Miłość nie patrzy w metrykę

2021-02-20 20:00:22 (ost. akt: 2021-02-20 20:06:04)
Bożena i Krzysztof mimo dużej różnicy wieku kochają się i wspierają. - Przy nim czuję się jak mała dziewczynka - mówi Bożena.

Bożena i Krzysztof mimo dużej różnicy wieku kochają się i wspierają. - Przy nim czuję się jak mała dziewczynka - mówi Bożena.

Autor zdjęcia: Arch. prywatne

Są ze sobą prawie 20 lat, kochają się, wspierają i ufają sobie. Dla miłości poświęcili wszystko: stabilizację życiową i swoje rodziny. — Wszyscy wróżyli nam krótki romans, a my ze sobą jesteśmy już tyle lat i jesteśmy szczęśliwi. Mimo, że różnica wieku między nami wynosi 26 lat — mówią.
Związek mężczyzny z kobietą młodszą nawet o kilkanaście lat nikogo nie dziwi i nie oburza. Kiedy to kobieta jest starsza – sprawa ma się zupełnie inaczej...
Bożena poznała swojego obecnego męża przypadkiem. Popsuło jej się auto na wiejskiej drodze. Padał deszcz, a ona nie wiedziała, co zrobić i jak ma dotrzeć do domu. Machała na przejeżdżające auta, ale nikt się nie zatrzymał. Dopiero młody chłopak postanowił jej pomóc.

— Miałam 45 lat, dwie córki i męża. Krzysiek był 19-letnim chłopakiem, który właśnie zrobił prawo jazdy i kupił sobie wysłużonego ,,malucha" — zaczyna swoją historię Bożena. — Był bardzo miły, szybko uwinął się z naprawą mojego auta. W podziękowaniu za pomoc zaprosiłam go na niedzielny obiad. Od razu pomyślałam, że fajny z niego chłopak i może spodoba się mojej młodszej córce, która miała wtedy 18 lat.

Po powrocie do domu Bożena opowiedziała swojej rodzinie o przygodzie, jaka ją spotkała i o tym, że w niedzielę pojawi się na obiedzie gość - chłopak, który pomógł jej na drodze. Do spotkania niedzielnego przygotowywała się wyjątkowo długo i dokładnie. Obiad przebiegł w miłej atmosferze

— Wydawało mi się, że przy stole siedzę tylko ja i Krzyś — wspomina Bożena. — Patrzyliśmy na siebie, podając potrawy muskaliśmy swoje dłonie. To było cos niezwykłego. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Czegoś takiego nie przeżyłam ze swoim mężem. Mojego męża już dawno interesowała tylko praca i wędkarstwo. Coś się między nami wypaliło, a tu nagle takie zauroczenie...

Krzysztof poczuł to samo. Był zachwycony Bożeną i nie mógł przestać o niej myśleć.
— Wiedziałem że Bożenka ma rodzinę, ale to było silniejsze ode mnie. Jeździłem pod jej pracę, żeby choć z daleka ją zobaczyć. Kilka razy udało mi się z nią porozmawiać.. Zakochałem się — opowiada Krzysztof o początkach znajomości z Bożeną. — Wszystkie moje myśli były o niej, nie mogłem spać, jeść. Przestałem spotykać się z kumpami. Nawet w pracy nie mogłem przestać myśleć o niej. W końcu dała się zaprosić na kawę, potem zawiozłem ją nad jezioro i wtedy po raz pierwszy ją pocałowałem.

