Legia bez litości dla Znicza. Trzy punkty Śniardw

2021-11-23 08:20:00 (ost. akt: 2021-11-23 08:27:23)
Znicz Biała Piska uległ u siebie (0:4) rezerwom słynnej Legii Warszawa

Znicz Biała Piska uległ u siebie (0:4) rezerwom słynnej Legii Warszawa

Autor zdjęcia: Łukasz Szymański

FUTBOL\\\ Na dwóch różnych biegunach emocji kończyli minioną kolejkę piłkarze Znicza Biała Piska (III liga) oraz Śniardw Orzysz (okręgówka). Pierwsi ulegli wysoko rezerwom Legii Warszawa. Drudzy w ostatnim już spotkaniu 2021 roku pokonali KS Wojciechy.
Czerwono-zieloni, choć zdawali sobie sprawę z klasy rywala, wydawali się być dobrej myśli przed starciem z rezerwami Legii. I nic w tym dziwnego, ponieważ warszawscy „Wojskowi” do tej pory nie wywozili punktów z Białej Piskiej. Najwyżej sklasyfikowana ekipa naszego powiatu, Znicz (15. miejsce w III lidze), miała ponadto atut „kilku dodatkowych oddechów” (tydzień wcześniej pauzowała). Jak się jednak okazało, 20 listopada nie okazał się on przesadnie znaczący.

Początkowe minuty były dość spokojne, jakby obie strony badały dyspozycję przeciwnika. Jako pierwsi – w 20. minucie – receptę wypisali goście. Po rzucie karnym wykonanym przez Ciacha.

– Sędzia zinterpretował jako faul interwencję Adriana Duchnowskiego, który wślizgiem zatrzymał rywala – słyszymy w Zniczu, który 10 minut później po raz drugi musiał wyciągać piłkę z własnej siatki. Pretensji do stojącego między słupkami Adama Radzikowskiego mieć jednak nie można. Strzelec z Warszawy, Nikodem Niski, posłał potężną „bombę” w samo okienko. – Stadiony świata – komentowali z uznaniem nawet kibice z Białej Piskiej.

Znicz dość szybko miał okazję odpowiedzieć golem kontaktowym. Jeszcze przed zmianą stron niewiele zabrakło, a Maciej Famulak przypieczętowałby akcję zapoczątkowaną przez Marcina Fiedorowicza (strzał został jednak zablokowany). Tuż po zmianie stron gospodarze wciąż naciskali, a kolejny groźny strzał wspomnianego Famulaka o centymetry minął się z poprzeczką.

Czerwono-zieloni stworzyli jeszcze kilka ciekawych okazji bramkowych, lecz kulała skuteczność. A że „niewykorzystane sytuacje się mszczą…”. Legioniści odpowiedzieli dodatkowymi dwiema bramkami (55’ Gomes, 89’ Dzięgielewski).

– Brakowało nam finalizacji – przyznaje Ryszard Borkowski, trener Znicza. – W drugiej połowie Legia II oddała nam pole i stworzyliśmy sporo sytuacji. Pomimo niekorzystnego wyniku do końca walczyliśmy o honorową bramkę i myślę, że zasłużyliśmy na coś więcej niż 0:4 – podsumowuje szkoleniowiec, który w najbliższą sobotę zakończy ze swym zespołem jesienną część III-ligowej batalii. Na murawie w Białej Piskiej zamelduje się Pilica Białobrzegi

Znicz zakończy jesienną część rozgrywek na swoim boisku. W sobotę w pierwszym spotkaniu rewanżowym w tym sezonie podejmie Pilicę Białobrzegi. Pierwszy gwizdek o 13:00.

Wygrana i fajrant

Więcej powodów do radości po minionym weekendzie mieli kibice Śniardw Orzysz. Zielono-niebiescy, choć wciąż targani osłabieniami związanymi z brakiem dyspozycyjności mundurowych (znaczna część drużyny systematycznie wyjeżdża na zagrożoną wciąż granicę polsko-białoruską), odnotowali drugie zwycięstwo z rzędu.

Obrazek w tresci

fot. K.Kierzkowski

Po wcześniejszym ograniu zdecydowanie wyżej notowanej Rony Ełk (2:0 – 56’ Przemysław Niecikowski, 90’+4 Patryk Koszycki), podopieczni trenera Roberta Dobkowskiego tym razem okazali się lepsi (1:0) od KS Wojciechy. Gola na wagę 3 „oczek” ustrzelił w 59. minucie Patryk Baran.

Po 16 rozegranych meczach Śniardwy plasują się na 10. lokacie. Identycznym, 19-punktowym bilansem pochwalić mogą się jeszcze dwie drużyny: Victoria Bartoszyce (9.) oraz Orlęta Reszel (11.). W pierwszym meczu 2022 roku orzyszanie zmierzą się na wyjeździe ze spisującym się świetnie beniaminkiem – Naki Olsztyn (6. w tabeli).

Kamil Kierzkowski

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5