruch drogowy, ile potrzebuje samochód, żeby wyhamować na przykład z prędkością 30 kilometrów na godzinę. Ważne jest sygnalizowanie zamiaru przejścia przez jezdnię albo zamiaru zmiany kierunku jazdy — podkreśla Markowski.


Mimo to, zgodnie ze statystykami, na polskich drogach jest bezpieczniej.
— W ciągu kilkunastu lat o połowę zmniejszyła się liczba wypadków drogowych. Więcej jest kolizji, ale jednak mniej wypadków. To wynika nie tylko z lepszych dróg. Trochę zmienia się mentalność, ale przed nami jeszcze dużo pracy — stwierdza Andrzej Markowski.




pj
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Radek #2617372 | 88.156.*.* 5 lis 2018 21:45

    Pieszy na przejściu POWINIEN czuć się bezpiecznie. Może lepiej żeby się czuł jakby walczył o życie a nie swobodnie jak na spacerku. To zwiększy szanse przeżycia

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. OBSERWATOR #2617340 | 88.156.*.* 5 lis 2018 21:07

    małkowski słup został podstawiony by wygrał grzymowicz ,

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Taxi #2616758 | 83.9.*.* 5 lis 2018 12:29

    Na szczęście Pan Prezydent Grzymowicz obiecał, że po wyborach wywali na zbity pysk tę niekompetentną osobę odpowiadajacą za fatalną organizację ruchu drogowego w Olsztynie, za te wszystkie wypadki, rannych, zabitych...

    ! - + odpowiedz na ten komentarz