środa, 19 września 2018. Imieniny Januarego, Konstancji, Leopolda

Nie chciała świętemu Piotrowi powiedzieć, że się w życiu nie natańczyła. Więc teraz tańczy przy każdej okazji!

2018-05-24 07:15:00 (ost. akt: 2018-05-26 15:00:41)
Tańce w kręgu — zespół "Czerwone korale"

Tańce w kręgu — zespół "Czerwone korale"

Autor zdjęcia: Radek Niemczynowicz

— Ty jak idziesz, to tańczysz — tak mówią znajome spotkane na ulicy. I zapewne sporo w tym prawdy. Moja przygoda z tańczeniem zaczęła się siedem lat temu.

Kiedy skończyłam 60 lat, wzięło mnie na podsumowanie mojego życia, coś jakby zrobienie rachunku sumienia — mówi Irena Ruszczyk z Lidzbarka Warmińskiego. Od 12 lat jest słuchaczką UTW, a od 7 prowadzi zajęcia taneczne.

Uznałam, że to, co miałam obowiązkowo do zrobienia, już zrobiłam. Wychowałam córkę i syna na uczciwych, rozsądnych i mądrych ludzi. Skończyli studia, mają dobrą pracę i już sami radzą w życiu. W każdej chwili mogę odejść z tego świata. Dookoła zdarza się dużo nagłych śmierci osób w moim wieku.

Wyobraziłam sobie moją rozmowę ze świętym Piotrem u wrót raju. Pyta mnie, jak oceniam swoje życie, a ja, że w sumie to dobrze, były dobre i złe chwile, radosne i smutne, ale dodałam: święty Piotrze o jedno mam tylko żal do życia — że nie natańczyłam się.


Od tej "rozmowy" zaczęły się dziać w moim życiu cudowne rzeczy i wszystkie związane z tańcem, jakby spadały mi z nieba.

Tańce w kręgu — zespół


W 2011 roku w lipcu byłam na Mazurach na obozie jogi (mam za sobą dwudziestoletnią przygodę z jogą), a tam jako dodatkowe zajęcia miałyśmy tańce w kręgu, w ogóle nie wiedziałam, że taka forma tańców istnieje. Zachwyciłam się i już wiedziałam, w którym kierunku skierować swoje zainteresowania.

Z tego obozu załapałam dwa tańce i muzykę do nich. Potem na początku października byłam w Warszawie na Festiwalu Filmowym, gdzie obejrzałam film dokumentalny "Rozkołysani seniorzy" o 90-letniej tancerce Annie Halprin, która wciąż tańczy i prowadzi zajęcia taneczne z seniorami, nawet bardzo niepełnosprawnymi. To było dla mnie też coś nowego.

W tym czasie lidzbarski Uniwersytet Trzeciego Wieku został przyjęty pod skrzydła Lidzbarskiego Domu Kultury. Padła propozycja, że można zgłaszać jakieś zajęcia ze słuchaczami. Do tej pory trudno mi uwierzyć, że znalazłam w sobie tyle odwagi, żeby zgłosić, że poprowadzę dla chętnych tańce w kręgu. Nie spodziewałam się wtedy, jak szybko stanie się to moją pasją, że będę gotowa poświęcić dużo czasu i wydać ostatni grosz.


Tańce w kręgu — zespół


Ta przygoda z tańcem trwa już siódmy rok. Bardzo szybko docierałam do informacji o organizowanych warsztatach. Uczestniczyłam w nich, gdzie tylko mogłam. Trafiałam od razu na doskonałych nauczycieli. Było trudno, bo ja, początkująca amatorka, znajdowałam się wśród doświadczonych instruktorek z całej Polski. Dodatkową barierą był brak znajomości języka angielskiego. Nauczyciele są głównie anglojęzyczni, ale w tańcu można sobie z tym dać radę — uczymy się przez naśladowanie kroków. To Jonaszowi Kofcie przypisuje się — bardzo prawdziwe — powiedzenie "Ach taniec! To międzynarodowy język przyjaźni wystukiwany nogami".

Uczestniczyłam już w 14 warsztatach prowadzonych przez nauczycieli z całego świata. Moimi mistrzami są Lena i Oren Ashkenazi, Bonny Piha, Elad Shtamer i inni z Izraela, Martina Winnington ze Szwajcarii, Ira Weisburd z USA. Szczególnie podobały mi się tańce izraelskie i żydowskie. Coraz bardziej taniec pochłaniał moje życie, a ja utwierdzałam się, że to jest moja pasja.

Jako grupa taneczna na UTW zaczęłyśmy tańce w 2011 roku. W tej chwili w naszym zespole są 22 panie w wieku 60-79 lat. Moim celem był taniec w grupie przy pięknej muzyce i o występowaniu nie było ani mowy. Jednak po dwóch latach odważyłyśmy się pokazać publicznie.

Tańce w kręgu — zespół



Mamy już nazwę "Czerwone korale". Jesteśmy do dyspozycji, jeżeli tylko pada propozycja zatańczenia na uniwersyteckiej imprezie. Najbardziej lubimy tańczyć przed seniorami i osobami niepełnosprawnymi. Możemy pochwalić się, że już cztery razy byłyśmy zapraszane na Bartoszycką Senioriadę Sportową do zaprezentowania programu artystycznego. Jako specjalni goście pojechałyśmy na Seniorską Jesień z Balladą do Włodawy. W 2017 roku pojechałyśmy do Wilna, gdzie spotkałyśmy się z polskim Uniwersytetem Trzeciego Wieku. Okazało się, że wileńscy Polacy pierwszy raz spotkali się z tańcami w kręgu. Było bardzo wesoło podczas wspólnego tańczenia, śpiewania i biesiadowania. W 2017 roku wystąpiłyśmy na X Wojewódzkiej Konferencji z Okazji Międzynarodowego Dnia Osób Starszych organizowanego przez FOSA w Olsztynie.

Cały czas doceniamy dobrodziejstwo z tańczenia dla naszego zdrowia fizycznego i psychicznego. Taniec ułatwia nawiązywanie kontaktów towarzyskich, zwiększa poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do drugiego człowieka, bo w tańcach w kręgu nie ma lepszych i gorszych, każda osoba jest tak samo ważna. Ile nas jest akurat w kręgu, tyle filarów ma krąg.


Tańce w kręgu — zespół



Ciągle uczymy się nowych tańców, nie ma rutyny. Poznajemy nowe kroki i całe układy taneczne, to pobudza pamięć, wymaga siły fizycznej, koordynacji ruchowej i równowagi. Podobno taniec zapobiega demencji starczej i chorobie Alzheimera. W dodatku na zajęciach tanecznych prawie nie występuje ryzyko kontuzji. To wszystko sprawia, że bardzo chcę namawiać osoby starsze na taneczną aktywność ruchową.
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB