środa, 19 grudnia 2018. Imieniny Beniaminy, Dariusza, Gabrieli

Mieszkaniec wsi pod Olsztynem planował zamach. Dziś usłyszał wyrok

2018-09-20 17:48:09 (ost. akt: 2018-09-20 19:54:46)
zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

Gdy Sąd odczytywał wyrok, Wojciech K. nierzadko miał uśmiech na twarzy. Kominiarz, mieszkaniec wsi pod Olsztynem został skazany na karę łączną 4 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności. Mężczyzna został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w połowie czerwca. Kiedy na jego posesję weszli funkcjonariusze, znaleźli ponad 5 kg materiałów wybuchowych.

Początkowo śledztwo prowadziła Prokuratura Okręgowa w Olsztynie. Pierwsze zatrzymania odbyły się w czerwcu 2016 roku. Wtedy do aresztu trafił właśnie Wojciech K. Później sprawę przejęli prokuratorzy z białostockiego wydziału Prokuratury Krajowej i to oni przesłali akt oskarżenia do sądu.

Z danych prokuratury wynikało, że Wojciech K. w latach 2014-2017 „podejmował przygotowania do zamachu na konstytucyjne organy Rzeczypospolitej Polskiej polegające na nabywaniu, gromadzeniu i posiadaniu w miejscu zamieszkania, bez wymaganego zezwolenia substancji wybuchowych, substancji, które mogły być użyte do wyrobu substancji wybuchowych, a także mogły sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób, albo mienia w wielkich rozmiarach oraz przyrządów wybuchowych”.

Część broni, amunicji, substancji wybuchowych oraz substancji chemicznych została ujawniona przez funkcjonariuszy Delegatury w Olsztynie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w czerwcu 2016 r. Wtedy doszło do zatrzymania Wojciecha K. Pozostałe substancje chemiczne, broń i amunicja zostały zabezpieczone w styczniu 2017 r.

W miejscu zamieszkania oskarżonego znaleziono również receptury wytwarzania różnych materiałów wybuchowych, a także kilkadziesiąt egzemplarzy ulotek nawołujących do „wypowiedzenia posłuszeństwa” organom władzy. Wojciech K. był żołnierzem zawodowym. Posiadał więc niemałą wiedzę o broni i materiałach wybuchowych.

Wojciech K. w internecie — oprócz zakupu substancji chemicznych — groził politykom. Był związany z Obozem Narodowo-Radykalnym, oraz organizacjami: „Niepokonani”, czy „Oburzeni”.

W aktach sprawy znalazły się też internetowe komentarze Wojciecha K. Andrzejowi Dudzie zarzucał w nich m.in. współudział w morderstwach. Komentarze publikował pod pseudonimem Dariusz Olszański. Na Facebooku zamieścił zdjęcie Ewy Kopacz z podpisem: „Nic nie robienia? Bzdura. 8 lat mordów, kradzieży i ludobójstwa Słowian”. Pod zdjęciem Ewy Kopacz: „parchate polskojęzyczne ścierwa szykują nam Polakom kolejnego wroga”. Nie brakowało też haseł antysemickich i rasistowskich. Komentarzy było dużo więcej.

Akt oskarżenia dotyczył również mieszkańca Warszawy i ma związek z posiadaniem przez niego bez wymaganego zezwolenia amunicji, a także dwóch mieszkańców województwa śląskiego. U jednego z nich znaleziono kilka nielegalnych jednostek broni palnej oraz liczną amunicję, zaś u drugiego – amunicję. Jak ustalono mężczyzna ten pośredniczył także w sprzedaży jednego z nielegalnych egzemplarzy broni.
Materiał dowodowy był bardzo obszerny, a akta sprawy liczą 53 tomy (około 11 tys. kart).

W domu i innych budynkach należących do kominiarza znaleziono m.in. 24 tys. sztuk amunicji, w tym 7 tys. sztuk amunicji z rdzeniem stalowym ocenionej przez śledczych jako szczególnie niebezpieczna. Jest także oskarżony o handel amunicją. A także o poświadczenie nieprawdy. Według prokuratury jako kominiarz zaświadczył, że komin w jednym z domów był regularnie czyszczony. Kiedy później wybuchł tam pożar, zaświadczenie od Wojciecha K. pomogło w wyłudzeniu odszkodowania.

Wojciech K. przyznał się do posiadania amunicji i broni. W czasie śledztwa kilka razy zmieniał jednak wyjaśnienia.
Trzej pozostali oskarżeni to mężczyźni, których Wojciech K. poznał przez internet. Mają mniej zarzutów i nie są to zarzuty o charakterze terrorystycznym. Chodzi głównie o posiadanie przez nich nielegalnie amunicji lub broni albo o handel nimi. Na początku razem z kominiarzem aresztowany został Krzysztof G. Szybko jednak wyszedł zza krat. Oskarżeni zapewniali w śledztwie, że militariami interesują się od dziecka i tylko dlatego agenci ABW się nimi zainteresowali.
Część z nich miała pozwolenia na broń sportową.

Gdy Sąd odczytywał wyrok w sprawie, Wojciech K. nierzadko miał uśmiech na twarzy. Kominiarz został skazany na karę łączną 4 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności.

Jeśli chodzi o pozostałych oskarżonych w tej sprawie: Artur Ć. Został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. Objęto go także dozorem kuratora. Krzysztofa G. Sąd skazał na półtora roku więzienia, a Tadeusza B. na 2 lata.

MK
PJ
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (7) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Mama #2585980 | 178.36.*.* 22 wrz 2018 08:12

    Dyzio marzyciel?

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. olsztyniak #2585020 | 94.254.*.* 21 wrz 2018 07:21

    Wojciech K chorąży rezerwy kominiarz bez wszystkich uprawnień.Kominy i wentylacje gazowe.Znam ciula miałem okazję pogonić go z domu za powoływanie się na pułkownika sąsiada.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Erdogan #2584961 | 21 wrz 2018 03:02

      Jaki kraj tacy terroryści

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. ZOMOWIEC #2584833 | 213.76.*.* 20 wrz 2018 20:59

      ach, te NOLe

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. tak zrozumiałem #2584762 | 77.113.*.* 20 wrz 2018 19:31

      osoba nie poczytalna

      ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      Pokaż wszystkie komentarze (7)