Pierwszy taki Dzień Dziecka w historii piskiego futbolu!

2022-05-31 12:41:02(ost. akt: 2022-06-10 11:52:37)

Autor zdjęcia: Wojciech Stawecki

FUTBOL/// Dziesiątki meczy i goli, trzy kategorie wiekowe, szereg pozaboiskowych atrakcji, trudny test dla rodziców… – krótko mówiąc, historyczny Dzień Dziecka z KS Mazur Pisz!
Seniorzy Mazura, którzy dominują w klasie A, mogą powoli martwić się o miejsca w wyjściowej jedenastce. Ich klubowi koledzy z młodszych kategorii wiekowych udowodnili w miniony weekend na murawie, że „mają papiery” nie tylko na dorównanie, ale i przeskoczenie poziomem bardziej doświadczonych zawodników. Poziom dziecięcych zmagań okazał się nadspodziewanie… dojrzały.

Kapryśna była natomiast pogoda. – Na początku imprezy pomyśleliśmy, że pogoda nas nie lubi, ale na szczęście deszcz minął tak szybko jak początkowa dezorganizacja spowodowana nagłą zmianą harmonogramu – słyszymy w obozie Mazura, który zorganizował Dzień Dziecka w typowo sportowej formie.

Zebrani kibice mogli oklaskiwać dwa turnieje. Niewiele zabrakło, a oba wygraliby gospodarze. W wielkim finale zmagań żaków minimalnie lepszy od Mazura okazał się SKS Szczytno (2:3). Brąz zgarnął AP Olympic Łyse, a w dalszej części uplasowali się UKS Sokół Biała Piska, Mazur Pisz II i III, a stawkę zamknął Żagiel Piecki.

Piszanie nie dali sobie wyrwać natomiast złota w kat. orlik. Srebro wywalczył Olympic Łyse, brąz Mazur Pisz II, a dwie kolejne lokaty UKS Sokół Biała Piska I i II. Początkowo w zmaganiach brał udział i Huragan Pisz.

Po pierwszej kolejce spotkań, ze względu na deszcz, klub ten zrezygnował niestety z dalszych występów w turnieju – mówią organizatorzy Dnia Dziecka.

Aż 14 zawodników ukończyło zmagania z wyróżnieniami indywidualnymi.
W naszych drużynach byli to: Błażej Przygoda, Alan Święcki, Bartosz Kuliś, Maksymilian Paliwoda, Julian Pieklik i Alan Jaskuła – dodają szkoleniowcy Mazura, którzy przygotowali dodatkowe, szczególne wyzwanie.

Na murawę wywołani zostali bowiem… rodzice, którzy musieli stawić czoła skrzatom. Pojedynek był zacięty, ale ostatecznie maluchy zdołały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę (1:0).


Były wielkie piłkarskie emocje i dużo świetnej gry, był świetny spiker, był pyszny słodki bufet, był grill, były żywe postacie bajkowe, zjeżdżalnie, wata cukrowa, warsztaty strzeleckie, warsztaty z pierwszej pomocy, była obecność Strażaków i Policjantów, były cenne nagrody, były medale… Było też trochę niedociągnięć, deszczu, gradu, kłopotów organizacyjnych, ale przede wszystkim było wiele współpracy i uśmiechu na twarzach dzieci, a właśnie po to została zorganizowana ta impreza – podsumowują organizatorzy.

Kamil Kierzkowski


2001-2024 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Galindia Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5