Czwartek, 19 października 2017. Imieniny Michaliny, Michała, Piotra

Bóg nas kręci, a nie kariera

2017-10-05 19:45:00 (ost. akt: 2017-10-05 23:23:26)
Pierwszy rok seminarium duchownego Hosjanum

Pierwszy rok seminarium duchownego Hosjanum

Autor zdjęcia: Ada Romanowska

Przybywa powołań kapłańskich. W olsztyńskim seminarium do stanu duchownego przygotowuje się 37 kleryków — od października na pierwszym roku jest ich o połowę więcej niż rok temu. Dlaczego młodych tak ciągnie do służby w kościele?

Bóg jest modny. Na świecie co roku przybywa ponad 18 mln katolików. Oznacza to, że obecnie jest ich około 1 mld 300 mln. Widać jednak nie tylko wzrost wiernych, ale także liczbę powołań kapłańskich — tu przoduje Azja i Afryka. W Europie już tak wesoło nie jest.

Jak wskazuje Radio Watykańskie na naszym kontynencie z roku na rok katolików ubywa — nawet o o 57 tys. W przypadku księży też jest krucho i jest ich co roku o 2500 mniej. W olsztyńskim seminarium kleryków jednak przybywa. Może nie są to oszałamiające liczby, ale jest lepiej.

— Na pierwszy rok zapisało się dziewięciu chętnych, dwóch niestety zrezygnowało. Zostało jednak siedmiu kleryków. Rok temu było ich trzech. Różnica więc jest spora — zauważa ks. dr Hubert Tryk, rektor Wyższego Seminarium Duchownego Metropolii Warmińskiej Hosianum. — Ale i w Polsce widać, że liczba kandydatów na kapłanów wzrosła. Dlaczego? Może przyczyniła się do tego wizyta papieża Franciszka w Krakowie na Światowych Dniach Młodzieży? Może to czynniki demograficzne? Trudno jednoznacznie stwierdzić. Wiele wspólnot modli się też o nowe powołania. Pan Jezus powiedział przecież: „Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”. Teraz cieszymy się z tylu kleryków, ilu mamy. Na razie nam to wystarcza, ale jeśli taki stan powołań się utrzyma, będzie ich za mało. Będziemy mieli braki na parafiach — stwierdza ks. dr Tryk.

Obecnie w Polsce jest 20 800 księży i 17 533 kościołów. Na jednego kapłana przypada 1500 wiernych. W Archidiecezji Warmińskiej mamy 533 księży, 262 parafie i 659 tyś. wiernych. Na jednego księdza statystycznie przypada więc 1236 katolików. Mimo tak dobrego wyniku na tle kraju, młodzi księża są potrzebni.

— Swego czasu przyjaciółka Jana Pawła II Wanda Półtawska mówiła, że problemem nie jest brak powołań, ale brak odpowiedzi ludzi na nie — zauważa Krzysztof Dzikowski, kleryk z pierwszego roku z Ramsowa. — To, że my jesteśmy w seminarium, to odpowiedź właśnie na ten głos Pana Boga, który chce nas powołać do wyjątkowej i wyłącznej dla niego służby. Bóg jest miłością i chce naszego szczęścia, a my po prostu odpowiadamy na to wyzwanie — dodaje młody kleryk.

— Ja już po liceum myślałem, żeby zostać kapłanem, ale zabrakło mi odwagi — opowiada Bartosz Budny z Mławy, też z pierwszego roku. — Poszedłem na studia prawnicze w Gdańsku, ukończyłem je, ale cały czas ciągnęło mnie do seminarium. Przemyślałem i zdecydowałem się w tym roku wstąpić do Hosjanum. To nie była łatwa decyzja. Wcześniej chciałem spróbować świeckiego życia i potrzebowałem czasu, żeby dojrzeć. Niby mogłem zostać prawnikiem i zarabiać pieniądze, ale nie to okazało się najważniejsze. Na studiach pracowałem i uświadomiłem sobie, że kariera mnie nie kręci. teraz wiem, że wybrałem właściwą drogę.

Na pierwszym roku jest trzech kleryków z jednej olsztyńskiej parafii.
— Można powiedzieć, że jesteśmy kolegami z jednego kościoła. Ale żaden z nas nie rozmawiał o tym, żeby wstąpić do seminarium. Gdy zobaczyliśmy się na zajęciach, uśmiechnęliśmy się do siebie. Nie spodziewaliśmy się tu siebie — mówi Patryk Michalski i dodaje. — Decyzję o tym, żeby wstąpić do seminarium podjęliśmy jednak oddzielnie i niezależnie. I to ważne, bo nie zmówiliśmy się. To naprawdę przemyślana decyzja wypływająca z głębi każdego z nas.

Ada Romanowska
a.romanowska@gazetaolsztyńska.pl
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (28) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Stańczyk #2347193 | 83.24.*.* 9 paź 2017 22:55

    "Ksiądz" Międlar ma następców.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Klaudiusz #2345840 | 176.221.*.* 7 paź 2017 17:48

    Nie przypadkowo ostatnio o księżach niektórych źle się wierni wyrażają. Nie bez winy z ich strony. Wielu uznaję siebie za swoistą kastę jak sędziowska, wyrażając to zachowaniem wobec wiernych. Mógłbym opisać dziesiątki przypadków z okolic złego przykładu i braku pokory, niewyobrażanej pychy, złego przykładu, wręcz dojenie parafian, jak np liczne chrzty podczas zamówionej miesięcznicy za zmarłą. To się nazywa pieczenie 3 kotletów na jednej mszy.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. wacław #2345554 | 195.136.*.* 7 paź 2017 11:05

    świeżaki...

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Anonymus #2345011 | 208.114.*.* 6 paź 2017 14:01

    Poziomem , inteligencji u niektorych komentujących można się załamać. Temu baranowi, który wybeczał swoje "mądrości" kwestionując wiedzę ogòlną kleryków o teorii ewolucji itp. Pragnę zacytowac::"I poznali wielkość Stworzenia(no, on akurat za ciemny , ale inni poznalii zamiast Stworzycielowi, stworzeniu oddali czesc" iJeszcze przypomnę- Kosciol jest Swiety nie poprzez postepowanie jego czlonkow , ale jest Swiety przez obecnosc Chrystusa. Zdrada Judasza w niczym nie pomniejszyła boskosc Chrystusa

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (4)

    1. Kiedyś #2345002 | 86.29.*.* 6 paź 2017 13:50

      Kiedyś wiara jednoczyła - teraz dzieli. Ale gdzieś zagranicą inna wiara się jednoczy - by podzielić.

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (28)