Piątek, 24 maja 2019. Imieniny Joanny, Zdenka, Zuzanny

Lotnisko Olsztyn-Mazury miało odprawić 30 tysięcy pasażerów, a będzie ich 10 tysięcy więcej!

2016-09-29 12:00:25 (ost. akt: 2016-09-29 09:44:59)

Autor zdjęcia: Adam Nowiński

Port Lotniczy Olsztyn-Mazury stale się rozwija. Przybywa też pasażerów, którzy z niego korzystają. Lotnisko chce być jednak czymś więcej niż tylko punktem przesiadkowym. A ponieważ wie o tym coraz więcej osób, więc atrakcji przybywa.

Jeden samolot ląduje, drugi startuje. Pasażerowie, bilety, bagaże odprawa... Taki jest nasz stereotypowy obraz lotniska. I w tym zakresie Szymany swoje zadanie realizują. Choć port działa zaledwie kilka miesięcy, pasażerów obsługuje coraz więcej. Plan na ten rok zakładał, że będzie ich 30 tysięcy, rzeczywistość pokazuje, że będzie ich o blisko 10 tysięcy więcej.

Ale przyloty, odloty i odprawa pasażerów to nie wszystko. Port Olsztyn-Mazury oferuje znacznie więcej. — Bo chcemy być czymś więcej niż tylko lotniskiem — mówi Dominik Markowski, rzecznik portu. I dodaje: — Chcemy rozwijać również pozalotnicze płaszczyzny działalności. I dlatego lotnisko w Szymanach otwiera się na różnego rodzaju inicjatywy. Choćby wykończone drewnem i kamieniem wnętrza budynku służyć mogą jako przestrzenie konferencyjne czy bankietowe. Lotnisko współorganizuje różnego rodzaju efektowne imprezy, jak na przykład parada porsche, która odbyła się pod koniec lata i na której można było podziwiać ponad sto supersamochodów tej prestiżowej marki.

Port lotniczy w Szymanach jest także atrakcją sam w sobie. Na wielu miłośników lotnictwa z całego regionu działa jak magnes. — Nie do końca wierzyłem, że taki port powstanie, a jednak jest i robi ogromne wrażenie — mówi Paweł Borzeński, muzyk i fascynat lotnictwa z Ełku. — Odwiedziłem już kilka portów lotniczych w Polsce i muszę powiedzieć, że pod względem wizerunku, designu i umiejscowienia lotnisko w Szymanach wygrywa w moich oczach. Mile zaskoczył mnie przestronny taras widokowy z wygodnymi siedzeniami, przyjemny zapach drewna, i ta cisza na świeżo wypuszczonym w obieg lotnisku. Fajne uczucie, trochę jak z bajki.

Paweł w pierwszych tygodniach funkcjonowania lotniska wybrał się na nie, żeby sfotografować odlot Saaba 340A. — Pasażerów było jeszcze niezbyt wielu, zaledwie kilkanaście osób — wspomina. — Jednak gdy ponownie pojawiłem się tam po fotorelację z pierwszego lotu relacji London-Luton — Olsztyn-Mazury (i z powrotem), zaskoczyła mnie ogromna frekwencja, niemal pełny samolot w obie strony. Ważne, że przedstawiciele lotniska są bardzo otwarci na współpracę z tzw. planespotterami, bo tak się nazywa osoby fotografujące maszyny lotnicze.
Szymany to miejsce nie tylko dla dorosłych pasjonatów samolotów, ale też atrakcja dla najmłodszych. Port prowadzi program „Szkoła z polotem”, oferując aktywne zwiedzanie lotniska. Za 18 złotych od osoby (obsługiwane są grupy minimum ośmioosobowe) każdy uczestnik dostaje drobny upominek i poczęstunek w postaci odlotowego burgera, ale to nie najważniejsze atrakcje. Przede wszystkim dzieci mają możliwość spaceru po terminalu i strefie airside (na płycie lotniska, na co dzień dostępnej tylko dla personelu technicznego), odbycia symulacji kontroli bezpieczeństwa czy spotkania się z sokolnikiem. Największą jednak radość dzieci wzbudza bojowy wóz strażacki pantera, okupowany przez dzieci podczas każdej wycieczki. — Strażacy pozwalają do niego wsiąść, pokazują swój posterunek — dodajr Dominik Markowski. — Zdjęciom i zachwytom nie ma końca.

Łukasz Wieliczko
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (31) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. hans #2077617 | 37.47.*.* 1 paź 2016 21:38

    dreamlinery nigdy nie przylecą do szyman bo lotnisko ma za krótki pas startowy. mogą tu przyleciec małe i średnie maszyny, swoją drogą jaki był problem wykarczowac las i przedłuzyc lotnisko dajtki, teraz wycinają tysiace hektarów na obwodnice i nie ma problemu ale na lotnisko na dajtkach był problem. szymany sa skazane na upadek. szkoda zmarnowanych pieniedzy. jak mam jechac z olsztyna do szyman dwie godziny przez las to wole wagnerem jechac na lotniko Bolka

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Janusz:Ojciec Delfiny,Rodżera,Ala iDżesiki #2076624 | 217.99.*.* 30 wrz 2016 11:21

      Czy wiadomo kiedy przylecą Drimlajnery???

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Olsztyniak #2076439 | 5.172.*.* 30 wrz 2016 07:08

      10 tysięcy w tą czy w tamtą nie robi żadnej różnicy. Próg opłacalności lotniska mocno uśredniając zaczyna się od 1 miliona odprawionych pasażerów. Gdańsk odprawia rocznie prawie 3 miliony podróżnych przez co wychodzi w bilansie finansowym nieco na plus. Przy frekwencji na poziomie 40 tysięcy podróżnych Szymany do końca swego istnienia będą generowały tylko i wyłącznie wielkie straty. Szacuje się że przy obecnej sytuacji lotniska rocznie będziemy dokładać 6 milionów złotych, choć były i wyliczenia na około 10 milionów złotych dokładanych z naszych pieniędzy ! Wszystko tylko po to by fatalnie zlokalizowane lotnisko, w lesie, bez dojazdu mogło funkcjonować. A co? Nas nie stać?

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-5) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. Pryk #2076385 | 81.190.*.* 29 wrz 2016 23:40

        Włoszczowa też czeka na loty.

        Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      2. M.S. #2076363 | 84.44.*.* 29 wrz 2016 22:42

        Köln ciągle czeka i pozdrawia

        Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      Pokaż wszystkie komentarze (31)