W powiecie punktowa posucha. Punkty zdobył tylko Mazur

2021-09-07 12:20:00 (ost. akt: 2021-09-07 12:29:49)
– Jestem rozczarowany – podsumował mecz z Wikielcem Ryszard Borkowski, trener Znicza

– Jestem rozczarowany – podsumował mecz z Wikielcem Ryszard Borkowski, trener Znicza

Autor zdjęcia: Łukasz Szymański

FUTBOL || Trzy porażki i ledwie jedno zwycięstwo (Mazura Pisz) — to bilans weekendowych poczynań naszych piłkarzy występujących od III ligi po a-klasę.
Najwyżej sklasyfikowany zespół powiatu piskiego, III ligowy Znicz Biała Piska (obecnie 12. miejsce w tabeli), ugościł u siebie GKS Wikielec. Czwarte w tym sezonie starcie na własnej murawie nie będzie wspominane zbyt mile. I nie chodzi nawet o to, że zakończyło się trzecią porażką. Styl, jaki zaprezentowali czerwono-zieloni, dalece odbiegał od tego, co zazwyczaj pokazywali na boisku. I choć można byłoby komentować tę porażkę (1:2 - honor uratował Famulak) długo, to tym razem niech wystarczy podsumowanie trenera Ryszarda Borkowskiego.

– Zabrakło praktycznie wszystkiego, nie zasłużyliśmy nawet na jeden punkt. Poza jedną bramką sytuacyjną strzeloną przez Maćka Famulaka nie stworzyliśmy praktycznie żadnej okazji. Jestem rozczarowany, bo po bardzo dobrym meczu w Łodzi z ŁKS II, przegraliśmy kolejne spotkanie u siebie. Liczyłem, że będziemy potrafili pójść za ciosem i pokonamy zespół z Wikielca. Wiedzieliśmy, gdzie rywale mają mocne strony, jak grają, ale byliśmy po prostu słabsi. W pierwszej połowie praktycznie grał tylko Wikielec, a my biegaliśmy za piłką. W drugiej zagraliśmy odważniej, ale nic z tego nie wynikało. Niestety, jeśli się bramek nie strzela, to spotkania się nie wygrywa — nie krył emocji szkoleniowiec.'

Dwa szczeble ligowe niżej, w klasie okręgowej, Śniardwy Orzysz poniosły pierwszą w sezonie 2021/2022 porażkę (0:1 na wyjeździe z Vęgorią Węgorzewo). Zielono-niebiescy rozstali się tym samym z pozycją lidera i spadli na 5. miejsce w stawce.

Po kolejce w klasie A kibice w powiecie mogą mieć mieszane uczucia. Z jednej strony Mazur Pisz (obecnie 4. miejsce) pokonał 3:2 Start Kruklanki. Z drugiej jednak MKS Ruciane-Nida dał się zwyczajnie rozstrzelać na wyjeździe (8:1) faworytom do awansu — Cesovii Górowo Iławeckie. I tylko niewielkim pocieszeniem jest dla niebiesko-białych świadomość, że i ich sąsiedzi z Pisza już wcześniej zostali również boleśnie skarceni przez Cresovię (22 sierpnia rywale wygrali u siebie z Mazurem 7:2).

Piłkarski rozkład jazdy na weekend. 11 września: Śniardwy Orzysz - Orlęta Reszel (16:00), MKS Ruciane-Nida - Mazur Pisz (DERBY, 16:00). 12 września: Znicz Biała Piska - Wissa Szczuczyn (17:00).

Kamil Kierzkowski

RAMKA


fot. futbol

fot. Łukasz Szymański

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5