Czwartek, 18 kwietnia 2019. Imieniny Apoloniusza, Bogusławy

Niezwykła historia obrazu „Matka Boska Armii Krajowej”

2015-05-04 11:32:47 (ost. akt: 2015-05-05 16:48:03)
Obraz ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego (depozyt Kurii Metropolitalnej Warszawskiej)/ publikacja za zgodą rodziny Ireny Pokrzywnickiej

Obraz ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego (depozyt Kurii Metropolitalnej Warszawskiej)/ publikacja za zgodą rodziny Ireny Pokrzywnickiej

Obraz „Matka Boska Armii Krajowej” widzieli nieliczni. „Gazeta Olsztyńska” jako pierwsza gazeta w Polsce publikuje jego reprodukcję, jako pierwsza opisuje dzieje jego powstania i niezwykłego ocalenia. Obraz namalowany przez Irenę Pokrzywnicką podczas Powstania Warszawskiego w 1944 roku przez 63 lata leżał w ukryciu.

Dzieje obrazu to splecione losy dwóch osób z różnych światów: przedwojennej celebrytki, dyktatorki mody, awangardowej artystki – Ireny Pokrzywnickiej oraz księdza Apolinarego Leśniewskiego – ministerialnego wizytatora nauki religii, nauczyciela Stefana Wyszyńskiego, przyszłego Prymasa Tysiąclecia.

Irena Pokrzywnicka od młodości prowadziła barwne życie. Tuż po skończeniu gimnazjum została postrzelona przez narzeczonego, który stanął za to przed sądem. Pocieszenie znalazła w ramionach jego adwokata. Poślubiła go, ale po kilkunastu latach rozwiodła się, drugi raz wyszła za mąż i znów się rozwiodła, zostając sama z synem z pierwszego małżeństwa. Na pytanie, co lubi najbardziej, odpowiadała wtedy ironicznie: „Wychodzić za mąż i malować. Oczywiście to drugie znacznie bardziej...”. W wolnych chwilach brylowała w warszawskich restauracjach, będąc wyrocznią mody dla pań.
Jednak za pozornie beztroskim życiem stał wielki talent i ciężka praca. Pokrzywnicka studiowała najpierw w Polsce, potem w Rosji, Francji i we Włoszech. Malowała, rysowała i regularnie pisała o modzie. Jej dziełem były wnętrza polskich pałaców i ministerstw. Była projektantką i rysowniczką w Paryżu, gdzie rozpoczynała również przygodę z nowymi technikami malarskimi.

Jej wysiłki artystyczne można streścić w zdaniu: „Najszpetniejszy kopciuszek może być piękny, najbardziej ponure mieszkanie może być przyjemne”. Światową sławę zyskała, tworząc wnętrza i wyposażając jeden z działów polskiego pawilonu na Wystawie Światowej w Nowym Jorku w 1939 roku.
Irena Pokrzywnicka, mimo wizerunku wyzwolonej feministki, miała jednak bardzo tradycyjne poglądy na podział ról społecznych. Jak mówiła: „Skoro urodziłam się jako kobieta, chcę nią być w całym tego słowa znaczeniu. (…) Celem była, jest i będzie legendarna, a wyśmiewana, harmonia dusz i zmysłów. Istotnym celem kobiety jest małżeństwo”.

Życie księdza Apolinarego Leśniewskiego można streścić w trzech słowach: Bóg, Honor, Ojczyzna. Wszechstronnie wykształcony, uczył się m.in. budownictwa lądowego, prawa, biologii, psychologii, medycyny i filozofii, kontynuował rodzinne tradycje oświatowe i społecznikowskie. Uczył, wykładał, organizował wyjazdy nad morze i w góry, tworzył drużyny tajnego skautingu, a później Drużyny Strzeleckie. Pracując jako nauczyciel w liceum i wykładowca we włocławskim seminarium, był wychowawcą Stefana Wyszyńskiego. Pełniąc każdą z licznych gospodarskich funkcji, remontował, rozbudowywał i wyposażał wszystkie powierzone jego pieczy placówki.

Spotkali się z Ireną Pokrzywnicką 1 sierpnia 1944 roku, gdy oboje zostali wcieleni do służby duszpasterskiej okręgu Armii Krajowej Warszawa-Śródmieście.
W drugim tygodniu powstania, gdy jasne stało się, że walki potrwają o wiele dłużej niż zapowiadane trzy dni, zaczęły się zmieniać miejsca odmawiania różańca i litanii do Matki Boskiej. Modlono się w piwnicach, bo na podwórkach można było zginąć od bomb lub granatników niemieckich.

Msze odprawiano coraz rzadziej. Podczas jednej z ostatnich z udziałem tłumów 15 sierpnia, w święto Wniebowstąpienia Najświętszej Maryi Panny, zarazem Święto Żołnierza, ksiądz Leśniewski, czyli major „Maron”, zwrócił uwagę na brak w wystroju ołtarza elementu symbolizującego Armię Krajową.
Zainspirowana tym Pokrzywnicka zabrała się do tworzenia odpowiedniego obrazu w swojej pracowni na najwyższym piętrze kamienicy przy ulicy Wilczej. Prace przerwało niemieckie bombardowanie, podczas którego zawalił się strop, a malarka została ranna. Niedokończony obraz — zabrakło kilku szczegółów w prawym górnym rogu — został uroczyście przekazany komendzie okręgu AK Warszawa-Śródmieście i aż do końca walk towarzyszył powstańcom, również w formie odbitek fotograficznych (niektóre były ręcznie kolorowane). Potem ksiądz Leśniewski schował go w piwnicy kamienicy przy ulicy Jaworzyńskiej.

Major „Maron” wyszedł po kapitulacji powstania z ludnością cywilną, ukrył się przed Niemcami i po czterech miesiącach wrócił do leżącej w ruinach Warszawy. Ze schowanych w podziemiach jego domu rzeczy ocalał tylko... obraz.
Ksiądz Leśniewski zabrał go ze sobą do Sieradza, gdzie został proboszczem tamtejszej parafii, i ukrył za głównym ołtarzem w kościele farnym. Obraz przeleżał bezpiecznie w ukryciu ponad 17 lat, przetrwał nawet aresztowanie księdza przez Urząd Bezpieczeństwa, kiedy to zarekwirowano ponad 300 przywiezionych po powstaniu małych odbitek „Matki Boskiej AK” i bezskutecznie chciano wymusić zeznania obciążające parafian. Choć sąd orzekł karę pięciu lat więzienia, ksiądz Apolinary już po dwóch latach wyszedł na wolność. Do zmniejszenia wyroku przyczynił się prawdopodobnie komunistyczny marszałek Polski Michał Rola-Żymierski, z którym ksiądz przyjaźnił się od czasu studiów w Krakowie i który często bywał w Sieradzu.
Jednak nawet takie koneksje nie mogły uchronić księdza Leśniewskiego przed dalszymi działaniami bezpieki. Gdy okazało się, że wśród osaczających go donosicieli jest również jego kościelny, zdecydował się dalej nie narażać obrazu i w 1962 roku przekazał go swojemu uczniowi – często odwiedzającemu Sieradz prymasowi Stefanowi Wyszyńskiemu. Ten schował obraz w podziemiach pałacu na Miodowej. I dopiero w 2008 roku arcybiskup Kazimierz Nycz przekazał go w „godne ręce”, jak życzył sobie prymas tysiąclecia, do Muzeum Powstania Warszawskiego.

Obraz „Matka Boska AK”, a właściwie „Matka Boska chroniąca żołnierza Armii Krajowej”, przez kilkadziesiąt lat przechowywany był w miejscach bezpiecznych, ale w niesprzyjających warunkach. Specjaliści z Muzeum Powstania Warszawskiego po gruntownej konserwacji przywrócili obrazowi pełny blask. Obecnie jest eksponowany tylko sporadycznie.

Czy Pokrzywnicka wiedziała, że obraz przetrwał wojnę? Raczej nie. Po wojnie, już z emigracji, korespondowała z księdzem Leśniewski, jednak nigdy ta sprawa nie pojawiła się w listach.

W powojennej „Modlitwie uchodźcy” Irena Pokrzywnicka napisała: „Spraw, abyśmy nie osłabli i nie szukali odpoczynku w zdradzie Twoich przykazań. Daj mądrą przenikliwość zła i dobra. Daj odwagę Prawdy”. Niektórzy uważają, że to jest prawdziwe przesłanie jej obrazu.

