Chorwacja, Olecko... Jurand nie próżnuje

2021-05-12 08:00:00 (ost. akt: 2021-05-12 08:11:59)
Joanna Marszelewska sama sprawiła sobie prezent urodzinowy. Przywiozła z Olecka dwie "życiówki"

Joanna Marszelewska sama sprawiła sobie prezent urodzinowy. Przywiozła z Olecka dwie "życiówki"

Autor zdjęcia: archiwum klubu

LEKKOATLETYKA || Ekipa MKL Jurand Szczytno nie zwalnia tempa. Podopieczni trenera Macieja Bukowieckiego szaleli w miniony weekend na dwóch frontach. Europejskim — w dalekiej Chorwacji, a także nieco bardziej "swojskim" — w Olecku. Rekord za rekordem.
W malowniczym Splicie, położonym nad Morzem Adriatyckim, zameldowali się Sebastian Łukszo oraz Wojciech Marok.

Dla pierwszego z nich był to debiut w reprezentacji Polski. I niewątpliwie może zaliczyć go do udanych, bo podczas European Throwing Cupl posłał kulę na odległość 18,75m (dało mu to 2. miejsce w finale B).

— Po wielu latach i różnych perypetiach, które uniemożliwiały Sebie ten debiut, w końcu się doczekał. Jak mawia jedna pani: "To mu się po prostu należało" — komentuje z przymrużeniem oka trener Bukowiecki.

Nie próżnował i Wojciech Marok, który również rywalizował z orłem na piersi, ale z dyskiem w dłoni. Znów przeszedł samego siebie, bo posłał go na odległość 53 metrów i 13 centymetrów. Poprawił tym samym własny rekord życiowy o... 3,22 m (ustanowiony ledwie tydzień wcześnie, co przypieczętowało wówczas jego powołanie do kadry narodowej).

Niestety nie przełożyło się to na podium w klasyfikacji generalnej, w której Polak musiał uznać wyższość starszych i bardziej doświadczonych kolegów. Na najwyższym stopniu podium stanął Yauheni Bahutski z Białorusi, który — wynikiem 64,37 m — ustanowił nowy rekord Pucharu Europy.

Nasz dyskobol uplasował się ostatecznie na 12. miejscu. W zestawieniu U23, jako najmłodszy zawodnik, mógł cieszyć się trzecim rezultatem.

Wydaje się, że jeszcze bardziej niż samo miejsce czy dany rezultat cieszy... systematyczny progres, który cechuje reprezentanta MKL Jurand. Nieustannie bite rekordy sprawiły, że kibice w mediach społecznościowych popuścili nieco wodze fantazji. Oczami wyobraźni widzą już Maroka łamiącego barierę 57-58 metrów.

— To możliwe. Ale spokojnie, wolimy unikać sztucznego "pompowania". Za cel stawiamy sobie 56 metrów. To dopiero początek drogi, udany debiut. Zakładamy, że Wojtek będzie w stanie realnie rywalizować z czołówką za dwa lata — studzi rodzący się huraoptymizm trener Maciej Bukowiecki, pod którego okiem Marok poprawił swe notowania już o 674 cm.

Rekordowe Olecko

W niedzielę Jurand postanowił wyruszyć do Olecka. Największą bohaterką zawodów okazała się Joanna Marszelewska. Niemal dokładnie w swoje urodziny wystąpiła w konkursie pchnięcia kulą. Wynikiem 15,31 m pobiła swój rekord życiowy oraz rekord województwa warmińsko-mazurskiego, a także wypełniła minimum Polskiego Związku Lekkiej Atletyki na mistrzostwa Europy U18 w Rieti (impreza we Włoszech została, niestety, odwołana). Chwilę później wzięła się za dysk i... w tym konkursie również ustanowiła nową "życiówkę" (35,14m).

Bez nowych rekordów nie mógł obejść się także Karol Kijewski. Jeden z najmłodszych zawodników w stawce (2005) znów wywołał zakłopotanie wśród starszych rywali i pchnął 5-kilogramową kulę na odległość 17,26m (poprawa "życiówki" o 36 cm).

Przysłowiową "kropkę nad i" postawił w Olecku Antoni Wójcicki, który w konkursie rzutów dyskiem uzyskał wynik 32,41 (poprawa rekordu życiowego o 351 cm).

— Brawa dla całej ekipy. Oby jak najwięcej takich weekendów. Jedziemy dalej — podsumował trener Maciej Bukowiecki.

Kamil Kierzkowski

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5