Czwartek, 14 listopada 2019. Imieniny Emila, Laury, Rogera

Kolej podziemna – droga ku wolności

2018-08-03 13:39:22 (ost. akt: 2018-08-03 13:43:16)
Okładka książki „Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki”

Okładka książki „Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki”

Autor zdjęcia: materiały promocyjne

„Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki” to powieść amerykańskiego pisarza Colsona Whitehead’a o niewolnictwie, ale też o dążeniu do wolności za wszelką cenę. To opowieść o sile ducha, marzeniach o godności i życiu bez bata i kajdan.

Tytułowa kolej podziemna to symbol. Pod tą nazwą kryje się szlak przerzutowy zbiegłych Murzynów stworzony przez abolicjonistów, ludzi zwalczających niewolnictwo. To skomplikowany system dróg, bezpiecznych kryjówek i kontaktów oraz przewodników.

Cora to niewolnica w trzecim pokoleniu. Jej babka Ajarry jako dziecko została porwana przez handlarzy niewolników ze swojej wioski w Afryce, przeżyła podróż statkiem i została sprzedana na plantację bawełny w Georgii. Jej matka Mabel uciekła z plantacji, pozostawiając kilkuletnią córkę. Nigdy nie została odnaleziona przez łowcę niewolników.

Właścicielem Cory jest James Randall. Życie „czarnuchów” na plantacji jest trudne, ale pogarsza się, gdy władzę obejmuje jego okrutny brat Terrance. Wtedy Cora postanawia uciec. Towarzyszy jej Caesar. Oboje wiedzą, że gdy zostaną złapani, czeka ich los gorszy od śmierci. Mimo tej świadomości decydują się na ucieczkę, korzystając z pomocy białych abolicjonistów. Ich też może spotkać śmierć za pomoc zbiegom.

Cora i Caesar uciekają pościgowi i trafiają do podziemnej stacji kolejowej. Autor na potrzeby powieści „stworzył” system tuneli, torów, dworców, peronów zbudowanych głęboko pod ziemią, ukrytych pod domami i stodołami oraz w nieczynnych kopalniach. Nie wiadomo, kto i kiedy je zbudował, ale funkcjonują. Pociągi zabierają zbiegów i wiozą ich ku wolności. Nasi bohaterowie docierają do Karoliny Południowej i stają się ludźmi wolnymi.

Czy na długo? Czy okrutny łowca niewolników Ridgeway zaprzestanie poszukiwań, zwłaszcza że to jemu nie udało się ująć Mabel, matki Cory? Czytając książkę, z trudem oparłam się pokusie, aby zajrzeć na koniec powieści i przekonać się, czy naszej bohaterce udała się ucieczka. Nie zdradzę więc dalszych jej losów.

Wymowa tej powieści jest gorzka. Okrucieństwo, pogarda, przemoc w stosunku do słabszych, władza jednych ludzi nad drugimi są usprawiedliwione „boskim przeznaczeniem”. Bardzo często w powieści ludzie obojętni na los Murzynów mówią, że Bóg widocznie uznał czarnych za gorszych od białych i dlatego przeznaczył im los niewolników. Oni pierwsi schylają się po kamień, aby wymierzyć karę czarnemu zbiegowi lub białemu, który pomagał mu w ucieczce. Często są to ich sąsiedzi. Colson Whitehead wnikliwie opisuje ludzkie postawy w tych czasach — od skrajnego okrucieństwa do ogromnej odwagi w niesieniu pomocy tym, którzy są „inni”.

„Kolej podziemna” to poruszająca i mądra książka o głębokim przesłaniu. To powieść o złu, jakie pojawia się przy próbach dzielenia ludzi na lepszych i gorszych. To głos ostrzegający przed podziałami na tle religijnym, rasowym, etnicznym, społecznym. Jednocześnie jest to książka o ogromnej odwadze w dążeniu do wolności. Została ona uhonorowana nagrodami: Pulitzera, National Book Award oraz Goodreads Choice Award w kategorii historical fiction.

Hanna Tomaszewska-Reich
Warmińsko-Mazurska Biblioteka Pedagogiczna w Olsztynie
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB