Sól i różaniec na czorta z Diablej Góry

2021-09-14 09:41:06 (ost. akt: 2021-09-14 09:44:15)

Autor zdjęcia: arch. prywatne

Z „Diablej Góry” czyli spod Góry Konopki w Węgorzewie zniknęła rzeźba przedstawiająca diabła. Postać z mazurskiej legendy została obsypana solą i przewrócona. Zawieszono też na niej różaniec. Wodą święconą oblano także urząd miasta, a przed budynkiem odprawiono modły.
Rzeźba przedstawiająca postać diabła była jedną z części ubiegłorocznej plenerowej wystawy stworzonej na podstawie mazurskich legend pochodzących ze zbioru ,,Czarci Ostrów”. Wiosną diabeł stał w miejskim parku. Po pierwszym uszkodzeniu rzeźbę przeniesiono na obrzeża Węgorzewa, ale i tam diabeł nie był bezpieczny. W sierpniu rzeźba zniknęła z miejskiej przestrzeni publicznej ze względu na akty wandalizmu.

Fot. arch. prywatne

- Rzeźba została przewrócona, obsypana solą, powieszono na niej różaniec – relacjonują węgorzewianie. - Prawdopodobnie odbywały się jakieś rytuały nad tą postacią. Wcześniej rzeźba stała w Parku Hewlinga niedaleko fontanny. Tam diabeł stracił ogon. Wyglądało na to, że drugiej rzeźbie przedstawiającej postacie z legendy wandale dadzą spokój. Niestety, zdewastowano i tę pracę rzeźbiarza, urwano głowę czortowi. Ktoś sponiewierał takie piękne rzeźby, Przecież to tylko legendy związane z naszymi terenami. Po co ktoś miałby niszczyć dzieło sztuki?

Pierwszy akt wandalizmu rzeźby miał miejsce w marcu. Mieszkaniec Węgorzewa zniszczył drewnianą rzeźbę przedstawiającą diabła, która była elementem plenerowej wystawy zorganizowanej z okazji 450-lecia miasta. Policjanci zatrzymali sprawcę, 39-letniego mieszkańca miasta, któremu przedstawili zarzut uszkodzenia drewnianej rzeźby diabła. Wartość uszkodzonego mienia Węgorzewskie Centrum Kultury oszacowało na kwotę pięciu tysięcy złotych. Rzeźba została naprawiona. Jednak długo nie postała. Dlaczego po raz kolejny zniszczono rzeźby przedstawiające postać diabła?

Fot. arch. prywatne

- Myślę, że akty wandalizmu miały podłoże religijne i są związane z totalnym brakiem zrozumienia lokalnych legend - mówi Krzysztof Kołaszewski, burmistrz Węgorzewa. - Rzeźby te powstały podczas ubiegłorocznego pleneru rzeźbiarskiego, którego tematem przewodnim były miejscowe legendy. Podejrzewam, że pewne osoby w sposób niewłaściwy zinterpretowały rzeźby jako wizerunek szatana. Takiego zamysłu nikt nie miał. Ewidentnie jest to brak świadomości, znajomości lokalnych legend. Osoby dokonujące tych aktów wandalizmu opierały się wyłącznie na swojej interpretacji symboli.

Fot. arch. prywatne

Dewastacja dzieł sztuki zaniepokoiła również środowisko lokalnych artystów.

- Rzeźbiarz tworząc z jednego pnia wykorzystał barwy drzewa upiększając twarz i całą sylwetkę diabła – mówi Danuta Sewruk, węgorzewska artystka i malarka. - Dla mnie to mistrzostwo. W czasie rzeźbienia nie wie, co kryje pień w sobie i jakie kolory się pokażą. Trzeba dużo umysłu uruchomić i wyobrazić jak wykorzystać kolory. No cóż, nie wszyscy kochają sztukę i docenią pracę rzeźbiarza. Często słyszę pytania, co się stało z rzeźbą. Stała pod Górą Konopki w zacisznym miejscu nawiązując do legendy. Nie wszystkim mieszkańcom można dogodzić.

Na portalu społecznościowym pojawiły się różne komentarze dotyczące rzeźby:

„Rzeźba jest okropna. Ten diabeł nie powinien stać w naszym mieście i żadnym innym miejscu. Legenda legendą, to jest zło i nie ma nad czym dyskutować. ”

„Ciemny naród, który boi się przedmiotów nieożywionych. Jak my mamy iść ku nowoczesności, jak my jeszcze nie uporaliśmy się z paleniem czarownic na stosie. To tylko drewniana rzeźba, która, bądź co bądź, nawiązuje do historii tego regionu. Inteligentnego człeka nie krzywdzi... ”

„A miałam swoje rodzinne Węgorzewo za naprawdę nowoczesne miasto, przykre, bo autor rzeźby nie miał na myśli nic złego.”


Ostatecznie czort został zabrany spod "Diablej Góry". Jak donoszą mieszkańcy Węgorzewa w dniu, w którym przewrócono i obsypano solą rzeźbę, widziano kilka osób, które oblały wodą święconą drzwi wejściowe do urzędu miasta i odśpiewały jakieś pieśni. Jednak do burmistrza Węgorzewa nie dotarły żadne protesty przeciwko rzeźbom ani też apele o ich usunięcie z przestrzeni publicznej.

- Nie znam osób, które to uczyniły ani powodów ich działania – przyznaje burmistrz Kołaszewski. - Nie otrzymałem osobiście sygnałów niezadowolenia. Nikt nie złożył w urzędzie pisma z wnioskiem o usunięcie tych rzeźb lub przeciwko powstawaniu tych rzeźb. Akty wandalizmu zostały zgłoszone do Komendy Powiatowej Policji w Węgorzewie, która prowadzi postępowanie wyjaśniające. Zdewastowana rzeźba trafiła pod opiekę osoby fizycznej, która przekazywała drewno na plenery rzeźbiarskie w ubiegłym i w tym roku.

Fot. arch. prywatne

Pod koniec sierpnia odbył się II Ogólnopolski Plener Rzeźbiarski Węgorzewo Rzeźbione 2021 organizowany przez Węgorzewskie Centrum Kultury z okazji Jubileuszu 450-lecia Węgorzewa. Tematem przewodnim pleneru były tym razem postacie historyczne związane z Węgorzewem. A inspiracją do ich tworzenia był wykład dr Jerzego Marka Łapy o mazurskich podaniach i legendach. W ramach pleneru powstało sześć rzeźb w formie ławek, będących doskonałym połączeniem sztuki z funkcją użytkową. Rzeźby wykonane z drzewa dębowego, najtwardszego i najłatwiej dostępnego w okolicy, stanęły przy ekomarinie.

- Do każdej z rzeźb przygotujemy opisy legend, do której odnosi się dana postać - mówi Piotr Bardoński, dyrektor Węgorzewskiego Centrum Kultury. - Zamontujemy również tabliczki informacyjne o postaciach historycznych, które te rzeźby przedstawiają. Mamy nadzieję, że tym razem nikt rzeźb nie zniszczy.
Renata Szczepanik





2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5