Piątek, 21 września 2018. Imieniny Darii, Mateusza, Wawrzyńca

100 Twarzy Niepodległej: Karol Bahrke, Franciszek Barcz, Reinhold Barcz

2018-02-23 17:00:00 (ost. akt: 2018-02-23 17:54:24)
Przydrożna kapliczka przy drodze Mokiny-Jedzbark

Przydrożna kapliczka przy drodze Mokiny-Jedzbark

Autor zdjęcia: Igor Hrywna

Tym razem przedstawiamy losy trzech polskich działaczy. Tylko jeden z nich zmarł śmiercią naturalną, bo jeszcze przed Wielka Wojną wyjechał do USA. Reinhola i Franciszka Barczów Niemcy zamordowali tuż po wybuchu II Wojny Światowej.

Karol Bahrke

1868-1935
Polski drukarz, wydawca, redaktor. Prowadził ożywioną działalność kulturalno-oświatową na Mazurach, przyczyniając się do powstania wielu czytelni ludowych. W początkach 1896 roku założył w Ełku drukarnię, w której wydawał polskie broszury i ulotki. W tym samym roku został współzałożycielem Mazurskiej Partii Ludowej i we własnej drukarni zaczął wydawać "Gazetę Ludową", która niebawem osiągnęła nakład 2 tysięcy  egzemplarzy. Zabrał się do pracy dość zręcznie i szybko wywołał znaczne zainteresowanie. Tłumaczył Mazurom, że są cząstką narodu polskiego, bo mają takie same obyczaje i ten sam język. Ale nie koncentrował się wyłącznie na sprawach narodowych. Rozpoczynał często dyskusje dotyczące spraw społecznych przeciwstawiając ubogim robotnikom i niezamożnym włościanom mazurskim, butnych właścicieli ziemskich – „majątkarzy” niemieckich, rządzących krajem i popieranym przez władze. Drukował w Gazecie m.in. wiersze Michała Kajki, a także w odcinkach powieść Henryka Sienkiewicza "Krzyżacy".
W 1898 roku wokół czasopisma zorganizował się komitet wyborczy prowadzący agitację na rzecz polskich posłów. Zagrożony procesem prasowym wytoczonym mu przez Niemców Bahrke musiał opuścić  Mazury. Wydawaniem „Gazety Ludowej” zajmował się potem jego brat Hugon. Karol w 1904 roku wyemigrował na stałe do Stanów Zjednoczonych, gdzie zmarł w latach 30. Jego imieniem jest nazwana ulica na ełckim osiedlu Konieczki.


Franciszek Barcz
1892-1939
działacz plebiscytowy, nauczyciel (ur. Różnowo).
Początkowo uczył się w gimnazjum w Braniewie i u pallotynów w Ehrenbreitschein nad Renem (1907-1909). Studia związane z filozofią i językami nowożytnymi odbył w kolegium w Limburgu prowadzonym przez księży pallotynów. Pracował w Urzędzie Wojewódzkim w Toruniu, był tam też nauczycielem języka polskiego. Działał na Powiślu (1921-1924), potem na Warmii. W 1929 ożenił się z Heleną z domu Brosz. W 1931 r. został wiceprzewodniczącym Polsko-Katolickiego Towarzystwa Szkolnego na Warmii. Tworzył polskie szkoły. W kronice polskiej szkoły w Worytach w dniu 24 II 1930 r. zanotowano: "Dziś o godz. 8 rano nastąpiło uroczyste otwarcie Katolickiej Szkoły Polskiej w Worytach. Aktu otwarcia dokonał w pięknie udekorowanej sali szkolnej wobec zgromadzonej dziatwy i jej nauczyciela p. Biny kierownik Polsko-Katolickiego Towarzystwa Szkolnego na Warmię p. Franciszek Barcz (...) Do nowo otwartej szkoły polskiej zapisano 11 uczniów".
Aktywnie działał w Warmińskim Komitecie Plebiscytowym. Współorganizator Związku Polaków w Prusach Wschodnich (1920 r.). Sekretarz i wiceprezes Polsko-Katolickiego Towarzystwa Szkolnego na Warmię (1931 r.). Autor artykułów zamieszczonych na łamach "Gazety Olsztyńskiej". Wspominający go Warmiacy mówili, że był elokwentny, lubiany, elegancki. Cieszył się dużym autorytetem. Dzięki swojej ofiarności i prostolinijności, broniąc nieustępliwie Polaków przez terrorem niemieckim, zyskał powszechny szacunek. Władze wytaczały mu prowokacyjne procesy, skazując na więzienie i grzywnę. W 1937 r. sprzeciwił się stanowczo likwidacji przedszkola w Olsztynie. Został aresztowany i skazany na pół roku więzienia, a po jego opuszczeniu przymusowo wysiedlony w czerwcu 1938 r. z Prus Wschodnich. Ukrywał się, ciągle zmieniał miejsce pobytu. Aresztowany w listopadzie 1939 r., wywieziony do niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof, gdzie został zamordowany.
Szkoła Podstawowa w Butrynach i jedna z ulic Olsztyna noszą jego imię. W dniu urodzin Franciszka Barcza 12 lutego uczniowie obchodzą dzień patrona. Szkoła utrzymuje kontakt z jego rodziną. Niejednokrotnie odwiedzał ją jego najmłodszy syn Marian, wnukowie, a nawet prawnukowie. W 2011 roku Wiktoria, jedna z uczennic, napisała wiersz o patronie:
"Człowiek, który wiele zrobił — nasz patron!
Franciszek Barcz, bo o nim mowa,
Człowiekiem był dzielnym i niebywałym.
Pochodził z cudownego, pięknego Rożnowa.
Cenił urok polskiego słowa.
Nasza szkoła szanuje patrona.
Wyszło wielu prymusów z naszego grona.
Dużo pucharów mamy zdobytych.
Wciąż kształci się tu uczniów znakomitych!"


