Czwartek, 19 października 2017. Imieniny Michaliny, Michała, Piotra

Ofiara komornika wciąż walczy

2017-09-15 11:23:13 (ost. akt: 2017-09-15 14:34:31)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Radosław Zaremba, któremu komornik z Łodzi zabrał ciągnik za długi sąsiada, po interwencji senator Lidii Staroń odzyskał od komornika pieniądze i ma już nowy sprzęt. Wciąż jednak trwa walka o zadośćuczynienie i ukaranie komornika.

Przypomnijmy. W listopadzie 2014 r. na podwórku Radosława Zaremby pojawił się komornik. Zajął i odebrał mu ciągnik — niezbędne narzędzie pracy, kupione w ramach programu „Ułatwienie startu młodym rolnikom”. Rolnik nie miał żadnych długów. Pokazał komornikowi dowód rejestracyjny, kluczyki i fakturę, jednak to go nie powstrzymało! Nie pomogły nawet wyjaśnienia faktycznego dłużnika, który jest sąsiadem Radosława Zaremby. Ciągnik i tak władowano na lawetę i wywieziono. Komornikowi asystowała policja.

Pan Radosław od razu zaczął działać. Złożył skargę na czynności komornika i powództwo przeciw wierzycielowi, domagając się zabezpieczenia. Miało to zapobiec sprzedaży ciągnika przed rozpoznaniem sprawy przez sąd. Jednak komornik, nie czekając na decyzję sądu, sprzedał go.

Senator Lidia Staroń: — To niewyobrażalne, żeby o ukaraniu komornika czy asesora decydował sąd, przy którym działał tenże komornik. To naturalne, że pojawiają się obawy o bezstronność sędziów. Sytuacja ta wymaga rzetelnego wyjaśnienia. Podobnie jak kwestia przystąpienia Prokuratorii Generalnej do postępowania o zadośćuczynienie – w obronie komornika i jego asesora. Zastanawia, co skłoniło Prokuratorię do takiego działania, skoro pozwanymi są wyłącznie komornik i asesor, nie Skarb Państwa…
Dopiero w grudniu 2014 r. Sąd Rejonowy w Mławie wydał postanowienie o zabezpieczeniu i zawiesił postępowanie egzekucyjne. Tylko co z tego, skoro komornik już sprzedał maszynę! Za bezcen! Cena sprzedaży wyniosła połowę wartości ciągnika.

Radosław Zaremba zawiadomił o bezprawnej egzekucji ówczesną poseł Lidię Staroń. Parlamentarzystka skierowała sprawę do prokuratury. Pokrzywdzonych przez kancelarię komornika było więcej.

Kancelaria zajmowała i sprzedawała maszyny, samochody i inne ruchomości osób niebędących dłużnikami. Także oni zwrócili się o pomoc do biura posłanki. Na początku stycznia 2015 roku Lidia Staroń wystąpiła do ministra sprawiedliwości o zbadanie postępowań egzekucyjnych prowadzonych przez tego samego komornika i jego asesorów. Wnioskowała także o wszczęcie postępowań dyscyplinarnych. Zwróciła się także do Prokuratora Generalnego o objęcie nadzorem śledztwa prowadzonego przeciwko komornikowi najpierw przez Prokuraturę Rejonową w Mławie, a następnie przez prokuraturę w Płocku, zarówno w sprawie Radosława Zaremby, jak i innych pokrzywdzonych przez tę kancelarię.

W 2015 r. po poselskiej interwencji komornik zwrócił poszkodowanemu 81 tys. zł. Pan Radosław musiał wziąć jeszcze kredyt, żeby kupić inny ciągnik.
W kwietniu 2015 r. asesor na wniosek komisji dyscyplinarnej został wydalony z zawodu. Odwołał się. Sąd Okręgowy w Łodzi zamienił karę usunięcia asesora z zawodu na karę grzywny w wysokości… 8 tys. zł!

Po kolejnym wniosku posłanki, po stronie pokrzywdzonego rolnika stanęła prokuratura i wytoczyła powództwo cywilne o zadośćuczynienie. Co niespotykane, tym razem obrony asesora i komornika podjęła się Prokuratoria Generalna (jako interwenient uboczny).

Mało tego, w swoim wystąpieniu napisała: „W podsumowaniu powyższych wywodów interwenient uboczny wskazuje, że w niniejszej sprawie nie została spełniona przesłanka bezprawności, a organ egzekucyjny działał w granicach i na podstawie przepisów prawa.”

Senator Lidia Staroń zwróciła się do premier Beaty Szydło o wyjaśnienie i podjęcie działań w tej sprawie. — Przeciwko asesorowi toczy się postępowanie karne, ma przedstawione niezwykle poważne zarzuty, akt oskarżenia objął kolejnych siedem osób, a Prokuratoria w swoim wystąpieniu twierdzi, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem! Że to ja jestem niemalże współwinien tej bezprawnej egzekucji — mówi zbulwersowany Radosław Zaremba. — Wiem, że pani senator nie odpuści tej sprawy! — dodaje.

Wątek śledztwa dotyczący komornika, w tym braku nadzoru nad czynnościami swoich asesorów został przez Prokuraturę Okręgową w Płocku wyłączony do odrębnego postępowania.

Komornik 14 lipca 2017 r. decyzją komisji dyscyplinarnej został wydalony z zawodu. Orzeczenie nie jest prawomocne. — Czy ono też zostanie zamienione na karę grzywny? Może jeszcze mniejszą, np. tysiąc złotych — ironizuje senator Staroń.