Bożena bała się, że ta miłość nie przetrwa próby czasu i ludzkiego gadania. Postanowiła się rozwieść z mężem. Córki postanowiły, że zostają z ojcem. Starsza w ogóle przestała odzywać się do niej.
— W takiej małej miejscowości jak nasza, młodszy partner, to był prawdziwy skandal. Pamiętam, że nawet ksiądz mówił o nas na kazaniu — wspomina. — Poznałam rodziców Krzysztofa, którzy mnie nie polubili. Moi nawet nie chcieli słyszeć, że jesteśmy razem. Krzyś wpadł kiedyś niezapowiedziany. Moja mama wstała od stołu, minęła go bez słowa i wyszła. Potem długo się nie odzywała, bo dla niej młodszy partner o 15 a nawet 26 lat to żadna różnica, nieprzyzwoitość i tyle. Koleżanki przestały dzwonić, sprzedawczyni w sklepie podawała zakupy z taką łaską, że przestałam tam chodzić. Czuliśmy się wyklęci. Dlatego postanowiliśmy wyjechać z naszych rodzinnych stron do większego miasta i zacząć wspólne życie. Po moim rozwodzie wzięliśmy ślub cywilny. Nie pojawił się na nim nikt z naszych rodzin. Moje córki też nie zaprosiły nas na swój ślub. Jest mi przykro, ja zawsze dzwonię do nich na ich urodziny, wysyłam kartki i prezenty świąteczne. To jedyna zadra, którą mam w sercu.

Dziś Bożena ma 65 lat, jest już na emeryturze. Krzysztof w tym roku będzie obchodził 40 urodziny, pracuje jako mechanik samochodowy. Są szczęśliwi i z nadzieją patrzą w przyszłość. Nie żałują decyzji podjętej przed laty.

— W dużym mieście żyje się inaczej, dużo młodszy partner nie szokuje tak bardzo, jak w małej społeczności. Tu ludzie mają własne życie i problemy. Ludzi nie interesuje, ile mam lat i z kim śpię, jeśli jestem porządnym człowiekiem — mówi Bożena. — Wiadomo zdarza się, że jak jesteśmy gdzieś na zakupach czy w restauracji ktoś powie, że szukam ubrań dla syna czy coś w tym stylu. Śmiejemy się wtedy. Nam jest bardzo dobrze ze sobą i nie zamierzamy tego zmieniać. Przy Krzysztofie czuję się jak mała dziewczynka. Lubię, gdy się mną opiekuje, gdy się o mnie troszczy, gdy mnie chroni. Chcę, żeby wiedział, co w życiu ważne, żeby pomagał mi dokonywać wyborów. Żeby mnie inspirował, pokazywał mi świat, motywował do rozwoju, do aktywności. Przy nim naprawdę nie czuję swoich lat.

Bożena i Krzysztof celebrują wszystkie chwile, bo jak mówią, nie wiadomo co przyniesie los. W ich gestach, uśmiechu, wypowiadanych słowach czuć miłość.

— Miłość nie patrzy w metrykę — mówią zgodnie. —Jesteśmy przykładem, że miłość nie patrzy na wiek, a młodszy partner nie musi być tylko chwilowym zauroczeniem. Wierzymy, że takie uczucie, jak nasze zdarza się rzadko, ale się zdarza. Jesteśmy tego najlepszym przykładem.

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Monia989 #3060887 21 lut 2021 13:45

    Cześć mam na imię Monika, jeśli chcesz poznać moc namiętności i zostać moim Panem, napisz do mnie. Zapraszam na gorące chwile uniesień w zaciszu mojego domu lub hotelu. Jestem szaloną studentką szukającą przygód, chętnie poznam miłego Pana w celu wspólnego spełniania fantazji. Złap mnie na http://panieonline.pl/monia89 Mój nick to Monika89. Do zobaczenia ;)

    odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Mironek #3060856 20 lut 2021 21:37

      Jednak miłość istnieje !

      Ocena komentarza: warty uwagi (5) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. jaro. #3060853 20 lut 2021 21:09

        następna Brigitte Macron. rozwaliła rodzinę, bo się "zakochała"w gówniarzu. nic dziwnego, że córki odwróciły się od niej

        Ocena komentarza: poniżej poziomu (-12) odpowiedz na ten komentarz

      2. KRUK #3060850 20 lut 2021 20:18

        A co na to wszystko ksiądz proboszcz?

        Ocena komentarza: poniżej poziomu (-20) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

        2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5