Niedziela, 24 czerwca 2018. Imieniny Danuty, Jana, Janiny

Wracamy do tematu: Sąd uniewinnił Dziewuchy z Węgorzewa

2017-12-30 08:30:26 (ost. akt: 2017-12-29 16:26:24)

Autor zdjęcia: arch. prywatne

Wczoraj w Sądzie Okręgowym w Olsztynie odbyło się posiedzenie odwoławcze w sprawie nieformalnej grupy Dziewuchy Dziewuchom Węgorzewo. Kobiety okleiły węgorzewskie biuro PiS plakatami za co ostatecznie stanęły przed sądem.

Zobacz także: Dziewuchy przed sądem w Olsztynie. Za powieszenie plakatów na biurze PiS Dziewuchy przed sądem w Olsztynie. Za powieszenie plakatów na biurze PiS Dziś w Sądzie Okręgowym w Olsztynie odbyło się posiedzenie odwoławcze w sprawie nieformalnej grupy Dziewuchy Dziewuchom Węgorzewo. Kobiety okleiły...
Dziewuchy Dziewuchom Węgorzewo całą sprawę opisały na Facebooku:
„(...) Po postanowieniu Sądu Rejonowego o odmowie wszczęcia postępowania byliśmy bardzo dumni. Byliśmy pewni, że to koniec sprawy, że są granice śmieszności, której nikt nie zechce przekroczyć. Zgodnie z przysługującym nam prawem do wolności wyrażania własnych poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji — art. 54 Konstytucji, wyrażaliśmy swój sprzeciw co jest naszym niezbywalnym i nieograniczonym prawem krytyki społecznej”.
Komendant powiatowy policji w Węgorzewie nie zgodził się jednak z opinią Sądu Rejonowego i zaskarżył decyzję. Swoją skargę uzasadniał m.in. tym, że przechodnie byli... zmuszeni do oglądania plakatów.

— Prawo do krytyki władzy jest filarem społeczeństwa demokratycznego — mówiła Marta Kamińska, adwokat obwinionych kobiet podczas rozprawy. — O społecznej szkodliwości miał tu też przesądzać m.in. brak szacunku do miejsca. Oskarżyciel zapomniał jednak o tym, że przesłanki o szkodliwości zostały określone w kodeksie wykroczeń i nie znajdziemy tam braku szacunku do miejsca. To samo tyczy się zarzutu, że wszyscy przechodnie zostali niejako zmuszeni do oglądania plakatów. Samo umieszczenie jakiegokolwiek plakatu w miejscu publicznym nie zmusza, a umożliwia jego zobaczenie.

Kobiety okleiły biuro poselsko-senatorskie w trakcie protestów społecznych spowodowanych zmianami w sądownictwie. Dlaczego?

— Bo nie ma innej formy komunikacji z przedstawicielami partii rządzącej — przekonuje Eliza Brzozowska-Płońska z nieformalnej grupy Dziewuchy Dziewuchom Węgorzewo. — Wszystkie listy, które wysyłamy pozostają bez odpowiedzi. Liczymy po prostu na sprawiedliwość. Byłyśmy w szoku gdy dowiedziałyśmy się o skardze komendanta powiatowego policji w Węgorzewie. Co to za uzasadnienie, które mówi, że nie poszanowałyśmy miejsca? Przecież to nie kościół. Nie można też mówić o tym, ze działamy na szkodę społeczną — uważa. — Oskarżyciel nawet się dziś nie zgłosił, więc mam nadzieję, że to będzie formalność.

Podobnie przed ogłoszeniem decyzji Sądu Okręgowego mówiła Marta Kamińska. — Formalnie było to wykroczenie, czego nie podważał nawet sąd pierwszej instancji, ale stwierdził, że to nie był czyn szkodliwy społecznie — wyjaśnia. — Według mnie oskarżyciel nie przedstawił przekonujących argumentów. Zapomniał też o kodeksie wykroczeń. Brak szacunku dla miejsca nie jest w nim zapisany.
Sąd Okręgowy ostatecznie podtrzymał decyzję Sądu Rejonowego.

— Meritum zażalenia wskazuje na kwestie estetyczne — mówił sędzia Dariusz Firkowski. — Co do umieszczenia plakatów, to formalnie jest czynem zabronionym, ale o niskiej szkodliwości. Trafnie zwrócono uwagę na tło historyczne tego przepisu. Wprowadzono go w 1983 roku. Jego funkcja jest pożyteczna, ale działa dosyć wybiórczo.

Aż by się chciało, żeby reakcja organów ścigania w zakresie plakatowania różnych miejsc była większa niż do tej pory. Wszystkie okoliczności wskazują na brak szkodliwości czynu. Nie można czynić zarzutu, że ktoś przechodzi i jest zmuszony do czytania plakatów, bo w takim przypadku żadna reklama nie mogłaby się nigdzie pojawiać. Każdy ma prawo przedstawić swoje stanowisko w danej sprawie. W tym wypadku osoby, które mogły się poczuć dotknięte, czyli przedstawiciele partii, muszą mieć większą odporność na krytykę. Władza musi być odporna na obywatelskie wyrażanie poglądów. Nie można ograniczać wolności wypowiedzi.
pj
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (40) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. marek woszczyna #2437418 | 5.172.*.* 10 lut 2018 00:56

    Jaka szkoda , że Wy sami siebie nie słyszycie. Nic o meritum tylko PiSowski jad. MW

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Marcin #2436387 | 83.6.*.* 8 lut 2018 12:38

    Te gówna zwane dziewuchami , inaczej mówiąc i pisząc to zwykłe czerwone jebane łajno !

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. The Allah #2423959 | 89.229.*.* 23 sty 2018 05:20

      Zapewne sedzia zwolennik PO

      Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. wyborca #2412294 | 176.221.*.* 8 sty 2018 07:18

      Sądzę, że tym zaskarżeniem decyzji sądu miejscowy komendant policji bardzo wzmocnił swoją pozycję.

      Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. xxxx #2410930 | 94.254.*.* 5 sty 2018 22:38

      a gdyby tak ktoś okleił burmistrza dom to co by powiedział?

      Ocena komentarza: warty uwagi (8) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (40)