Sąd Rejonowy w Mławie, do którego wpłynął akt oskarżenia przeciwko asesorowi (zarzuty związane z bezprawnymi egzekucjami m. in. zajęciem, odebraniem dozoru i sprzedażą po rażąco zaniżonej cenie ciągnika Radosława Zaremby) zwrócił się do Sądu Okręgowego w Płocku o przekazanie sprawy do innego sądu. W sierpniu jako właściwy wskazano… Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia czyli ten sam sąd, przy którym działał komornik i który pełnił ustawowy nadzór nad tą kancelarią!

Senator Lidia Staroń zwróciła się do ministra sprawiedliwości o pilne wyjaśnienie tej bulwersującej sprawy.


Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

zobacz informacje z ostatnich 24h

Kto jest Kim - Kto.wm.pl

Lidia Staroń

Ocena: 53.85% (78 głosów)

Komentarze (31) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Civitas Ordo #2342534 | 91.206.*.* 3 paź 2017 16:21

    To nie pierwsza i nie jedyna podobna sprawa. Sieć powiązań między sędzią Marzeną Żywucką z Sądu Rejonowego, jej matką Jolantą Biernat-Kalinowską, która jest sędzią Sądu Okręgowego w Olsztynie, komornikiem Wojciechem Niepsuj, współpracującym z nimi biegłym sądowym Adamem Turczyńskim, grupą trzech prokuratorów Danielem Brodowskim, Anetą Molgą, Anną Grygo-Janusz oraz stojącą na straży całego procederu prokurator Agnieszką Goździk z Prokuratury Krajowej jest bardzo silna. Jak to się dzieje, że wnioski i zawiadomienia o przestępstwie trafiają zawsze do tych samych prokuratorów, którzy zawsze je oddalają? Czy to przypadek, że te osoby awansują w błyskawicznym tempie? Jak to możliwe, że komornik nie jest zainteresowany najwyższą wyceną nieruchomości skoro po licytacji otrzymuje 15% uzyskanej kwoty? Jakim sposobem sędzia Marzena Żywucka podejmuje decyzje we własnej sprawie i ma pewność, że wszystkie wnioski i zażalenia zostaną rozpatrzone na jej korzyść? Istnieje podejrzenie, że działa tu zorganizowana grupa przestępcza ulokowana na wysokich stanowiskach w organach wymiaru sprawiedliwości i organach ścigania.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Civitas Ordo #2342532 | 91.206.*.* 3 paź 2017 16:20

    Działka wyceniona przez niezależnego biegłego na 1,5 mln zł zostaje sprzedana po zaniżonej wycenie za niespełna 500 tys. zł. Licytację z naruszeniem procedur i złamaniem przepisów prawa umożliwia SSR Marzena Żywucka i działający z nią w zmowie komornik Wojciech Niepsuj. Pominięte zostały prawidłowo złożone wnioski dotyczące wyceny i legalności całej egzekucji Próbowano również zataić przed pełnomocnikami dłużnika termin licytacji. Przed posiedzeniem sądu dochodzi do zmowy licytantów, za sprawą której dwóch z trzech licytujących w ogóle nie bierze udziału w licytacji. To wszystko odbywa się na oczach komornika sądowego, który nie podejmuje żadnych działań mających na celu przerwanie procedur. Zawiadomienia do Prokuratury Krajowej o przestępstwie zmowy przetargowej, wnioski o wyłączenie sędziego i komornika, a także wniosek o zawieszenie postępowania zostają odrzucone, choć powinny skutkować wszczęciem procedur przewidzianych prawem a przynajmniej zawieszeniem postępowania. Przecież łamanie przepisów egzekucji czy postępowań cywilnych jest takim samym czynem jak kradzież lub oszustwo czyli pospolite przestępstwo. Jednak okazuje się, że sędziowie Sądu Okręgowego w Olsztynie nie chcą wszcząć procedur tak samo jak Prokuratura. W prawniczych kręgach utarło się już powiedzenie o „prawie olsztyńskim” stojącym w całkowitej opozycji do prawa polskiego. Niektórzy sędziowie, prokuratorzy oraz komornicy w Olsztynie nie czują się zobligowani do przestrzegania litery prawa, ponieważ otrzymują ochronę organów ścigania przed odpowiedzialnością karną.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. A sprawiedliwość ? #2338636 | 83.14.*.* 28 wrz 2017 16:36

    ciekawy prawdy Jak się okazuje - Zaremba kłamał i nie był właścicielem działki na której stał traktor, a jego żona wraz z teściami uciekali z majątkiem: http://orzeczenia.plock.so.gov.pl/cont ent/$N/152525000000503_I_C_000513_2014_U z_2016-07-07_002

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. niezrzeszony #2331302 | 83.7.*.* 19 wrz 2017 14:29

    Haha ..... Koleś juz tyle dostał i ciągle chce coś wyciągnąć --- to sie nazywa wyłudzenie a kto mu w tym pomaga no oczywiście Pani Staroń Lidia z wykształcenia inżynier po Akademii Rolniczo Technicznej - ot to się nazywa nowoczesny prawnik po szkole rolniczej..... co wszystko wie najlepiej. Nawet jej koledzy z PiS mówią jak jej słuchają czasem w telewizji to nie wierzą w to co widzą......

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. 915331 #2330551 | 176.109.*.* 18 wrz 2017 14:32

      Nie wiecie czy za policjantów też się "wezmą" ? jak się okazało pomogli w przestępstwie...

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (31)