środa, 27 lipca 2016. Imieniny Aureliusza, Natalii, Rudolfa

Boniek: Jak dwa razy prosto kopnie piłkę, to od razu wyjeżdża za granicę

2015-11-25 09:53:41 (ost. akt: 2015-11-25 10:01:43)
- Stomil ma jakieś problemy, mam jednak nadzieję, że tak samo jak najwcześniej zostaną rozwiązane - mówi Zbigniew Boniek.

- Stomil ma jakieś problemy, mam jednak nadzieję, że tak samo jak najwcześniej zostaną rozwiązane - mówi Zbigniew Boniek.

Autor zdjęcia: Bartosz Cudnoch

Zapewnia, że nalot PZPN na Olsztyn był przyjemną i wcześniej uzgodnioną wizytą. I wcale nie miał związku z budową nowego stadionu, czy problemami piłkarskiego Stomilu. Jak ocenia reprezentację Polski i jakie mamy szanse na mistrzostwach Europy we Francji? Ze Zbigniewem Bońkiem rozmawia Zbigniew Szymula.

W Polsce jest tak, że jak ktoś przegra mecz, to zaraz się mówi, że mu się nie chciało, że „sodówka”... Grałem w piłkę, więc wiem, że piłkarzom się zawsze chce. Czasami tylko nie wystarcza umiejętności, bo rywal był lepszy...
— Pańska wizyta w Olsztynie, jak zresztą całego zarządu PZPN, jest trochę zaskakująca. Co tak naprawdę sprowadziło pana do Olsztyna?
— Na początku chciałbym sprostować pewne fakty: nie jest to nalot PZPN na Warmińsko-Mazurski Związek Piłki Nożnej, tylko przyjemna i wcześniej uzgodniona wizyta. Zaplanowaliśmy tu zarząd PZPN, na którym omawialiśmy problemy polskiej piłki, poza tym uczestniczyliśmy w gali z okazji jubileuszu 70-lecia warmińsko-mazurskiego związku, a korzystając z faktu, że jesteśmy w Olsztynie, porozmawialiśmy też o piłce olsztyńskiej i warmińsko-mazurskiej. Spotkałem się też z prezydentem Olsztyna Piotrem Grzymowiczem, zresztą rozmawialiśmy już w poprzednim roku, kiedy to pan prezydent przedstawił mi pewien plan rozwoju, bo sam ma świadomość, że mieszkańcy mają prawo myśleć czy nawet śnic o tym, żeby tu była dobra drużyna i żeby miała dobre struktury, a przede wszystkim, żeby miała odpowiednią infrastrukturę, bo bez tego nie ma dziś sportu. I pod tym względem, z tego co wiem, jest wszystko na najlepszej drodze. 11 grudnia ma zostać ogłoszona firma, która zrobi projekt stadionu, więc widzę, że sprawy idą do przodu i zgodnie z harmonogramem, który lokalne władze sobie ustaliły. Miały być światła, no i światła są, a była to inwestycja bodajże rzędu czterech milionów złotych, teraz planowana jest budowa stadionu i ja wierzę, że też wszystko skończy się zgodnie z zapowiedziami. Kiedyś powiedziałem, że w każdym mieście jest teatr, jest kościół, w każdym mieście musi być także porządna infrastruktura piłkarska, bo to się ludziom po prostu należy. O innych sprawach nie chciałbym za wiele mówić, bo jako PZPN nie możemy ingerować w zarządzanie poszczególnymi klubami, bo to nie są nasze kompetencje. Wiem, ze Stomil ma jakieś problemy, mam jednak nadzieję, że tak samo jak najwcześniej zostaną rozwiązane. Ale jeszcze raz mówię: nie jest to nasz problem, tylko właścicieli, którzy tym klubem zarządzają.

— Od prezesa WMZPN Tomasza Miętkiewicza usłyszeliśmy, że przy okazji waszych spotkań często dopytuje się pan o losy Stomilu. To oznaka jakiejś sympatii do tego klubu?
Przeczytałeś tylko 29% artykułu. Chcesz przeczytać całość?
Mam już konto Piano

Pozostała część artykułu dostępna jest dla abonentów Piano.
Pełen dostęp do tego i 44 innych serwisów internetowych w pakiecie Piano już od 9,90 zł tygodniowo.


Dostęp do Reportera, ciekawych wywiadów, obszernych reportaży oraz 40 innych czołowych portali w Polsce. Dołącz do czytelników ceniących dobrą informacje. Zarejestruj się w PIANO już teraz KLIKNIJ TUTAJ
zobacz informacje z ostatnich 24h

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB