W Wielbarku ujawniły się węglowe dusze

2022-11-02 16:07:53(ost. akt: 2022-11-02 16:10:49)

Autor zdjęcia: Andrzej Mielnicki

Dotacje udzielane na zakup węgla spowodowały, że wiele osób, które nie były ujęte w rejestrach mieszkańców, teraz zmieniły zdanie. Tak zdarzyło się między innymi w gminie Wielbark, której populacja nagle powiększyła się o kilkaset osób.
O gminie Wielbark w ostatnim czasie pisaliśmy dość często. To za sprawą inwestycji, które są prowadzone na jej terenie. Powstała tam jedna z największych farm fotowoltaicznych, która energię ze słońca świecącego nad Warmią i Mazurami dostarczać ma do kilkudziesięciu tysięcy gospodarstw domowych. W fazie projektowej jest z kolei instalacja, gdzie powstawał będzie zielony wodór, będący odmianą ekologicznego paliwa wykorzystywanego m.in. w przemyśle i transporcie.
Tymczasem nieoczekiwanie okazało się, że liczba mieszkańców gminy jest większa, niż do tej pory wynikało to ze statystyk i dokumentów. W ciągu kilku dni ich liczba wzrosła o co najmniej sto osób.

Powód? Paradoksalnie mało ekologiczny – chodzi o składanie wniosków o dopłaty do węgla… Przy okazji wyszło na jaw, że nie wszyscy mieszkańcy byli uczciwi.

— Tu nawet nie chodzi o „ujawnienie się” mieszkańców, ale o to, że okazało się, że nie wszystkie osoby nie zgłaszały nowych palenisk. Część osób także nie dopełniała opłat za odpady komunalne. Teraz to można powiedzieć, przy okazji składania wniosków o dofinansowanie na zakup węgla: „wyszło na jaw”. Te osoby będą musiały uzupełnić wspomniane opłaty za ten rok — mówi burmistrz Zapadka, jednocześnie podkreślając, że ta sytuacja, która nie jest wyjątkowa na Warmii i Mazurach. Jest pewną nauczką, że po prostu warto uczciwie uiszczać opłaty, które gminie się należą.

RAZ

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5