Wtorek, 25 września 2018. Imieniny Aureli, Kamila, Kleofasa

Policja przygląda się olsztyńskim stomatologom. Leczyli tak, że końca nie widać

2018-08-26 12:05:33 (ost. akt: 2018-08-26 12:11:28)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: Pixabay

Wszystkie ręce na pokład. Takiej sytuacji w olsztyńskiej komendzie policji nie było od dawna. Prawie wszyscy policjanci w wydziale zwalczającym przestępczość gospodarczą zajmują się sprawą pary dentystów. Przesłuchać trzeba ponad trzy tysiące osób.

Policjanci mają identyczne formularze z wpisanymi pytaniami. Trzeba tylko puste pola wypełnić zeznaniami przesłuchiwanych ludzi. A tych jest tak dużo, że do pracy zaangażowani są niemal wszyscy funkcjonariusze pracujący w wydziale do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.

Przesłuchanie jednej osoby trwa zwykle kilka minut. Ludzie wchodzą na wezwanie do pokojów przesłuchań, reszta w tym czasie czeka w kolejce na korytarzu. Takich osób są ponad trzy tysiące. To mieszkańcy całego województwa, a także ludzie spoza regionu. Łączy ich to, że byli pacjentami tego samego gabinetu stomatologicznego w Olsztynie. Gabinet od lat prowadzi małżeństwo dentystów.


Policjanci chcą wiedzieć czy wszystkie rozliczenia lekarze wykonali jak należało. Jak wynika z naszych informacji, zaczęło się od zgłoszenia jednego pacjenta. To osoba, która zarejestrowała się w Zintegrowanym Informatorze Pacjenta, specjalnym systemie utworzonym przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Rejestrując się w nim, można przypomnieć sobie swoją historię leczenia. Jest tam napisane u jakich lekarzy byliśmy, jaka była diagnoza, jakie leki zalecił lekarz. Są także dane o pieniądzach, a konkretnie o kwotach jakie za leczenie danego pacjenta zapłacił NFZ.

Pacjent, który zgłosił się do funduszu, był zaskoczony tym co o sobie przeczytał w systemie. Wynikało z niego, że chociaż z własnej kieszeni płacił za te wizyty i zabiegi przeprowadzone przez lekarzy, to dentyści rozliczali je jako finansowane z ubezpieczenia i pobierali za nie wynagrodzenie z NFZ. Jeśli to prawda, oznaczałoby, że za tę samą pracę dostawali pieniądze z dwóch źródeł: od NFZ i od pacjenta.

— Sprawdzamy czy rzeczywiście tak się to odbywało. Aby to ustalić, przesłuchujemy świadków. Do tej pory zeznania złożyło około tysiąca osób. Łącznie planujemy przesłuchać ponad trzy tysiące pacjentów korzystających z gabinetu — mówi Rafał Prokopczyk z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. I przyznaje: — To faktycznie potężne przedsięwzięcie, a liczba osób do przesłuchania jest jedną z największych z jakimi mieliśmy do czynienia. Sprawa jest rozwojowa. Przewidujemy, że przesłuchania będą trwały nawet do końca roku.
— Robota z tym taka, że końca nie widać — komentuje jedna z osób znających sprawę.

Funkcjonariusze zapewniają jednak, że tak gigantyczna liczba świadków składających zeznania nie dezorganizuje pracy wydziału do walki z przestępczością gospodarczą. Mówią, że przesłuchania rozłożone są w czasie, odbywają się systematycznie. A do odbierania zeznań od świadków oddelegowani zostali nawet policjanci z komendy wojewódzkiej.

Funkcjonariusze pracują po zgłoszeniu, które nadeszło do nich z NFZ. Chcą ustalić czy rzeczywiście lekarze wyłudzali pieniądze, a jeśli tak to ilu jest pokrzywdzonych. Czyli tych, którzy płacili gotówką chociaż ich leczenie opłacił także NFZ.

Monika jest jedną z takich osób. Wezwanie na przesłuchanie dostała już miesiąc temu. Teraz ma złożyć zeznania.

— Dawno już zdążyłam zapomnieć o tej wizycie u dentysty, przypomnieli mi policjanci — śmieje się Monika. Jak mówi, była w tym gabinecie tylko raz. Poszła do stomatologa kiedy wypadła jej plomba. Lekarz powiedział, że za wypełnienie będzie musiała zapłacić. I tak się stało.

— Dzisiaj nie pamiętam już, ile zapłaciłam, ale na pewno była to wizyta prywatna. Chyba z ciekawości zarejestruję się w systemie ZIP, żeby sprawdzić czy za tę moją plombę zapłacił też NFZ — mówi Monika.

Policjanci przyznają, że podobne kłopoty z odtworzeniem wizyt u olsztyńskich dentystów mają inni pacjenci. Trudno się dziwić. Miały one miejsce kilka lat temu.