Reinhold Barcz Reinhold Barcz
1885-1942
Urodził się w Waplewie k. Ostródy. Działacz mazurski, nr 1 ewangelickiego ruchu gromadkarskiego.
Był krawcem, pracował w Berlinie, Essen i Nidzicy. W Essen uczył się w szkole przygotowującej kaznodziejów. W 1910 roku odbył podróż misyjną po Mazurach i osiadł w Szczytnie. W tym samym roku zawarł związek małżeński z Emma Grabowską z Nidzicy. Z tego związku przyszły na świat trzy córki. Podczas I wojny światowej został powołany do wojska niemieckiego.
Jako kaznodzieja brał udział w ruchu gromadkarskim. Zaczął organizować bractwa religijne, tzw. gromadki, skupiające Mazurów ewangelików, którzy nie chcieli pogodzić się z językiem niemieckim w zborach. Na spotkaniach, organizowanych w domach, zawsze rozmawiali po polsku. Członkowie wspólnoty gromadkarskiej wyróżniali się ascezą: ubierali się skromnie. Nosili długie włosy, uznawali za grzech picie alkoholu, palenie tytoniu, byli przeciwni takim rozrywkom jak sport, tańce, gimnastyka, teatr, kino. Chętnie, uczciwie i sumiennie wykonywali swą pracę.
Reinhold Barcz wyróżniał się zdolnościami organizacyjnymi. Oboje z żoną byli członkami Związku Polaków w Niemczech. Jeśli spotykały go zarzuty, że nadużywa języka polskiego podczas spotkań gromadkarzy, uzasadniał je względami religijnymi. Argumentował, że tylko zrozumiałym językiem można dotrzeć do uczestników zgromadzeń. Związek Polaków w Niemczech wspierał materialnie działalność Barcza na Mazurach. Zwracał uwagę na jego polskie wystąpienia religijne na spotkaniach gromadkarzy i łączył je z obroną tego języka.
W swoim piśmie "Głos Ewangelijny" drukował utwory autorów polskich, ludowych twórców mazurskich, pismo wzywało do pielęgnowania mowy ojczystej. Wyjeżdżał do Krakowa, Torunia, Poznania, gdzie kontaktował się ze środowiskiem polskim. Propagował polskie słowo drukowane na Mazurach, kalendarze dla Mazurów, powieść Sienkiewicza „Krzyżacy”, wydaną przez Seweryna Pieniężnego. Był obserwowany i szykanowany przez władze niemieckie. W 1938 r. odebrano mu paszport, uniemożliwiając wyjazdy do Polski. Aresztowany tuż przed wybuchem II wojny światowej. Hitlerowcy wytoczyli mu proces, oskarżając o zdradę narodu niemieckiego. Skazany na karę śmierci, został ścięty w berlińskim więzieniu Moabit.


źródło: Jan Chłosta, Ludzie Olsztyna, Olsztyn 2003; Jan Chłosta, Niezwykły proboszcz z Brąswałdu, Olsztyn 2015; Robert Klimowicz, konieczki.elk.pl; Tadeusz Oracki, Słownik biograficzny Warmii, Mazur i Powiśla, XIX i XX wieku, Warszawa 1983; Encyklopedia Warmii i Mazur.

Pamięć i szacunek: Droga Warmiaków i Mazurów do polskości i do Polski nie była prosta. Osadnicy z Mazowsza, którzy przybyli na te ziemie jako polscy chłopi z czasem utracili kulturową więź ze swoimi kuzynami zza południowej granicy. Jednocześnie jednak zachowali poczucie odrębności od Niemców. W drugiej połowie XIX wieku na Mazurach i Warmii zaczęła odradzać się polskość już w nowoczesnym znaczeniu tego słowa. Tworzyli ją chłopi, księża, nauczyciele...To właśnie ich chcemy pokazać w naszym cyklu „100 Twarzy Niepodległej”. Będziemy wdzięczni za pomoc przy jego tworzeniu. Szczególnie zależy nam na zdjęciach tych bohaterów, ale też po prostu na zdjęciach pokazujących polskie życie na Warmii i Mazurach.

Igor Hrywna









Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB