Sobota, 17 listopada 2018. Imieniny Grzegorza, Salomei, Walerii

Dorota Masłowska: W języku są cząsteczki przyszłości

2018-10-21 09:00:00 (ost. akt: 2018-10-21 09:04:24)

Autor zdjęcia: Bernard Wawrzyniewicz/MOK

W czasie spotkania z czytelnikami w Olsztynie Dorota Masłowska odpowiadała na pytania Emilii Konwerskiej, koordynatorki Galerii Dobro. Wiemy już, co ją fascynuje w języku i dlaczego oglądała „Kuchenne rewolucje”, a porzuciła seriale.

P JAK... POLSKOŚĆ

Nie ma wątpliwości, że w twórczości Doroty Masłowskiej bohaterem, choćby drugoplanowym, jest Polska. — Stosunek moich bohaterów do Polski jest namiętny: negatywny albo pozytywny — potwierdziła pisarka. I skomentowała problem megalomanii: — Silne przekonanie o własnej wyjątkowości dotyczy wielu narodów. Nasze własne nas po prostu szczególnie dotyka — zauważyła Masłowska. — Doświadczeniem, które mi to uświadomiło, były zagraniczne przygody mojej sztuki „Między nami dobrze jest”, która wydawała mi się bardzo polska i opowiadająca o nas jako narodzie straumatyzowanym przez wojnę i komunizm i kręcącym się w kole mikropatologii. Tymczasem ta sztuka była grana z powodzeniem i w Czechach, i na Słowacji, i w Rumunii, i w Rosji, i nawet w Stanach. Te nasze traumy i obsesje są bardzo powszechne — speuntowała.

J JAK... JĘZYK

Masłowska bywa doceniana za słuch językowy. Ona sama widzi w języku jeden z głównych tematów swojej twórczości. — Wszystkie moje książki były, świadomie czy nieświadomie, namysłem nad językiem polskim — powiedziała, zaznaczając jednak, że zdawała sobie z tego sprawę dopiero po fakcie. — Pisząc, oddawałam się gorącej przyjemności wyłapywania różnych śmieszności, rozbawiania samej siebie różnymi schizofreniami tkwiącymi w sposobie naszej komunikacji.
Pisarka podkreśliła też, że... — Język przewodzi przeszłość, jest w nim bardzo dużo obecnego stanu ducha, ale są w nim i cząsteczki przyszłości. Oceny tego, co w nim tkwi, są uznaniowe i intuicyjne. Amerykańscy naukowcy nad tym nie pracują — dodała żartobliwie.

N JAK.... NIEPOROZUMIENIE

W twórczości Masłowskiej spotykają się ze sobą bohaterowie, którzy — z różnych powodów — nie mogą się porozumieć. — Brak komunikacji, czasami nieświadomy, a czasami świadomy i wręcz celowy, wydał mi się kluczem do obecnego stanu ducha Polaków. Z olbrzymią łatwością przychodziło mi produkowanie monologów i dialogów, które opierały się na zupełnej dyskomunikacji i na tym, że rozmówcy nie dążą do porozumienia, a jedynie chcą wykrzyczeć swoje krzyki — tłumaczyła autorka.

I JAK... INNI LUDZIE

Szeregu doskonałych dowodów na to, jak trudno przychodzi nam porozumiewanie się, dostarcza zresztą najnowsza książka Masłowskiej „Inni ludzie”. O tytułowej zbitce słów mówiła w czasie spotkania autorka tak: — (…) spodobała mi się jako sposób na odróżnienie siebie od gorszych innych, pewne obmycie się z rozmaitych win kosztem bliźniego. Kiedy zaczęłam tych „innych ludzi” umieszczać w różnych kontekstach, to okazało się, że za pomocą tej frazy można wyrazić i nieporozumienie, i merkantylny stosunek człowieka do człowieka — wyliczała pisarka. — W figurze innych ludzi wyraża się nasza samotność, obcość, izolacja. Nie widzimy już w sobie ludzi, ale przesuwający się obok tłum.

R JAK... RZECZY NIEWAŻNE

Dorota Masłowska bywa też felietonistką. W tekstach zebranych w tomie „Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu” przyglądała się fenomenom współczesnej popkultury, w tym między innymi programom telewizyjnym. Poproszona o komentarz dotyczący tych pozornie nieważnych rzeczy, pisarka powiedziała: — Wiele osób nie jest w stanie tych wszystkich programów oglądać ze względu na subtelność moralną. Spotkałam się z opiniami, że pokazują one nieszczęśliwych ludzi złapanych w pułapkę telewizji. Cyniczny montaż i cyniczna formuła programu eksponuje ich okropność, ale i bezbronność wobec machiny medialnej — tłumaczyła. — Moim zdaniem to jest socjologicznie bardzo ciekawe. Zmieniają się formaty, język i bohaterowie. To widać choćby po „Kuchennych rewolucjach”. Teraz każdy program musi być zaserwowany jako sekwencja paranoicznych migawek.

J JAK... JEDZENIE

Poza popkulturą Dorota Masłowska w swoich felietonach, które nazywała „parakulinarnymi”, zajmowała się także jedzeniem. Nieprzypadkowo, jak się okazało. — Jedzenie jest jak język, platformą, dzięki której można obserwować zmiany. Różne pokolenia mają do niego różny stosunek. A po tym stosunku widać specyfikę momentu, w jakim jesteśmy. Język jedzenia bardzo łatwo wyraża statusy i hierarchie, co mnie bardzo interesuje — tłumaczyła.

K... JAK KRYTYKA

Jednym z tematów poruszanych w czasie spotkania było także miejsce literatury i jej krytyki we współczesnej kulturze. — Kiedy napisałam „Pawia królowej”, kilku recenzentów pokusiło się o sięgnięcie po manierę, którą ja w tej książce obrałam. Rapowaną recenzję napisał Tadeusz Różewicz, co było oczywiście zaszczytem, chociaż była miażdżąca — mówiła Masłowska, dodając: — Kiedy zaczynałam pracę jako pisarka, literatura miała zupełnie inne miejsce w hierarchii. Te treści potrafiły zajmować pierwsze miejsca gazet, a dziś jest na nich Leszek Miller i jego syn. Recenzje przeniosły się do internetu i piszą je zwykli czytelnicy, a życiem literackim zawładnęła festiwalizacja.

F... JAK FEMINIZM

Prowadząca spotkanie Emilia Konwerska podkreśliła, że w felietonach Doroty Masłowskiej dostrzegła sporo wątków dotyczących kobiet i tego, jak są traktowane w popkulturowych przekazach. — Specyfiką kultury i polskości jest to, że to równouprawnienie płci idzie nam bardzo powoli. To scheda katolicyzmu jako religii narodowej i Polski jako państwa nieświeckiego. Staram się to punktować.— wyjaśniła Masłowska.

S JAK... SERIALE

Tym, co mogło zaskoczyć zebranych w Galerii Dobro czytelników, była deklaracja Masłowskiej, że porzuciła oglądanie seriali. Pisarka wytłumaczyła, że coraz mniej z nich czerpie, więc szkoda jej czasu. — Seriale są konstruowane pod kątem naszej percepcji i jej przyzwyczajeń. Muszą być zupełnie nowe, ale też całkowicie podobne do tych, które już oglądaliśmy. Kiedy przeglądam ofertę Netfliksa, to widzę, że już nie ma opisów seriali, tylko „jeśli podobało ci się to, to obejrzyj to” — komentowała. Publiczność nie została jednak bez choćby jednej rekomendacji. Masłowska jako godny uwagi poleciła serial „Black Mirror”.

dbp


Dorota Masłowska: Urodziła się w 1983 r. w Wejherowie; pisarka, dramaturgistka, felietonistka, kompozytorka, piosenkarka, producentka muzyczna, laureatka Nagrody Literackiej Nike (2006). Jest autorką m.in. „Wojny polsko-ruskiej pod flagą biało-czerwoną”, „Pawia królowej”, „Kochanie, zabiłam nasze koty”.

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Ania #2606493 | 88.156.*.* 21 paź 2018 22:41

    Na spotkaniu nie widzialam penisa, hmm znaczy radnego Rudnika ktory tak interesuje sie przeciez kultura ;) A sala pekala w szwach.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz