Komplet punktów? Tylko w klasie A

2021-09-22 09:15:00 (ost. akt: 2021-09-22 09:16:52)
— Nie zasłużyliśmy na porażkę — podsumowuje wyjazd do Skierniewic trener

— Nie zasłużyliśmy na porażkę — podsumowuje wyjazd do Skierniewic trener

Autor zdjęcia: Unia Skierniewice

FUTBOL || Ekipy Mazura Pisz i MKS Ruciane-Nida dopisały w miniony weekend po kolejnym triumfie do swych a-klasowych bilansów. Punktowym smakiem musieli obejść się natomiast piłkarze Znicza Biała Piska (III liga) oraz Śniardw Orzysz (okręgówka).
Znicz, najwyżej sklasyfikowana ekipa naszego powiatu (obecnie 15. miejsce w III lidze), 18 września spróbował podbić Skierniewice. Początek spotkania z miejscową Unią zapowiadał się obiecująco. Już w 5. minucie prowadzenie czerwono-zielonym dał Patryk Gondek. Mocne, bezpośrednie uderzenie z rzutu wolnego, piłka minęła mur, a bramkarzowi rywali pozostało jedynie odprowadzić ją wzrokiem do siatki.

I gdy wydawało się, że Znicz zejdzie na przerwę z jednobramkową "zaliczką", przysłowiowego gola do szatni władował naszym w 44. minucie Piotr Kłąb. Gospodarze poszli za ciosem, w 64. minucie na 2:1 podwyższył Maciej Wilanowski. Ekipa z Białej Piskiej ruszyła, by odrabiać straty i z akcji na akcję coraz wyraźniej dyktowała warunki gry. — Nie wybił nas z uderzenia nawet bezsensowny faul Patryka Ołowia, który zaatakował wślizgiem w niegroźnej sytuacji, za co obejrzał czerwoną kartkę — słyszymy w Zniczu. Potwierdzenie przewagi przyszło w 82. minucie, gdy do wyrównania doprowadził Łukasz Kuśnierz.

Niewiele przed końcowym gwizdkiem rozpętała się widowiskowa wojna, bo żadnej ze stron nie interesował podział punktów. Kibice ze Skierniewic zaczęli skakać z radości w 89. minucie, kiedy zwycięskiego gola zaserwował Damian Makuch. Znicz może pluć sobie w brodę tym bardziej, że — w doliczonym czasie gry — świetnych okazji bramkowych nie wykorzystali Bartosz Giełażyn i Jakub Mosakowski.

— Nie zasłużyliśmy na porażkę — mówi Ryszard Borkowski, trener Znicza. — Po raz kolejny rozegraliśmy z Unią bardzo wyrównane spotkanie. Możemy mieć do siebie pretensje o błędy w sytuacjach, w których straciliśmy gole. Zespół zostawił jednak na boisku dużo zdrowia i jeśli w kolejnych meczach utrzymamy ten poziom gry, to będziemy punktować — podsumował szkoleniowiec, który w najbliższą sobotę poprowadzi swój zespół w Białej Piskiej przeciwko Polonii Warszawa. Pierwszy gwizdek o 16:00.

Mocne wciry

Dwa szczeble ligowe niżej, w klasie okręgowej, Śniardwy Orzysz mogły mieć po weekendzie mocnego kaca. Zielono-niebiescy ulegli na własnej murawie wiceliderom — Tęczy Biskupiec. Niedawni IV-ligowcy aż pięciokrotnie ulokowali futbolówkę w bramce Patryka Kleczkowskiego. Honor gospodarzy — trafieniem z rzutu karnego — uratował Bartosz Tomaszewski. Orzyszanie spadli na 6. miejsce w tabeli. O poprawę sytuacji zawalczą 25 września (16:00), gdy na ich stadionie zamelduje się Żagiel Piecki. Śniardwy będą musiały uważać zwłaszcza na Marcina Spirydona, czołowego snajpera okręgówki (dotychczas aż 11 goli).

Klasa A na plus

Ostatnią kolejkę w pięknym stylu zakończyli natomiast nasi a-klasowcy. Świętujący swoje 70-lecie Mazur Pisz pokonał u siebie (2:1) Granicę Bezledy. Gole zdobyte przez Sebastiana Poświatę oraz Krzysztofa Antosiewicza pozwoliły zgarnąć komplet punktów, który umocnił piszan na trzecim miejsce w tabeli.

Z nowych trzech "oczek" cieszy się i MKS Ruciane-Nida (obecnie 7. w stawce). Grający u siebie Start Kruklanki zdobył wprawdzie gola, lecz nie mógł znaleźć recepty na fenomenalnie dysponowanego Martyna Potasia, który skompletował prestiżowego hat-tricka (29', 61' i 80').

O kolejny łup nasi a-klasowcy zawalczą w najbliższy weekend. Mazur Pisz 25 września rzuci na wyjeździe rękawicę Reducie Bisztynek (16:00), zaś MKS Ruciane-Nida ugości u siebie dzień później Falę Warpuny (16:00).

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5