Niedziela, 16 grudnia 2018. Imieniny Albiny, Sebastiana, Zdzisławy

Małolat pić się nie wstydzi, ale dziś często nie ma z kim

2017-12-06 07:20:00 (ost. akt: 2017-12-05 16:31:57)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: GC

Przez internet się nie napijesz. Ale za to umówisz się na imprezę. Tylko czy na nią pójdziesz, skoro lepiej ci w wirtualnym świecie? Podobno spada spożycie alkoholu wśród młodych. Czyżby zmiany wśród „dzisiejszej młodzieży”?

Alkohol? Nie dziękuję. Młodzież pije coraz mniej. Ale dlatego, że nie chce, czy nie ma z kim? I tu zaczynają się schody, bo młodzi coraz częściej rozmawiają ze sobą za pomocą mediów społecznościowych. Przed wyświetlaczem smartfona czy tabletu raczej kiepsko się pije — tak wynika z analizy Instytutu Psychiatrii i Neurologii. Osobistych spotkań jest mniej, więc i mniej jest pokus. Ale czy na pewno?

Na początku listopada dwóch uczniów jednej z iławskich szkół przyszło pijanych na lekcje. Każdy z nich miał ponad pół promila alkoholu w organizmie. Rok temu w grudniu w Elblągu pijany 15-latek trafił do szpitala. Zatruł się alkoholem i stracił przytomność. Czyżby te historie to wyjątki, które potwierdzają regułę, że alkohol nie jest już w modzie?

To właśnie pokazują badania Instytutu Psychiatrii i Neurologii. 40 proc. 15-latków deklaruje, że nigdy nie piło alkoholu. 28 proc. młodych osób stwierdza, że napiło się w ciągu ostatniego miesiąca, a 12 proc., że upiło się w ciągu ostatnich 30 dni. To pozytywne dane, najlepsze w historii. Jeszcze w 2012 roku tylko 22,7 proc. 15-latków nigdy nie piło alkoholu. Najgorszy pod tym względem wynik przypadł w 2000 i 2004, kiedy to nigdy nie pił zaledwie co dziesiąty nastolatek.

— Usłyszałam niedawno od gimnazjalisty, że teraz są inne czasy i on ma prawo wypić... w wieku 16 lat! — dziwi się Anna Mielnicka z Olsztyna. — Widzę też, że rodzice nie reagują, a wręcz dają przyzwolenie: lepiej niech wypije na spokojnie piwko czy dwa, niż ma po krzakach chodzić… I kogo ma się bać ten małolat? Skoro matka nie reaguje? — pyta kobieta.

— Kiedyś łatwiej było kupić alkohol. I jeszcze fajki na sztuki — dodaje Karolina z Olsztyna. — Uważam, że teraz młodzież mniej się kryje z tym, że pije piwo czy pali. Stąd wrażenie, że dzisiejsi nastolatkowie więcej piją. Mój rocznik, gdy chciał napić się piwa, szedł do lasu albo za słynne garaże. Teraz? Nawet pod sklepem nastolatka z fajką i piwem można zobaczyć.

W sklepach obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu nieletnim. Od nowego roku w życie wejdzie też ustawa zabraniająca sprzedaży alkoholu w godz. 22-6. Jednak to samorządowcy zdecydują, czy napoje z procentami będą dostępne w sklepach w nocy. Gdy pisaliśmy na ten temat, rozmawialiśmy z młodzieżą o taki rozwiązaniu. Wszyscy, dosłownie, byli przerażeni wprowadzanymi zmianami. Dla nich często nocne sklepy z alkoholem to ostatnia deska ratunku.

— Zawsze młodzi pili, dzisiaj też tak jest — opowiada nam Damian, uczeń liceum. — W weekendy wychodzimy na miasto, a w zwykłe dni siedzimy w internecie. Gdy jesteśmy w grupie, łatwiej jest skombinować alkohol. Sprzedawcy nie zawsze proszą o dowód. A jeśli mają takie wymagania, prosimy o zakupy starszych — studentów, czy kogokolwiek, kto fajnie wygląda. To działa.

