Sobota, 20 października 2018. Imieniny Ireny, Kleopatry, Witalisa

Komornik w Wilczym Szańcu

2017-04-04 14:03:22 (ost. akt: 2017-04-04 14:14:32)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

We wtorek w Wilczym Szańcu na Mazurach rozpoczęły się czynności komornicze. Oznacza to, że była wojenna kwatera Adolfa Hiltera została ostatecznie odzyskana przez Lasy Państwowe.

W asyście komornika, policji i wynajętej agencji ochroniarskiej wymienione zostały zamki w hotelu i restauracji położonej na terenie Wilczego Szańca. Komornik przygotował protokół zajęcia składników majątku, by następnie przekazać go właścicielowi, którym są Lasy Państwowe – tłumaczy Zenon Piotrowicz, Nadleśniczy Nadleśnictwa Srokowo, na którego terenie położona jest była wojenna kwatera Adolfa Hitlera.

Egzekucja komornicza oznacza, że Lasy Państwowe w końcu odzyskają Wilczy Szaniec i zaczną prowadzić go samodzielnie. W jakiej formie organizacyjnej jeszcze nie wiadomo. Przez kilka pierwszych dni wstęp do tej mazurskiej atrakcji będzie bezpłatny.

Przypomnijmy, w 2012 roku Nadleśnictwo Srokowo zawarło 20-letnią umowę dzierżawy byłej wojennej kwatery Hitlera ze spółką Wilcze Gniazdo. W marcu 2015 roku leśnicy wypowiedzieli jednak tę umowę. Mieli trzy powody: spółka nie płaciła czynszu, nie dokonała zapisanych w umowie dzierżawy remontów i modernizacji „Wilczego Szańca”, nie wywiązała się też z obowiązku współpracy z Ministerstwem Kultury, które chciało, aby na terenie kwatery Hitlera powstała wystawa ostrzegające przez nazimem.

Nadleśnictwo Srokowo złożyło do sądu wniosek nie tylko o zapłatę zaległego czynszu i karę za bezumowne korzystanie z Wilczego Szańca, ale także o wydanie nieruchomości. Z kolei spółka Wilcze Gniazdo próbowała dowieść przed sądem, że nadleśnictwo bezskutecznie wypowiedziało umowę. Na początku 2016 roku Sąd Okręgowy w Olsztynie uznał, że leśnicy zgodnie z prawem wypowiedzieli umowę dzierżawy.

Dotychczasowy dzierżawca „Wilczego Szańca” odwołał się jednak od tego wyroku. W lutym br. Sąd Apelacyjny w Białymstoku uznał, że Nadleśnictwo Srokowo zgodnie z prawem wypowiedziało prywatnej spółce umowę dzierżawy „Wilczego Szańca”.

Oddalenie apelacji oznacza, że rozstrzygnięcie, które zapadło przed olsztyńskim sądem jest prawomocne. A to z kolei otworzyło drogę od odzyskania „Wilczego Szańca” przez Lasy Państwowe. Konieczna była jednak egzekucja komornicza.


źródło: RDLP w Olsztynie
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (13) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentowanie wyłączone

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. biurokrata #2217697 | 88.156.*.* 5 kwi 2017 23:00

    A pozwolenie na budowę było ? Bo jeśli nie, to rozbieramy :)

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. pozdrowienia #2217573 | 164.132.*.* 5 kwi 2017 20:25

    WSi

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. olsztynianin #2217347 | 88.156.*.* 5 kwi 2017 15:07

    skoro nie ma własciciela to zrównać to z ziemią i koniec.A kogo tu wspominać...Hitlera...zbrodniarza.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. r3 #2217255 | 83.6.*.* 5 kwi 2017 12:28

    dla Kowalskiego i tak to nie ma żadnego znaczenia...

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. okok #2217168 | 88.156.*.* 5 kwi 2017 10:25

    Podpisaniem tej umowy powinno zająć się CBA. Od początku było powszechnie wiadome, że dzierżawca, to firma kant. Jednak twardo Lasy parły do jej realizacji. Ciekawe dlaczego?

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (13)