Poniedziałek, 20 sierpnia 2018. Imieniny Bernarda, Sabiny, Samuela

500 plus wyciąga nas z biedy albo... uczy kombinować

2018-01-09 17:04:44 (ost. akt: 2018-01-10 09:03:35)

Autor zdjęcia: Przemysław Getka

Dzięki 500 plus Polak rośnie w siłę. Z jednej strony dostaje od państw więcej, ale z drugiej mniej korzysta z pomocy społecznej. W naszym regionie i tak jest najgorzej. Po prostu bieda jak się patrzy i nawet 500 plus nie pomaga.

Mamy dwóch Polaków. Jeden zarabia 1600 zł, a drugi 5000 zł. Według statystyk zarabiają po 3300 zł. Można więc mówić o średniej krajowej. I jak tu wierzyć takim danym? Podobnie jest z 500 plus i dobrem płynącym z tych świadczeń. GUS właśnie wyliczył, że dzięki temu programowi spada liczba osób korzystających z pomocy społecznej. To twarde dane, owszem, ale na ile pokazują prawdę o Polakach? Czy rzeczywiście 500 plus powoduje, że rezygnujemy z innych pieniędzy? I czy rzeczywiście jedna pomoc wypiera drugą?

— Ostatnio szwagier opowiadał mi, że ma bogatego kolegę. Jest prawnikiem i dobrze zarabia. Co prawda nie korzysta z opieki społecznej, ale pobiera 500 plus. Dlaczego? Bo mu się należy — opowiada Klaudia, młoda mama z Olsztyna. — Każdy myśli podobnie. Czy ma dużo czy mało pieniędzy nie odmawia.

Mówi się też, że przez 500 plus kobiety rezygnują z pracy — dodaje Katarzyna Gajo, też młoda mama z Olsztyna. — Wolą zyskać niż stracić. Taka jest polska mentalność.

— A ja gdybym miała więcej pieniędzy, na pewno bym się podzieliła z innymi. Gdybym miała za dużo, oddałabym — przyznaje Marianna Kowalewska, opiekunka domowa z Olsztyna. — Dostaję 500 plus, ale nie korzystam z pomocy społecznej. Na razie mi starcza. Z reguły Polacy jednak nie oddają pieniędzy, które im się należą.

— Straciłam 500 plus, bo poszłam do pracy. Jestem samotną matką, ale wolałam pracować — zdradza Aleksandra z Olsztyna. — Zarabiam niestety o 70 zł za dużo i już dodatek mi nie przysługuje. Córka chodzi do przedszkola, a ja przynajmniej nie siedzę w domu. Polacy jednak wolą brać za darmo od państwa, niż oddawać pieniądze, które im się należą. A jeśli się nie należą, to kombinują, żeby dostać.

W 2016 roku z pomocy społecznej korzystało 2479 tys. osób, czyli 6,4 proc. Polaków, i 1029 tys. ich gospodarstw domowych, czyli 7,3 proc. ogółu gospodarstw domowych w kraju. W Olsztynie z pomocy korzystało 5687 rodzin.

Poszliśmy o krok dalej i sprawdziliśmy, jakie zmiany zaszły w 2017 r. Okazuje się, że tylko 7 z nich zrezygnowało z zasiłku. Inaczej sprawa wygląda, gdy chodzi o wsparcie niematerialne (np. jedzenie i pomoc pracownika socjalnego). Z niego zrezygnowało 208 rodzin. W tej chwili z takiego wsparcia korzysta 4672 osób.
GUS podaje, że 500 zł na dziecko przyczynia się do spadku liczby osób korzystających z pomocy społecznej. I to o prawie 10 proc. Nigdy wcześniej nie było tak dobrych statystyk.

Jak wynika z raportu „Beneficjenci środowiskowej pomocy społecznej” za rok 2016, w porównaniu z poprzednim rokiem aż o 9,2 proc. osób przestało pobierać zasiłki. Dlaczego? Jak twierdzą autorzy tego zestawienia, „liczba ubogich beneficjentów i ich gospodarstw domowych uległa znacznemu zmniejszeniu po rozpoczęciu realizacji rządowego programu Rodzina 500+”. Obliczono też, że dzięki wypłatom 500 plus liczba ubogich rodzin w skali kraju zmniejszyła się o ponad 45 proc. To są fakty, ale czy można wyciągać z tego wnioski? Nic innego poza wprowadzeniem 500 plus się nie wydarzyło.

