środa, 14 listopada 2018. Imieniny Emila, Laury, Rogera

Bracia na medal. Strongmani ze Srokowa mają po ponad 50 lat, a wciąż wyrywają złoto!

2018-05-23 21:47:12 (ost. akt: 2018-05-23 22:17:49)

Autor zdjęcia: Arch. prywatne

W tej rodzinie siła! Bracia Jarosław i Bogdan Rutkowscy, strongmani z niewielkiego Srokowa, nie mieli sobie równych podczas rozgrywanych 21-22 kwietnia w Gdańsku Międzynarodowych Mistrzostw Polski. Dwaj bracia, dwaj mistrzowie!

Najlepsi weterani z całej Polski i zza granicy (m.in. z Białorusi czy Wielkiej Brytanii) spotkali się nad polskim morzem, w Gdańsku, by — ze sztangą w dłoniach — udowodnić swoją wartość. Wśród nich nie zabrakło reprezentantów Srokowa, które zapewne niewielu z rywali byłoby w stanie wskazać palcem na mapie.

Teraz każdy z nich z pewnością odrobi jednak to zadanie domowe. Młodszy z braci, 52-letni Jarosław (występujący w kategorii 50-54 lata, do 77 kg) nie był stawiany początkowo w roli faworyta do złota. Inauguracyjna próba zdawała się to potwierdzać.

— Pierwsze podejście, niestety, spaliłem. Trochę wybiło mnie to z rytmu, ale nie było co się użalać nad sobą, trzeba było szybko zatrzeć złe wrażenie — mówi Jarosław Rutkowski, który po chwili "wyrwał" 74 kg.

— W trzecim, ostatnim podejściu zdecydowałem się więc od razu na dość duży przeskok, dokładne 80 kg. Tego typu sytuacji raczej się nie powinno robić. Uznałem jednak, że "albo wóz, albo przewóz". I wszystko się udało — dodaje 52-letni strongman, który w kolejnej konkurencji, podrzucie, nie miał już jakichkolwiek problemów (odpowiednio wyniki: 98, 103 i 106 kg). Wypracowany rezultat dał mu upragnione złoto mistrzostw Polski.

Nie próżnował i starszy z braci Rutkowskich — Bogdan. Nasz reprezentant (kat. wagowa do 85 kg) "wyrwał" 88 kg, a w podrzucie zatrzymał się na 108 kg. Efekt? Kolejny imponujący wynik i kolejny złoty medal do gabloty z rodzinnymi trofeami.

— Wyniki oceniamy jako dość dobre. Udało się nam nieco poprawić zeszłoroczne osiągi. A w tym wieku, nie ma co ukrywać, daje to dodatkową porcję satysfakcji — przyznają bracia, którzy szykują się już do mistrzostw Europy, które w czerwcu odbędą się na Węgrzech.

Co ciekawe, przy "węgierskiej wyprawie po medale" będą mogli liczyć na dodatkowe wsparcie. Braterski duet uzupełni bowiem trzeci z braci Rutkowskich, 50-letni Marek (obecnie mieszkający w Szwecji), który w przeszłości również zdobywał wiele prestiżowych nagród w sportach siłowych.

Skąd takie zamiłowanie do ciężarów u siłaczy ze Srokowa? — Ćwiczymy od najmłodszych lat, trudno się z tym rozstać. Zwłaszcza, że wciąż są jakieś efekty. Poza tym gorąco dopingują nas nasze rodziny. Nie wiem, czy dalej trenowałbym ciężary, gdyby nie wsparcie ze strony mojej żony. Z drugiej strony, dzięki temu, że wciąż mam nieco krzepy, wciąż mogę ją nosić bez problemów na rękach — podsumowuje Jarosław Rutkowski.

KK
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. cienizny #2507092 | 64.62.*.* 24 maj 2018 13:34

    wiecej bym podniósł

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz