Artyści szli śladami Klenczona

2021-09-17 18:00:59 (ost. akt: 2021-09-17 18:20:59)

Autor zdjęcia: Joanna Karzyńska

Przez 10 dni malarze z całej Polski tworzyli w Szczytnie prace, inspirowane postacią jednego z najbardziej znanych mieszkańców miasta — Krzysztofa Klenczona. Ich obrazy będzie można oglądać w Miejskim Ośrodku Kultury.
Krzysztof Klenczon to postać, o której pamiętają mieszkańcy miasta — seniorzy, ale i młodzi ludzie. Choć muzyk nie żyje już 40 lat, to pamięć o artyście w Szczytnie jest wciąż żywa, a jego piosenki słychać podczas koncertów i różnych wydarzeń kulturalnych.

Obrazek w tresci

Krzysztof urodził się 14 stycznia 1942 roku w Pułtusku. Jako dziecko przeniósł się z rodzicami do Szczytna i tutaj spędził młodość. To tutaj grywał kolegom przy ognisku na gitarze, na którą sam zarobił. Był muzycznym samoukiem. Kiedy miał 20 lat, rzucił posadę nauczyciela i związał swój los z muzyką. Artysta zmarł 7 kwietnia 1981 w szpitalu św. Józefa w Chicago w wyniku ran odniesionych w wypadku samochodowym, do którego doszło 27 lutego. Prochy Krzysztofa Klenczona przewieziono z USA i 25 lipca 1981roku złożono na cmentarzu komunalnym przy ulicy Mazurskiej w Szczytnie. Tego dnia padał ulewny deszcz. W roku 2001 do tego samego grobowca złożono ciało jego mamy Heleny Klenczon. Grób artysty jest miejscem często odwiedzanym przez jego fanów. W kraju działa kilka stowarzyszeń — wielbicieli jego talentu.

Obrazek w tresci

W 40. rocznicę śmierci artysty, rok 2021 w Szczytnie został ogłoszony Rokiem Krzysztofa Klenczona. W związku z tym zaplanowano 40 różnych wydarzeń. Jednym z nich jest III Miejski Plener Malarski pt. "Śladami Krzysztofa Klenczona", dlatego też od 6 września Szczytno gości dziewięciu malarzy z Polski: Mieczysława Bednarskiego, Elżbietę Kalińską, Edwarda Kanaszyk, Barbarę Kowalską, Leszka Mierzejewskiego, Bohgdana Paczkowskiego, Bogusława Maria Piaseckiego, Celinę Tatarczuk oraz Teresę Turkiewicz. W związku z obchodami Roku Klenczonowskiego przez dziesięć dni artyści uwieczniają miejsca związane z Krzysztofem Klenczonem i jego twórczością. Co więcej uczestnicy pleneru wzięli też pod swoje skrzydła adeptów malarstwa z miejscowego Uniwersytetu III Wieku.

Obrazek w tresci

To już mój trzeci plener w Szczytnie — Mieczysław Bednarski. — Niektóre piosenki Krzysztofa Klenczona bardzo mi się podobają. W tym roku powstał już obraz do piosenki "10 w skali Boforta" oraz "Raz na tysiąc nocy". Pochodzę ze Słupska, Szczytno bardzo mi się podoba, to urocze miejsce. Chętnie tu wracam i maluję.
Obrazek w tresci


Malarstwo od dawna jest moją pasją. Jeżdżę na różne plenery malarskie w Polsce, w Szczytnie jestem pierwszy raz - mówi Bohgdan Paczkowski, który do Szczytna przyjechał z Dzierzgowa. — Jest naprawdę pięknie, organizatorzy wspaniali, pogoda dopisuje. Cieszę tym bardziej, że inspirujemy się utworami Krzysztofa Klenczona. Wyrastaliśmy na jego twórczości, był jednym z moich idoli i bardzo przeżyłem jego stratę. Do dziś lubię słuchać jego piosenek, szczególnie "Kwiaty we włosach".
Obrazek w tresci

Artyści malowali obrazy w bazie Miejskiego Ośrodku Sportu w Szczytnie. Od czwartku 16 września w Miejskim Domu Kultury można podziwiać wystawę prac III Miejskiego Pleneru Malarskiego pt. "Śladami Krzysztofa Klenczona".

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5