Potwierdza to również Anna, która sprzedaje alkohol w sklepie. — Moim zdaniem piją dużo i czasem nie mają umiaru i wstydu — opowiada sprzedawczyni. — Widzę szczególnie w weekendy, jak dużo alkoholu kupują młodzi. Uzależnieni są też od telefonu i Facebooka, ale to nie przeszkadza w zabawie w realu. Przykre to, ale niestety prawdziwe.

Aż trudno wierzyć w analizy Instytutu Psychiatrii i Neurologii. Niewiarygodne wydaje się to, że więcej niż połowa nastolatków nie miała jeszcze alkoholu w ustach. Chyba łatwiej za prawdziwe przyjąć badanie„ Używania substancji psychoaktywnych przez młodzież” przeprowadzone przez ESPAD.
Tu sprawa wygląda inaczej: prawie 90 proc. nastolatków kiedykolwiek próbowało alkoholu, a ponad 50 proc. pije regularnie. Jaka jest więc prawda? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia? Tylko czy na pewno siedzenie w domu ze smartfonem w ręku uchroni młodych przed piciem?

— Czas spędzany w mediach społecznościowych wcale nie przekłada się na abstynencję — zauważa Błażej Gawroński, dyrektor Miejskiego Zespołu Profilaktyki i Terapii Uzależnień w Olsztynie. — Młodzi piją i to coraz więcej, co potem przekłada się na picie dorosłych. A Polacy piją dużo, bo aż 10 litrów alkoholu rocznie na głowę. Coraz częściej po alkohol sięgają dziewczęta w grupie wiekowej 11-16 lat. Kiedy to było nie do pomyślenia, a dziś dorównują w piciu chłopcom. Co jest tego powodem? Młody człowiek jest bardzo samotny, właśnie z przyczyny mediów społecznościowych. Łatwo nawiązuje kontakty w sieci, a w życiu, żeby być śmiałym i odważnym, sięga właśnie po alkohol. Wtedy jest łatwiej się bawić…

Zabawę ułatwia już nie tylko alkohol, ale inne używki. Być może „coraz bardziej” popularne dopalacze odstawiają alkohol na bok?

— Problem alkoholowy wśród młodych na pewno jest. Gdy pytamy uczniów w ankietach, czy piją alkohol, wymieniają piwo, wódkę i wino. Częściej jednak zauważamy wpływ środków psychoaktywnych. Bo dopalacze są tańsze i łatwiejsze w dostępie — zauważa Ewa Kaliszuk, dyrektor Zespołu Szkół Mechaniczno-Energetycznych w Olsztynie. — Na studniówkach uczniowie mniej piją, co widać, ale bywają pod wpływem innych środków. Podobnie jest na co dzień — niektórzy wydają nam się niewyraźni. I nawet przyznają się do tego, że zażywają dopalacze. To niestety problem XXI wieku…

Po dopalacze sięga 37 proc. młodych ludzi. Zdarza się też, że biorą w domu, żeby stłumić samotność. Ale problemem jest też marihuana i haszysz. Po jointa sięga co czwarty nastolatek. Coraz większą popularnością wśród uczniów cieszą się też leki uspokajające i nasenne (15 proc.). Alkohol rzeczywiście może jest mniej popularny. Ale czy jest się z czego cieszyć?

ar

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Anal #2391658 | 94.234.*.* 6 gru 2017 09:27

    Mniej piją więcej pali zioło taka jest prawda i nikogo to nie obchodzi.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. ja 17 #2391610 | 37.47.*.* 6 gru 2017 08:23

    Nie ma z kim bo wszyscy znajomi już wy jechali z tego kraju . A co do 15 latków to chleją ćpają i się prują jak chore kóliki

    Ocena komentarza: warty uwagi (11) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. @@@ #2391608 | 88.156.*.* 6 gru 2017 08:21

    Brawo GO !!! Trzeba bezwzględnie propagować chlanie wśród narodu. Spożycie spada i zaczyna zapewne na 500= brakować

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Ułan #2391586 6 gru 2017 07:44

    zapraszam do siebie w takim razie

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz