Twierdza Pisz wciąż się trzyma. Ogień pod koszem i przed kamerą

2021-02-22 11:28:28 (ost. akt: 2021-02-22 11:37:57)
Fragment klipu promującego seniorski zespół TSK

Fragment klipu promującego seniorski zespół TSK

Autor zdjęcia: TSK Roś Pisz

KOSZYKÓWKA || Ekipa TSK Roś Pisz, choć w sezonie 2020/2021 występująca w roli beniaminka III ligi, iście po profesorsku rozprawiła się 21 lutego z groźnym AZS UWM II Olsztyn (89:64). Na "Jeziorowców" czeka już faza turniejowa rozgrywek WMZKosz, a także... Hollywood?!
Mowa naturalnie o klipie promującym seniorski zespół TSK, którego premiera miała miejsce 20 lutego. Materiale, trzeba podkreślić, zrealizowanym nadspodziewanie profesjonalnie, momentami wywołującym ciarki na plecach.

— Po ponad 20 latach przerwy wracamy do seniorskiej III ligi. Jesteśmy głodni gry i mamy ogromne ambicje — słychać w nim głos lektora.

Zagrywka ta była typowo pokerowa. Dzień później na parkiecie w Piszu miał zameldować się utytułowany rywal z Olsztyna, którego — jeszcze niedawno — większość stawiałaby w roli faworyta do zwycięstwa (w pierwszym boju AZS pokonał Pisz 16-punktową przewagą). Tak szumne zapowiedzi o głodzie i ambicjach, w przypadku porażki, mogłyby wywołać w mniej wiernych kibicach uśmiech przeplatany zażenowaniem. Nic takiego jednak nie mogło mieć miejsca, bo "Jeziorowcy" mieli wypaść fenomenalnie nie tylko przed kamerą, ale i pod koszem.


Olsztyn na kolanach

Z wagi pojedynku obie strony zdawały sobie sprawę doskonale. Dopisali i kibice. Ci, choć nie mogli — za sprawą obostrzeń — usadowić się wygodnie na trybunach, zagrzewali piszan do walki m.in. dzięki prowadzonej na stronie klubu internetowej transmisji na żywo. W roli spikera, tradycyjnie, świetnie spisywał się Mariusz Trupacz, od wielu lat związany z piską koszykówką.

Arbiter wreszcie rzucił piłkę do góry i... zaczęło się. Błyskawicznie pod koszem Olsztyna zameldował się z nią Kamil Zajkowski, bezlitośnie inkasując pierwsze niedzielne punkty. Rywale odpowiedzieli dopiero po kolejnych dwóch celnych trafieniach Pisza.

Imponujący start przełożył się na dalszą część spotkania. Podopieczni trenera Zbigniewa Wykowskiego nie oglądali się na przewidywania bukmacherów i robili swoje. Efektem była zdobyta dość szybko kilkunastopunktowa przewaga. Reprezentanci stolicy województwa przegrali pierwszą kwartę 24:15. Później starali się odegrać gospodarzom, lecz... ostatecznie nic z tego nie wyszło i musieli uznać wyższość TSK w każdej z trzech kolejnych odsłon meczu (22:14, 23:17 i 20:18).

Końcowy wynik (89-64) nie pozostawił złudzeń kto tego dnia królował na parkiecie. Nasi trzecioligowcy zakończyli fazę grupową na 2. miejscu w grupie B (tuż za pokonanym przez nich niedawno MTS Basket II Kwidzyn). To oznacza z kolei, że w ćwierćfinale 3LM zmierzą się z trzecią drużyną z grupy A. Jest nią groźna Energa PGK Słupsk, która zamelduje się w Piszu już 28 lutego. Pierwszy gwizdek pisko-słupskiej wojny o 13:30.

Na triumf TSK Roś Pisz złożyli się: Mateusz Bessman 33 (4x3), Kamil Zajkowski 17 (1x3), Mikołaj Lackowski 12, Arkadiusz Gąsiorek 10, Kuba Stanisławajtys 9 (1x3), Michał Świerczewski 2, Szymon Tomasiewicz 2, Bartłomiej Matysiak 2, Artur Klimowicz 2, Adam Małecki, Karol Święconek, Marcin Gentek.

Kamil Kierzkowski

https://m.wm.pl/2017/11/orig/piska-429585.jpg


2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5