Poniedziałek, 16 grudnia 2019. Imieniny Albiny, Sebastiana, Zdzisławy

Albo awarie, albo przeglądy techniczne. Pech prześladuje nasze szynobusy

2018-01-31 11:37:19 (ost. akt: 2018-01-31 11:48:53)

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

Spora cześć szynobusów, które mają kursować po Warmii i Mazurach, nie jeździ. Powodem są albo awarie, albo przeglądy techniczne, którym muszą być poddawane pojazdy. I nie ma nic w rezerwie. 
Cierpią na tym przede wszystkim pasażerowie.

Fatum, pech? Nie wiadomo, ale coś niedobrego dzieje się z szynobusami, którymi codziennie tysiące mieszkańców regionu dojeżdża do pracy, czy do szkół. W zeszłym tygodniu popsuł się szynobus jadący z Ełku do Olsztyna. W poniedziałek z powodu awarii nie pojechał szynobus z Olsztyna do Szczytna. Pasażerowie pojechali autobusem, który podstawiły Przewozy Regionalne jako komunikację zastępczą. 
— Tłok, ścisk, żaden komfort podróży— mówi Sławomir Raflewski, który dojeżdża pociągiem do pracy do Olsztyna. — Czy nie mają nic w rezerwie? Żadnego wolnego składu?


Okazuje się, że nie. Pociągi jeżdżą na tzw. styk, nie ma nic w rezerwie, by w razie potrzeby wysłać na tory inny szynobus. Cztery z 12 szynobusów są wyłączone z ruchu, bo nie tylko awarie dopadają szynobusy.

— Przechodzą też planowane przeglądy— mówi Elżbieta Załuska, dyrektor warmińsko-mazurskiego oddziału Przewozów Regionalnych. — Ale w czwartek jeden wraca, będzie już po przeglądzie.
Kiedy pozostałe wrócą na tory? — To kwestia 2-3 miesięcy — dodaje dyrektor Załuska. — Dbamy o tabor, robimy wszystko, żeby był sprawny, wyjeżdżał na tory — zapewnia.

Połączenia kolejowe na terenie województwa obsługuje spółka Przewozy Regionalne. 
W tym roku spółka dostanie na przewozy pasażerów na Warmii i Mazurach 44,3 mln zł z budżetu województwa oraz 13,5 mln zł z funduszu kolejowego na modernizację taboru.

Sytuacja ma się poprawić w połowie lutego, kiedy do ruchu zostaną włączone dwa zmodernizowane trójczłonowe elektryczne zespoły trakcyjne. Dlaczego tak późno, skoro pojazdy trafiły do Olsztyna już pod koniec grudnia zeszłego roku?

— Bo drużyny pociągowe muszą przejść odpowiednie przeszkolenie — tłumaczy dyrektor Załuska.



Do końca tego kwartału do regionu mają trafić do Olsztyna jeszcze trzy zmodernizowane zespoły trakcyjne, które dostarczą Przewozy Regionalne. 
Obecnie spółka w Olsztynie ma 26 własnych elektrycznych zespołów trakcyjnych.
Jednak skoro nie ma nic w rezerwie, to co się stanie, gdy popsuje się kolejny szynobus, a potem kolejny?

— Nie ma zagrożenia, że pociągi przestaną jeździć — uspokaja Wiktor Wójcik, dyrektor Departamentu Infrastruktury i Geodezji Urzędu Marszałkowskiego. — Choć oczywiście awaria zawsze może się zdarzyć. Spółka zdaje sobie sprawę, że jak pociągi nie jeżdżą, to traci pieniądze, bo płaci też kary. Przewoźnik jest skrupulatnie rozliczany. Trzy pojazdy stoją, bo muszą być poddane okresowym przeglądom technicznym u producenta.

Dotychczas samorząd województwa kupił i przekazał w użyczenie spółce kolejowej 13 szynobusów i pociągów. A wartość zakupionego taboru wyniosła 113 mln zł. Może to mało? 
 — Na pewno nie mają za mało pojazdów — zapewnia dyrektor Wójcik. — Z pewnością niektóre sytuacje trzeba przewidywać, jak choćby to, że czas przeglądów kilku szynobusów się zbiega.

W tym roku samorząd województwa kupi jeszcze zmodernizowany elektryczny zespół trakcyjny, który do końca listopada ma trafić w użyczenie do PR na Warmii i Mazurach.

am
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (28) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Zorientowany #2788012 | 188.146.*.* 8 wrz 2019 13:31

    Urzędnicy jak przypuszczam z politycznego nadania piastujący dyrektorskie synekury albo odlecieli w swej niekompetencji w kosmos, albo nawijają mało dociekliwym redaktorom makaron na uszy o braku taboru. Za "szynobus" może spokojnie pojechać SU42 z bonanzą lub bohunem. Elektryczne zespoły nie mają nic do tego. Przecież linie o których mowa nie są zelektryfikowane. Województwo powinno pogonić ten mentalny skansen i powierzyć obsługę firmom typu Arriva, Alex, SKPL, itp. Ale trudno żeby polityczny aparatczyk z urzędu marszałkowskiego zrobił coś w interesie publicznym kosztem kolesiów z upolitycznionych PR.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. podrozny #2431349 | 46.186.*.* 1 lut 2018 16:02

    czy ta dyrektorka jechala tym sprzetem kiedykolwiek !!! Wsiadasz albo jest zimno jak w lodowce wieje z kazdej strony trzesie telepoce , albo nagrzane jak na pustyni to ma byc 21 wiek ???

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. a #2430768 | 88.130.*.* 31 sty 2018 20:48

    pociag

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Masurian #2430730 | 176.221.*.* 31 sty 2018 20:14

    ..., jeszcze Panu Wójcicki przypomnę lata 80-te kiedy w Olsztynie było 36 szt lokomotyw SP/SU45, 15 szt SU46 i do tego kilka sztuk SM42 i kilkanaście szt EU07 no i do tego wiele wagonów różnych typów.... To co jest teraz to czysta kpina.

    Ocena komentarza: warty uwagi (9) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Masurian #2430718 | 176.221.*.* 31 sty 2018 20:08

    A ja panu Wójcicki powiem, że to zbyt mało. Nie wnikam kto zakupił ale zdecydowanie spalinowych jednostek jest zbyt mało. Linia Olsztyn/Czerwonka-Mragowo-Mikołajki-Orz ysz-Elk powinna być cały czas eksploatowana to samo Ełk - Olecko ew. do Gołdapi.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Pokaż wszystkie komentarze (28)