Sobota, 17 listopada 2018. Imieniny Grzegorza, Salomei, Walerii

Zabójstwo 21-letniego żołnierza z Olsztyna. Koniec procesu, oskarżony przeprasza

2016-06-16 07:10:00 (ost. akt: 2016-06-17 12:04:34)
W miejscu bójki na parkingu pojawiły się znicze

W miejscu bójki na parkingu pojawiły się znicze

Autor zdjęcia: Zuzanna Ołdakowska

25 lat więzienia żąda prokurator dla Artura S. za zamordowanie żołnierza z Olsztyna. Do zbrodni doszło w Giżycku. Oskarżony przeprasza i chce być skazany „tylko” za pobicie. Co zrobi sąd? Tego dowiemy się za niecałe dwa tygodnie.

Przed Sądem Okręgowym w Olsztynie zakończył się proces 32-letniego Artura S. z Ostrołęki. Prokuratura oskarżyła go o zabicie taboretem 21-letniego Krzysztofa B. W czwartek (16 czerwca) podczas mów końcowych prokurator zażądał dla oskarżonego 25 lat więzienia i zapłacenia rodzinie zmarłego 60 tys. zł zadośćuczynienia. Wniosek poparł pełnomocnik rodziny.

Obrona Artura S. próbowała ratować go przed wieloletnim pobytem za kratkami. Adwokat poprosił o zmianę kwalifikacji prawnej czynu z zabójstwa na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Wtedy mógłby pójść siedzieć maksymalnie na dziesięć lat. Sam Artur S. po raz kolejny przepraszał za swoje zachowanie. Przekonywał, że po prostu tego wieczoru „znalazł się w niewłaściwym miejscu”.

Co zrobi sąd? Tego dowiemy się za niecałe dwa tygodnie.

mk

Przypomnijmy, że 21-letni Krzysztof B. z Olsztyna zginął 15 sierpnia ubiegłego roku. Zaledwie cztery dni wcześniej podpisał kontrakt na żołnierza zawodowego. Tragicznej nocy bawił się w pubie nad Kanałem Łuczańskim w Giżycku. Został uderzony drewnianym siedziskiem barowego taboretu. W stanie krytycznym, z ciężkimi obrażeniami głowy, trafił do szpitala. Zmarł po dwóch dniach.

Oskarżony Artur S., przyjechał na Mazury z kolegami z Ostrołęki. Wyjaśniał, że był bardzo pijany i mało pamięta. Uważa, że z jakiegoś niewytłumaczonego powodu poczuł się zagrożony, dlatego uderzył. Uważa, że to pokrzywdzony biegł na niego. Po zdarzeniu uciekł, przespał się gdzieś w krzakach, potem zdzwonił się z kolegami i wrócił do Ostrołęki. Wiedział, że może być poszukiwany, bo pojawiły się już informacje w internecie. Mimo to wyjechał do kolegi do Warszawy, gdzie został zatrzymany.

Więcej o sprawie przeczytasz tutaj!


***

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (16) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Żołnierz #2015466 | 98.113.*.* 24 cze 2016 01:18

    21 Lat to burza hormonow plus alkochol i swiadomosc zolnierza w tym przypadku po wypiciu alkocholu universalnego robi swoje . Spotkaly sie dwie osobistoscj samcow Alfa i doszlo do tragedji . Nie pierwszy raz podczas bojki ktos ginie . I w tym przypadku nawet swiadomosc ze byl to stolek , ktory byl w zasiegu reki , a Nie np. Przyniesiony Kij bejsbolowy swiadczy o tym , ze chlopak dzialal pod wplywem impulsu , zadzialal instynkt samozachowawczy . Jak to mówia na ulicy wszystko dozwolone I nikt Nie wie Jak by sie zachowal w takiej sytuacji biorac pod uwage fakty ze osoby z Ostroleki byly tam tylko przejazdem . Czyli byli grupa kilku krotnie mniejsza niż osoby zamieszkujące i przebywające w girzycku . I tu Nie ma znaczenia czy ktos slozy w armi czy jest osiedlowym rozrabjako . Jak wiekszosc wie odkad w armi sa lepsze place czyli od momentu Jak weszlismy do nato a potem do Uni trzeba miec dobre plecy , zeby wogole sie do niej dostac . Tak ze ktos byl zolnierzem Nie swiadczy o tym ze byl Aniolkiem poprostu zycie , a bardziej mozliwosci zyciowy jednego zepchną na dobro drugiego na zło drogie . Każdy z nas jest tylko człowiekiem I nikt nie powinien nikogo osadzać bo nigdy nie wiadomo w jakiej sytuacji sami sie znajdziemy . Zycie czasami płata figle . Ilu z Was miało okazje jechać po alkoholu lub z kimś po alkoholu ... A gdyby w tym czasie wyszedł nam ktoś pod koła ...Tak ze nigdy nie wiadomo , a jak ktoś jest bez winy niech pierwszy żuci kamień ... :) P..s.Wyrazy współczucia dla obu rodzin . Nie sądźcie , a nie będziecie sadzeni .

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (4)

    1. artur #2015119 | 91.207.*.* 23 cze 2016 12:53

      po prostu wojak miał pecha i źle trafił tego dnia. Tak czy siak, bardzo współczuje rodzinie

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. artur #2015118 | 91.207.*.* 23 cze 2016 12:52

      z tego co ja wiem, to wojak był mocno agresywny i to On szukał zaczepki

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. objektywny #2012718 | 178.235.*.* 18 cze 2016 16:50

        jaki z niego żołnierz, czemu taki na to nacisk, żaden z niego był żołnierz, też kawał łobuza. Bójka i tyle, mało to razy taborety w tym giżycku latały ? dużo pecha a nie morderstwo.

        ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

        1. Oko #2012509 | 37.47.*.* 18 cze 2016 07:51

          Przyjechał kurp i się nachlał i jeszcze nie pamięta to za co przeprasza ta łachudra ? Po 25 latach wyjdzie, to sobie przypomni co zrobił , ale po swoim wyglądzie .

          Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

          Pokaż wszystkie komentarze (16)