Podobne przypadki już się zdarzały. W ubiegłym roku oskarżony został dentysta z powiatu oleckiego. Prokurator zarzucił mu, że w ciągu siedmiu lat wyłudził prawie pół miliona złotych od NFZ. Wypełniając druki do rozliczenia z funduszem, wskazywał, że przeprowadził u pacjentów konkretne zabiegi lub wdrożył inne leczenie. I fundusz za to płacił. Do czasu, aż któryś z pacjentów założył profil w ZIP i zorientował się, że coś nie gra. W tym przypadku stomatolog wykazywał nawet fikcyjne świadczenia — takie, których w rzeczywistości nie wykonał. Policjanci z powiatu oleckiego mają już więc za sobą drogę, którą właśnie przechodzą ich koledzy z Olsztyna. Tylko że w Olecku do przesłuchania było około 1,3 tys. osób. To niemal trzykrotnie mniej niż w Olsztynie. Aż 900 z nich zeznało, że pan doktor nie wykonywał u nich zabiegów, za które domagał się zapłaty od funduszu. Prokuratorzy informowali, że w śledztwie nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

I chociaż akt oskarżenia już od roku leży w Sądzie Rejonowym w Olecku, proces wciąż nie ruszył. Najpierw nie stawiał się oskarżony lekarz, a bez jego obecności prowadzenie rozprawy nie jest możliwe. Później ustanowił sobie obrońcę, który z kolei nie przyszedł na kolejny termin. Także tym razem sąd musiał odroczyć rozprawę. Tym razem sąd spróbuje rozpocząć sprawę w pierwszej połowie września. I nawet jeśli w końcu uda się zacząć, to nie ma co spodziewać się szybkiego zakończenia. Przesłuchani mają być wszyscy świadkowie, czyli około tysiąca osób.

Przedstawiciele NFZ podkreślają, że przypadki wyłudzeń zdarzają się, ale nie są nagminne. To raczej niechlubne wyjątki. W całym 2016 i 2017 roku do funduszu zgłosiło się 54 pacjentów, którzy „zasygnalizowali nieprawidłowości w rozliczeniu świadczeń medycznych, które zostały im wykonane”. Wszystkie zostały zgłoszone za pośrednictwem ZIP.

— Za nieprawidłowości uznajemy błędy popełnione przez lekarzy przy sprawozdawaniu świadczeń, na przykład błędne wpisanie numeru PESEL, oraz celowe oszustwa — wyjaśnia Magdalena Mil, rzecznik prasowy olsztyńskiego oddziału funduszu. — 36 z tych 54 zgłoszeń dotyczyło działań mających na celu wyłudzenie pieniędzy z NFZ. Jedną sprawę zgłosiliśmy organom ścigania.
Co ciekawe, według danych funduszu ponad 55 procent wszystkich zgłoszeń dotyczyło leczenia stomatologicznego.

MK
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (30) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. PACCJENT #2565646 | 213.73.*.* 28 sie 2018 07:56

    PRZYCHODNIA PRZY SZPITALU WOJEWÓDZKIM TA NAJWIĘKSZA... KILKANAŚCIE WIZYT ZA KTÓRE OCZYWIŚCIE TRZEBA BYŁO DOPŁACIĆ - FUNDUSZ NIE REFUNDUJE. PO KILKUNASTU MIESIĄCACH TRZEBA WYŁO POPRAWIĆ SIĘ OKAZAŁO ŻE W KARCIE NIC NIE MA. pANI NIE PAMIĘTAŁA ZE BYWAŁEM NAWET POMOC STOMATOLOGA NIE PAMIĘTAŁA CHOĆ O NAZWISKO PRZY ZAPISYWANIU PYTAŁA KILKA RAZY BO Z BŁĘDEM PISANE. KLIKA - JAK SIĘ OKAZAŁO LEK JUZ NIE PRACOWAŁA A KASE BRAŁA DLA SIEBIE - CZYLI PRYWATAW PAŃSTWOWYM STOŁKU - PAMIETAM ZE JESZCZE ZAZNACZYŁY NA KARCIE JAKO PACJENTA AWANTURUJĄCEGO SIĘ - AZWYCZAJ JAKAŚ KROPECZKA LUB LUMER W ROGU KARTY KTÓRY OZNACZA AWARTURNIKA. TERAZ OI TAK NIE DOJDZIE NIKT BO ZROBILI ELEKTRONICZNIE WSZYSTKO I NIKT NICZEGO NIE PAMIĘTA ...

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Teresa Rokicka-Morabet #2564889 | 87.204.*.* 27 sie 2018 15:15

      Teresa Rokicka-Morabet

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Sprawiedliwosc #2564836 | 188.146.*.* 27 sie 2018 14:31

      Podobną sytuacja jest w gabinecie stomatologicznym Citodent w Przemyślu, właściciel Małgorzata i Łukasz Kenska. Fundusz już wypowiedział im umowę na pomoc doraźna całodobowa (nocna). Policja z Warszawy powinna się tym zająć,bo właściciel ma e kieszeni cała podkarpacka policję i kler. Sprawa poważna. Radzę sprawdzic

      Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. bu #2564620 | 83.9.*.* 27 sie 2018 10:19

      sokolowscy?

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. pacjent #2564359 | 83.6.*.* 26 sie 2018 22:30

        Dentystka A.Stańko w Klewkach od mojej koleżanki wziela za odbudowanie zęba 700 zl. i paragonu nie dala oszustka,teraz tam jest inna dentystka,warto tam kontrol zrobić Panowie Policjanci.

        Ocena komentarza: warty uwagi (10) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

        Pokaż wszystkie komentarze (30)