— Ogromne znaczenie mają zmiany na rynku pracy, czyli przede wszystkim duży spadek bezrobocia i wzrost płac — zauważa Elżbieta Skaskiewicz, dyrektorka MOPS w Olsztynie. — Oczywiście osób pobierających świadczenia socjalne jest mniej. I jest to zauważalne od wprowadzenia 500 plus, czyli od 2016 roku. Jednak nie jest to jedyny czynnik. Chociaż np. dla rodziny z trójką czy czwórką dzieci takie wsparcie to wielka pomoc. To dodatkowa pensja przecież.

Niestety jesteśmy najbiedniejszym województwem. U nas 10,9 proc. mieszkańców ma na tyle niskie dochody, że musi korzystać z pomocy społecznej. Ale u nas jest też najwyższe bezrobocie w kraju i zarabiamy najniższą średnią krajową. W najmniejszym stopniu z pomocy społecznej korzystają mieszkańcy województw śląskiego (4,4 proc.) i dolnośląskiego (4,7 proc.).

— Okazuje się, że 500 plus to panaceum na wszystko — twierdzi prof. Janusz Heller, ekonomista z UWM. — Mówi się, że rośnie dzietność, a teraz, że rzadziej korzystamy z zasiłków. Jestem ciekawy, co wymyślą za jakiś czas. Bo do 500 plus Polacy już się przyzwyczaili i trzeba im co i raz przypominać, ile dobra się z tym wiąże. Liczbom wierzę, ale nie wierzę komentarzom. Niestety. Nawet telewizja dziś kłamie. Być może GUS, a przecież to instytucja państwowa, też interpretuje dane, łącząc fakty.

Jedno jest pewne — mamy więcej w portfelu. A im więcej dzieci, tym jesteśmy bogatsi. Tylko że tych pieniędzy nie wlicza się do dochodu. Czyli dla pomocy społecznej jakby ich nie było…

ar
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (51) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. kissa #2415725 | 5.60.*.* 11 sty 2018 18:39

    polecam http://program500plus.org.pl/ nie dość, że mają instrukcje to zawsze ktoś pomoże w szczególnych przypadach. o terminach też przypominają

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. pRAcUs #2415401 | 37.47.*.* 11 sty 2018 12:49

    A POBIERAJTA TE 500+ .NIE PRACUJTA PO CO .POTEM JAKO EMERYCI BEDZIECIE ŻREĆ KORĘ Z DZEW O EMERUTURQA 45GR.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Mama #2414949 | 94.254.*.* 10 sty 2018 20:59

    Ja osobiście nie pracuje i pobieram 500+na dwoje dzieci 6lat i 5lat..nie pracuje bo mi sie nie oplaca...od tego roku...w tamtym roku zarabialam najnizsza krajowa...syn chodzil i jeden i drugi do przedszkola placilam za ich onije prawie 800zl bo nie ma miejsc w publicznych przedszkolach...teraz syn chodzi do zerowki gdzoe ma zajecia od 8 do 13 i od 13 do 17 ..gdybym wziela nianie dla syna to bym musiala placic 10 zl za godz ..wiec moja wyplata ni3 starczalaby..wiec jaki sens pracy jak nawet grosz ni3 zostanie...mij maz zarabia 3 tysiace oplaty i zycie od pierwszego do piwrwszego ledwo...w trj chwili ja mam zasilek maz wyplate i sochody nam nie orzekraczaja wiec dostaje na dwoje 500+ i teraz moge pozwolic sobie na to aby syn hodzil na zajecia pilki nożnej czy tez w koncu pojechac z nimi na jakis basen czy inna zabawa dla nich bo mam czas dla nich syn poznaje literki mam czas na odranianie lekcji..wiec poki bede mogla to sobry i rok jak posiedze z nimi w domu..i to nie chodzi o to ze xhxe tw 590+ bo dopiero os grudnia korzystam na dwoje..gdybym zarabiala przynajmniej z 2500 tys bylaby inna sytuacja wiedzac ze to co zarobie to cos zostanie pi oplafeniu orzedszkola i niani..

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. yak #2414558 | 91.248.*.* 10 sty 2018 13:57

      Odwieczna klutnia o pieniadze. Jednym zal dupy ze kros bierze innym zal ze nie dostaja. Niech rzuci kamieniem ten kto na wlasne żądanie nie bierze. Taka wladze ktos wybral. Wszyscy psiocza a pis jak zwykle najwieksze poparcie ma.

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. alina #2414543 | 89.228.*.* 10 sty 2018 13:37

      a emeryci zdychajcie z głodu i braku pieniędzy na leki

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      Pokaż wszystkie komentarze (51)