Wtorek, 21 sierpnia 2018. Imieniny Franciszka, Kazimiery, Ruty

Noc sów w nadleśnictwie Wichrowo. "Zainteresowanie było rekordowe" [ZDJĘCIA, FILM]

2018-04-09 07:20:14 (ost. akt: 2018-04-09 08:07:40)

Autor zdjęcia: Andrzej Sprzączak

Czy to prawda, że sowy widzą tylko w nocy? Jak to możliwe, że bezszelestnie latają? I co to jest szlara? Odpowiedzi na te wszystkie pytania usłyszeli uczestnicy Nocy sów w nadleśnictwie Wichrowo. Mało tego! Niektórzy usłyszeli puszczyka.

Noc sów w nadleśnictwie Wichrowo zorganizowano po raz piąty. — Zainteresowanie było rekordowe — mówi Izabela Chromy z nadleśnictwa, specjalista ds. ochrony lasu i przyrody oraz edukacji i turystyki. — Chętni zapisywali się przez internet. Po 60 nazwisku zamknęłam listę. Więcej osób po prostu nie zmieści się w naszej izbie edukacyjnej. Może w przyszłym roku zorganizujemy dwa takie spotkania?

Wśród chętnych do spędzenia nocy z sowami byli chłopcy i dziewczynki, kilkulatkowie, uczniowie podstawówek, osoby w wieku dojrzałym. Noc zaczęła się od „teorii”. Pogadankę o sowach wygłosił Marian Szymkiewicz, kierownik Muzeum Przyrody w Olsztynie, i ornitolog. — Wokół sów narosło wiele mitów — mówił. — Wierzono, że ich obecność wróży nieszczęście. kojarzono je z czarownicami.
Złe nastawienie minęło, ale sów jest coraz mniej. Powodem spadku ich liczby, tłumaczył Szymkiewicz, jest malejący obszar tradycyjnych upraw rolniczych, ubywanie dziuplastych drzew, które niszczy nie tylko człowiek, ale i huragany.


Marian Szymkiewicz wyjaśnił, że sowy mają ogromne — w stosunku do ciała — oczy, bardzo wrażliwe na światło. Dlatego widzą nawet wówczas, gdy jest go bardzo niewiele. Widzą też w dzień. Sowa błotna i sóweczka polują także w dzień. Są niebezpiecznymi drapieżnikami, bo latają bezszelestnie i mają fenomenalny słuch. Bezgłośny lot to zasługa piór pokrytych meszkiem i specjalnie ukształtowanych lotek. Natomiast za słuch, pozwalający namierzyć z bardzo dużej odległości mysz, odpowiada szlara, czyli talerzowato ułożone pióra wokół dzioba i oczu. Szlara służy do zbierania fal akustycznych. — Działa jak antena satelitarna — tłumaczył ornitolog. — Wzmacnia też sygnały dźwiękowe.


W Polsce 10 gatunków sów ma swój okres lęgowy. Najpopularniejszy jest puszczyk zwyczajny. Jego populacja liczy około 70 tys. par. Teraz właśnie wysiaduje jaja. I właśnie na poszukiwanie puszczyka udali się uczestnicy nocy. Do lasu pojechaliśmy samochodem. Naszym przewodnikiem był Tomasz Tokarczyk, pracownik nadleśnictwa Wichrowo. Nim dotarliśmy do ciemnego lasu, gdzie spodziewaliśmy się usłyszeć puszczyka, przed samochodem przebiegły dwa jelenie, a wzdłuż drogi pomykał borsuk.

W lasach wichrowskich mieszkają też wilki. Tomasz Tokarczyk pokazał nam film, nagrany w biały dzień przez jego kolegę, który siedział w traktorze. Silnik pracował, ale to nie przeszkadzało watasze dorodnych wilków, by obejrzeć człowieka z niedużej odległości.

Gdy zrobiło się całkiem ciemno, weszliśmy w głąb lasu. Tomasz Tokarczyk puścił nagranie głosu puszczyka. Początkowo nie było żadnej reakcji, ale wkrótce prawdziwy puszczyk odpowiedział z lasu. Wszyscy nasłuchiwaliśmy jego trochę jakby smutnego pohukiwania. Puszczyk towarzyszył nam dłuższy czas. Wycieczka do lasu była okazją nie tylko do obserwacji natury z bliska, ale też do rozmów o sprawie tak kontrowersyjnej, jak wycinka drzew w Puszczy Białowieskiej.
Noc sów zakończyła się przy ognisku i pieczonych kiełbaskach. Okazało się, że nie wszyscy uczestnicy wyprawy do lasu usłyszeli pohukiwania puszczyka. Nasza grupa miała po prostu szczęście. Ale wszyscy mogli spojrzeć w rozgwieżdżone niebo. Takiego firmamentu w oświetlonym mieście nigdy się nie zobaczy.
mzg

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ge #2480660 | 109.241.*.* 9 kwi 2018 12:29

    W ciągu ostatnich 2 lat "wyparowały" całe połacie lasów. Tak rządził Szyszko dla "dobrej zmiany". Kto śledził zdjęcia satelitarne na mapach google, ten bez trudu to zauważył. Zwierz tylko może przemykać od lasku do lasku. Szachownica powstała na dawniejszych zwartych obszarach leśnych.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Marek #2480595 | 94.254.*.* 9 kwi 2018 09:43

      Więcej takich akcji a mniej bezmyślnego strzelania do zwierzyny za pieniądze, bo wizerunek myślistwa w Polsce leży i kwiczy. Wilki dobierają się do zwierząt gospodarskich bo pogłowie saren i jeleni w lasach zmalało do minimum!

      ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. Miłośnik lasu #2480588 | 213.73.*.* 9 kwi 2018 09:32

        Duże gratulacje dla organizatorów, wspaniała lekcja z przyrody. Gratulacje dla osób opowiadających, a szczególnie dla Pani Izy, która z dużą wiedzą i ciekawym przekazem opowiedziała w wywiadzie.

        Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      2. Jadwiga_Misiak #2480578 | 213.76.*.* 9 kwi 2018 09:21

        Wspaniała akcja. Brawo dla Nadleśnictwa Wichrowo. Bezpośredni kontakt z lasem, jego fauną i florą nie zastąpi internet czy prasa. Czując zapach lasu, słysząc jego odgłosy, możemy docenić w jakim pięknym miejscu żyjemy.

        Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz