Pożar w zakładzie pogrzebowym. Nagroda za pomoc w ujęciu podpalacza

2021-06-08 14:11:43 (ost. akt: 2021-06-08 14:50:58)

Autor zdjęcia: Archiwum ZP Charonn

Ktoś podpalił zakład pogrzebowy? Właściciele są tego pewni. Wyznaczyli nagrodę za pomoc w ujęciu sprawcy. Sprawą zajmuje się policja.
Ogień pojawił się w środę 2 czerwca przed północą w Domu Pogrzebowym Charonn w Ostródzie. Na szczęście zauważył go sąsiad i tylko dzięki niemu i interwencji szybkiej strażaków można zawdzięczać, że nie spłonął budynek. Niestety, ogień zniszczył dwa karawany. Właściciele zakładu wyceniają straty na co najmniej 100 tys. złotych.

— (Sprawca -red.) uszkodził jedną z kamer, potem podpalił auto na wieńce potem karawan, za którego dopiero co spłaciliśmy leasing — poinformowali właściciele zakładu w mediach społecznościowych. — Na swoje nieszczęście sprawca zapomniał o jeszcze jednej kamerze. Samochody doszczętnie spłonęły, mamy jeszcze 4 karawany więc damy radę. Spłonęło ogrodzenie oraz część elewacji, którą właśnie wyremontowaliśmy. Pozostał żal, bo to kolejne podpalenie drugiej już firmy pogrzebowej w naszym mieście (…).

Sprawcy po wtargnięciu na posesję zniszczyli jedną kamerę, ale nie przewidzieli, że są tam jeszcze inne takie urządzenia.
— Widać na drugiej kamerze dwie osoby, które wybiegły o 23.24 z naszej posesji. Wsiadły do dwóch samochodów — powiedział dla TVP Olsztyn Adam Lisowski, właściciel zakładu.

Śledztwo w sprawie pożaru prowadzą policjanci z Ostródy.
— Policjanci prowadzą intensywne czynności mające na celu wykrycie sprawcy lub sprawców tego zdarzenia. Na miejscu przeprowadzone zostały oględziny z udziałem biegłego pożarnictwa, który wstępnie potwierdził, że mogło to być podpalenie – mówi mł. asp. Anna Balińska z Komendy Powiatowej Policji w Ostródzie.

Za pomoc w ujęciu sprawców właściciele firmy deklarują nagrodę. I podkreślają, że Dom Pogrzebowy Charonn wciąż działa, jak przez ostatnie 30 lat. Dziękują też wszystkim, którzy w tę straszną noc pomogli im ocalić budynek i byli wsparciem w trudnych chwilach.



To już kolejny zakład pogrzebowy

Podobny pożar miał miejsce w listopadzie 2018 roku. Cztery zastępy strażackie gasiły ogień, który wybuchł w nocy w innym zakładzie pogrzebowym w Ostródzie przy ul. H Sienkiewicza. O pożarze strażacy poinformowani zostali około godz. 3 w nocy. Ogień wybuchł w pomieszczeniach biurowych zakładu pogrzebowego. Płomienie szybko objęły całe biuro. Podczas akcji gaśniczej płomienie wydostawały się już przez okna budynku. Strażacy zapobiegli rozprzestrzenieniu się ognia na pozostałe pomieszczenia zakładu. W akcji gaszenia pożaru nikt nie ucierpiał, ale spłonęły dwa auta należące do firmy. Właściciel zakładu oszacował straty na 200 tysięcy złotych. Podejrzewano podpalenie, ale sprawców nie wykryto. Sprawa została umorzona.

Mefedron i inne kłopoty

Z kolei trzecia firma pogrzebowa w Ostródzie w kwietniu miała nalot Policji z Lublina w związku z dużą fabryką mefedronu. Przestępcy swoją działalność ukrywali wykorzystując do tego działający miejscowy zakład pogrzebowy oraz powiązaną firmę produkującą nagrobki. Jeden z pracowników zakładu w chwili wejścia policjantów miał przygotowane do zażycia narkotyki, była to tzw. kreska usypana na jego telefonie. W zakładzie policjanci ujawnili kolejne narkotyki - 200 gramów mefedronu oraz amfetaminę. Zatrzymany został też inny 25-letni pracownik zakładu pogrzebowego, który w wynajmowanym mieszaniu, niedaleko samego laboratorium, miał konopie indyjskie oraz środki służące do produkcji narkotyków. bcl


Źródło: Gazeta Olsztyńska

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5