Piotr Korycki


Irena Pokrzywnicka

Urodzona w 1890 roku w Woli Zagórskiej (parafia Chełmno). Po ukończeniu gimnazjum w Warszawie wychodzi za mąż za adwokata Karola Waltza, w 1911 roku rodzi syna Zygmunta. Studiuje w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych u prof. Konrada Krzyżanowskiego. Od 1914 roku prezentuje w stolicy swoje prace w Towarzystwie Sztuk Pięknych. Podczas I wojny rozpoczyna studia artystyczne w Moskwie, Paryżu i Rzymie.

W 1919 roku rozwodzi się z mężem, by po kilku miesiącach poślubić znanego artystę Wacława Borowskiego. Pod koniec lat 20. jedzie do Paryża, gdzie pracuje jako projektantka znanej firmy krawieckiej Jeanne Lanvin. W tym czasie jej mąż poznaje inną kobietę i żąda od Ireny szybkiego rozwodu. W latach 1930-32 artystka ponownie wyjeżdża do Paryża, tym razem jako stypendystka Departamentu Sztuki.

Jej największym przedwojennym sukcesem jest zaprojektowanie i wykonanie działu „Moda i wnętrze dekoracyjne” w pawilonie polskim na Wystawie Światowej w Nowym Jorku w 1939 roku, który spotyka się z entuzjastycznym przyjęciem krytyki i zwiedzających. Tuż przed wybuchem II wojny światowej Irena wraca do Warszawy. Podczas okupacji urządza m.in. wnętrze kawiarni „U Aktorek”.

Jako żołnierz Armii Krajowej bierze udział w Powstaniu Warszawskim, tworząc wystrój ołtarzy i kaplic polowych. Generał Bór-Komorowski odznacza ją Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami. Po kapitulacji powstania artystka przebywa w niewoli w obozach Lamsdorf (Łambinowice), Altenburg i Oberlangen.

Po wojnie otrzymuje stypendium Misji Wojskowej i w Paryżu pracuje nad cyklem „Kobieta żołnierz – Polki i aliantki”. Tworzy też prace o tematyce religijnej. W 1956 roku wyjeżdża do Anglii. Umiera w 1975 roku i zostaje pochowana w Londynie. Większość prac artystki przepadła podczas wojny, zachowały się tylko czarno-białe reprodukcje.


Ks. Apolinary Leśniewski

Urodzony w 1891 roku we Wróblewie koło Sieradza. Syn nauczyciela, kontynuuje rodzinne tradycje oświatowe i społecznikowskie. Uczy się m.in. w Kaliskiej Szkole Handlowej, Szkole Filologicznej w Lublinie, a następnie Szkole Politechnicznej we Lwowie, na Uniwersytecie Lwowskim i Uniwersytecie Warszawskim. Absolutorium otrzymuje na Wydziale Filozoficznym UJ w Krakowie. Po studiach w Wyższym Seminarium Duchownym we Włocławku w 1920 roku otrzymuje święcenia kapłańskie. Tam i w trzech szkołach publicznych pracuje jako nauczyciel. Przez 7 lat, do roku 1932, jest dyrektorem włocławskiego gimnazjum, by potem zostać wizytatorem Ministerstwa Wyznań Religijnych.

Przez prezydenta zostaje odznaczony Medalem Niepodległości za pracę w tajnym skautingu i Drużynach Strzeleckich (za co był aresztowany w czasach szkolnych i studenckich przez władze carskie) oraz Złotym Krzyżem Zasługi za pracę oświatową.
Wybuch wojny zastaje go w Warszawie. Jako kapitan Wojska Polskiego, pełni służbę kapelana na Okęciu i w szpitalu przy ul. Lwowskiej. W latach okupacji pracuje w szkole, działa w konspiracji i przechowuje w swoim mieszkaniu łódzkiego Żyda – adwokata Edmunda Moszkowskiego. Podczas Powstania Warszawskiego, w stopniu majora, jest kapelanem Armii Krajowej. Po kapitulacji unika obozu jenieckiego, wychodząc z miasta z ludnością cywilną.

Po wojnie obejmuje parafię pw. Wszystkich Świętych w Sieradzu. Jednocześnie przewodniczy komisji ds. podręczników i programów nauczania religii przy Ministerstwie Oświaty. W 1950 roku zostaje aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa za to, że nie doniósł o tworzącej się w gimnazjum nielegalnej uczniowskiej organizacji patriotycznej „Katyń”. Po 2 latach więzienia ks. Apolinary wraca do swojej parafii, którą kieruje do roku 1983. Rok później jego pogrzeb gromadzi tłumy sieradzan, jakich nie widziano nigdy po wojnie.
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB