Sokół przegrał w Chojnicach i jest coraz niżej w tabeli

2021-05-19 22:07:06 (ost. akt: 2021-05-20 00:34:44)
Tomasz Gajda (w białej koszulce) występ w Chojnicach okupił poważną kontuzją

Tomasz Gajda (w białej koszulce) występ w Chojnicach okupił poważną kontuzją

Autor zdjęcia: mart

Siedemnasty mecz w eWinner II lidze przegrali w środowy wieczór piłkarze Sokoła Ostróda. W 34. kolejce spotkań na wyjeździe nie dali rady walczącej o awans Chojniczance Chojnice. Porażkę ostródzianie okupili dwoma kontuzjami swoich piłkarzy.
- Druga liga jest specyficzna, można długo być w górnej części tabeli, ale wystarczy pięć, sześć porażek z kolei i trzeba się zacząć martwić o utrzymanie - mówił przed startem rundy rewanżowej Jarosław Kotas, dyrektor sportowy Sokoła.

I rzeczywiście ostródzian czeka trudny finisz. Sytuacja Sokoła przed ostatnimi meczami ligowymi sezonu 2020/21 zrobiła się niewesoła. Do rozegrania zostały trzy spotkania (Stal Rzeszów, Hutnik Kraków i GKS Katowice) z wyżej notowanymi rywalami, do tego w jednej kolejce ostródzianie będą pauzować. Zatem rywale znajdujący się za plecami Sokoła teoretycznie mają do zdobycia 12 punktów. Tymczasem zespół z Ostródy ma 7-punktową przewagę nad strefą spadkową. A pomyśleć, że jeszcze niedawno w klubie z 3 Maja były nadzieje na grę w barażach o I ligę.

Środowe spotkanie w Chojnicach było zbiegiem niekorzystnych dla Sokoła okoliczności. Najpierw piłką został znokautowany Łukasz Mozler. Uderzenie okazało się tak dotkliwe, że pomocnik ostródzkiego klubu już w 25. min opuścił boisko. W międzyczasie zespół Chojniczanki miał kilka dobrych okazji, ale szczęście dopisywało Kacprowi Trelowskiemu. Kiedy wydawało się, że Sokół bez strat bramkowych i personalnych dotrwa do przerwy wydarzył się kolejny dramat. W starciu z rywalem poważnej kontuzji więzadła krzyżowego doznał Tomasz Gajda, który opuścił plac gry i karetką wyjechał ze stadionu.

Za to druga część gry zaczęła się obiecująco dla trójkolorowych z Ostródy. W 51. min pierwszy raz celnie na bramkę gospodarzy strzelił Dawid Wolny. Ale bramkarz obronił strzał najskuteczniejszego piłkarza Sokoła. Nie minęły dwie minut i znowu pokazał się Wolny, tym razem strzelił z narożnika pola karnego, jednak golkiper Chojniczanki odbił piłkę.

Odpowiedź gospodarzy była bolesna dla zespołu ostródzkiego. W 55. min błąd Krzysztofa Wickiego i Trelowskiego wykorzystał Skrzypczak. Zawodnik skorzystał z prezentu od ostródzian, założył siatkę młodemu bramkarzowi Sokoła i Chojniczanka prowadziła 1:0.

Gości z Ostródy w 77. min ostatecznie podsumował Mateusz Klichowski. Przejął piłkę na własnej połowie, przebiegł z nią kilkadziesiąt metrów i w sytuacji sam na sam z Trelowskim, "sprzedał kanał" młodemu bramkarzowi, ustalając wynik na 2:0.arzy była niemal natychmiastowa i bolesna dla ostródzian. W 55. min Skrzypczak wykorzystał nieporozumienie Krzysztofa Wickiego z Trelowskim, założył siatkę ostródzkiemu bramkarzowi i zrobiło się 1:0 dla Chojniczanki.

* Chojniczanka Chojnice - Sokół Ostróda 2:0 (0:0)
1:0 - Skrzypczak (55) 2:0 - Klichowicz (77)
Sokół: Trelowski - Mazurowski, Wicki, Zalewski, Brzuzy (86 Rugowski), Żwir, Kalinowski, Gajda (40 Więcek), Zimmer, Mozler (25 Soszyński), Wolny

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5