Liga ruszyła z kopyta. Znicz na plus, Śniardwy i Mazur w plecy

2022-08-08 10:32:20(ost. akt: 2022-08-08 10:58:34)
Znicz Biała Piska zaczął przygodę z IV ligą od pokonania (4:2) DKS Dobre Miasto

Znicz Biała Piska zaczął przygodę z IV ligą od pokonania (4:2) DKS Dobre Miasto

Autor zdjęcia: Łukasz Szymański

FUTBOL/// Znicz Biała Piska udanie zainaugurował ligowy sezon 2022/2023 w IV lidze. Tego samego, niestety, nie mogą powiedzieć reprezentanci naszego powiatu w klasie okręgowej – Śniardwy Orzysz oraz Mazur Pisz. Na start klasy A wciąż czeka MKS Ruciane-Nida.
Na tę chwilę czekali piłkarscy kibice w całym regionie. Ligowe emocje, już oficjalnie, wróciły na murawy Warmii i Mazur. W powiecie piskim z kompletu punktów cieszyć mogli się jednak wyłącznie kibice Znicza. Nasz jedyny IV-ligowiec ugościł 6 sierpnia u siebie DKS Dobre Miasto. Czerwono-zieloni, jeszcze niedawno występujący szczebel ligowy wyżej, zdawali się być faworytami pojedynku.

I pokładanych w nich nadziei nie zawiedli. Choć presja była znaczna, bo nie brakowało głosów, że – po dość szerokiej wymianie kadry – trener Przemysław Kołłątaj nie zdoła w tak krótkim czasie należycie złożyć tych „futbolowych puzzli” na nowo.

Znicz wszedł w spotkanie dość odważnie. Przejął inicjatywę, kilkakrotnie dał się we znaki defensywie DKS, ale tablica wyników pozostawała nienaruszona. Zmieniło się to w 26. minucie. Jednak nie w sposób, którego życzyliby sobie kibice w Białej Piskiej. Niefortunne zagranie ręką we własnym polu karnym przez Jakuba Mosakowskiego poskutkowało „jedenastką”, którą na prowadzenie wymienił Jakub Chojnowski.

Panowie, bez przesady, tak to nie będzie – musiał najwyraźniej pomyśleć Bartosz Giełażyn. Minęła chwila, a czołowy snajper Znicza wykorzystał świetne dośrodkowanie od Oleksandra Zozuli i doprowadził do wyrównania. Tuż przed przerwą, przysłowiowego gola do szatni władował Dobremu Miastu z linii pola karnego Krystian Krzyś. Dla 17-latka bramka ta miała szczególne znaczenie, bo była pierwszą zdobytą w czerwono-zielonych barwach seniorskich.

Po zmianie stron DKS niespodziewanie znów odnalazł drogę do siatki rozpędzającego się z akcji na akcję Znicza. Na podział punktów w Białej Piskiej nikt jednak nie miał zamiaru się godzić.

W 61. minucie czerwono-zieloni znów „odskoczyli” golem Bartosza Giełażyna. Walka uległa zaostrzeniu, na boisku nie brakowało emocji. W efekcie od 72. minuty goście musieli grać już w osłabieniu. W odstępie ledwie kilku minut dwie żółte kartki obejrzał z bliska Sebastian Kowalski (najpierw za dyskusje z arbitrem, później za nieprzepisowe przerwanie akcji Znicza).

Nasz IV-ligowiec jeszcze bardziej rozwinął skrzydła. Przewaga na murawie była wyraźna, jednak – gdy zdawało się, że wystarczy „postawić kropkę nad i” – wciąż brakowało skuteczności. Okazję do podwyższenia prowadzenia mieli m.in. Patryk Ołów, Dawid Pietkiewicz i Kacper Sylwisty. Ostateczny wynik spotkania w 87. minucie na 4:2 ustalił Dmitrij Baiduk, który wykończył kontrę precyzyjnym uderzeniem „po długim rogu”.

Pierwsze koty za płoty. Cieszę się, że po tych trudniejszych momentach zdołaliśmy się podnieść, zdobyć bramkę i wygrać mecz. Każdy tydzień jest dla nas cenny. Poznajemy się nawzajem. Każdy potrzebuje czasu. Mam nadzieję, że taki mecz jak dzisiaj, pod kątem emocji, ambicji i charakteru, będzie powtarzał się co tydzień. To ważne także pod kątem tych cech, które chcę wyzwolić w chłopakach – podsumował spotkanie „na gorąco” trener Przemysław Kołłątaj.

Gorzki start

Nie takiego przywitania z ligowym sezonem 2022/2023 życzyli sobie zapewne nasi reprezentanci w klasie okręgowej – Śniardwy Orzysz i Mazur Pisz.

Pierwsi rzucili na wyjeździe rękawicę Vęgorii Węgorzewo. I, niestety, trwająca od listopada 2021 roku passa zwycięstw orzyszan została przerwana (2:0). Do trenera Roberta Dobkowskiego trudno mieć jednak pretensje, bo i on musi na nowo układać szeregi swej drużyny.

Doskonała postawa Śniardw podczas rundy wiosennej sprawiła bowiem, że część zawodników – stanowiących trzon zespołu – otrzymała propozycje gry na wyższym szczeblu ligowym. Trzech z nich -- Paweł Dymiński, Patryk Koszycki i Patryk Kleczkowski – przeniosło się do występujących w poprzednim sezonie w III lidze Mamr Giżycko. Z kolei Robert Maniurski został wypożyczony na pół roku do Rominty Gołdap. Szkoleniowiec nie ma do dyspozycji i Mateusza Zatowskiego, który leczy kontuzję.

Mogło być 2:0

Mazur Pisz miał w miniony weekend naprawdę wysoko zawieszoną poprzeczkę. Dla podopiecznych trenera Sebastiana Poświaty był to pierwszy od lat mecz w klasie okręgowej. I od razu po awansie z klasy A przyszło piszanom ugościć MKS Korsze, niedawnego IV-ligowca. Rywale zdawali się być wyraźnym faworytem starcia.

Początek meczu wskazywał jednak coś diametralnie innego. Prowadzenie Mazurowi błyskawicznie dał gol Łukasza Barańskiego, a-klasowego króla strzelców sezonu 2021/2022. Korszenianie zdawali się być zdezorientowani. Po kilku minutach od straty gola pod ich bramką znów się „zakotłowało”.

Jeden z graczy MKS dotknął piłkę we własnym polu karnym. Wielu widziało już piłkę na „wapnie”, ale arbiter spotkania dał sygnał do kontynuowania gry. Kontakt był dość wyraźny, czemu piszanie dali głośny wyraz.

Obrazek w tresci

fot. Kamil Kierzkowski

„Zimny prysznic” ewidentnie ożywił korszenian, którzy najpierw odrobili stratę, a następnie – pięknym uderzeniem z rzutu wolnego – niewiele przed końcem pierwszej połowy wyszli na prowadzenie. A później... Cóż. Pokazali, że znają się na strzelaniu goli. Licznik zatrzymał się na 1:7.

Mazur, choć pokonany, po inauguracyjnym meczu nie wrócił jednak do domu z pustymi rękami. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem piszanie otrzymali – z rąk p. Jacka Jankowskiego – puchar za mistrzostwo w klasie A, które poskutkowało upragnionym awansem.

Obrazek w tresci

fot. Kamil Kierzkowski

MKS w blokach

Ostatnią z ekip seniorskich powiatu piskiego jest MKS Ruciane-Nida. Po „przeprowadzce” ich kolegów z Pisza, to na ich barkach w całości spoczął ciężar reprezentowania nas w klasie A. Pierwszą okazję do zdobycia 3 punktów biało-niebiescy będą mieli 20-21 sierpnia. Na wyjeździe sprawdzą wówczas aktualną formę niedawnego spadkowicza z klasy okręgowej – Pojezierza Prostki.

Po puchar!

Równolegle do rywalizacji ligowej trwa wyścig do Wojewódzkiego Pucharu Polski. W rundzie wstępnej Znicz pokonał Ronę 03 Ełk, Śniardwy utarły nosa Czarnym Olecko, a Mazur – po pięknej walce – uległ wyżej sklasyfikowanej Romincie Gołdap.

Po losawniu par I rundy WPP, które odbyło się 5 sierpnia w siedzibie Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej, dwa nasze utrzymujące się w grze zespoły poznały rywali. 24 lipca Znicz zmierzy się na wyjeździe z Wilczkiem Wilkowo, zaś Śniardwy wyruszą na podbój do Bartoszyc, gdzie czekać będzie miejscowa Victoria.

Kamil Kierzkowski

Piłkarski rozkład jazdy na weekend. 13 sierpnia: Granica Kętrzyn – Znicz Biała Piska (16:00), Śniardwy Orzysz – Orlęta Reszel (17:00), Vęgoria Węgorzewo – Mazur Pisz (17:00).
]

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5