Wigry zrewanżowały się Sokołowi za jesienną porażkę

2021-05-02 14:00:51 (ost. akt: 2021-05-02 14:42:51)
Piłkarze Sokoła Ostróda na własnym stadionie przegrali z Wigrami Suwałki

Piłkarze Sokoła Ostróda na własnym stadionie przegrali z Wigrami Suwałki

Autor zdjęcia: mart

Walczący o bezpośredni awans do I ligi zespół Wigier Suwałki przyjechał do Ostródy po trzy punkty i nie bez trudu zrealizował swój plan. W wyrównanym spotkaniu 31. kolejki eWinner II ligi Sokół dał sobie strzelić jedną bramkę i zszedł z boiska pokonany.
Czterech zmian w wyjściowym składzie na mecz z Wigrami dokonał sztab trenerski Sokoła w porównaniu do jedenastki, która kilka dni wcześniej rozpoczęła spotkanie w Kaliszu. W sobotniej konfrontacji z zespołem z Suwałk od pierwszego gwizdka arbitra Mariusza Jendy w ekipie trójkolorowych pojawili się m.in. Kamil Zalewski, Karol Turek, Sebastian Rugowski i Łukasz Soszyński.

Ostródzianie zagrali trójką obrońców, przed którą operował Zalewski, natomiast ofensywnie ustawiony został kapitan Sokoła Karol Żwir. Przez pierwsze 20 minut spotkania przy ul. 3 Maja goście czekali na to co zaproponują im podopieczni Piotra Jacka. Piłkarze z Podlasia ustawili się na własnej połowie i tam próbowali przerywać poczynania ostródzian. W tym czasie gospodarze mieli przewagę w posiadaniu piłki, liczbie rzutów rożnych i wolnych. Jednak na poważnie nie zagrozili bramce Wigier.

Ostródzianie w 22. min wyprowadzili składną akcję, Tomasz Gajda zagrał prostopadłą piłkę do wychodzącego na pozycję Żwira, kapitan Sokoła z lewej strony dośrodkował na środek pola karnego w kierunku Dawida Wolnego, ale najskuteczniejszy strzelec trójkolorowych został osaczony przez obrońców i stracił futbolówkę. Za chwilę z dystansu strzelił Soszyński, ale jego lekki strzał pewnie złapał Hieronim Zoch.

W pierwszej połowie jeszcze raz Wolny próbował zaskoczyć golkipera Wigier. Snajper Sokoła uderzył z dystansu, ale bramkarz zespołu z Suwałk na raty obronił strzał.

Drugą część meczu zespół z Podlasia rozpoczął ofensywnie. Nie było już wyczekiwania na to co zaproponują ostródzianie. I już w 54. min było gorąco pod bramką Kacpra Trelowskiego, z głowy strzelił Czarek Sauczek, ale piłkę uderzoną przy słupku pewnie złapał 18-letni bramkarz Sokoła.

Za kilka chwil na boisku pojawili się Wojciech Kalinowski i Rafał Siemaszko, którzy mieli wzmocnić siłę ofensywną. Tymczasem to goście zaskoczyli zawodników Sokoła. W 69. min wyprowadzili akcję ze swojej połowę, wykorzystali dużą lukę między formacjami na lewej stronie ostródzian, tam przeniesiony został ciężar gry. Piłkę otrzymał Paweł Gierach, przebiegł z nią kilkanaście, skorzystał z tego, że za daleko cofnął się Kalinowski, zawodnik Wigier uderzył z ponad 20 metrów przy bliższym słupku ostródzkiej bramki i przyjezdni objęli prowadzenie.

Później na boisku po kilkutygodniowej rekonwalescencji pojawił się Krzysztof Wicki, który wystąpił w ataku z Wolnym. Niestety nic to nie dało, goście umiejętnie się bronili, gdy nadarzała się okazja "kradli" czas, dając się faulować i przetrzymując piłkę. W ten sposób Wigry zrewanżowały się Sokołowi za jesienną porażkę w Suwałkach.

* Sokół Ostróda - Wigry Suwałki 0:1 (0:0)
0:1 - Gierach (69)
Sokół: Trelowski - Mazurowski, Dobosz, Turek (62 Siemaszko), Zalewski (79 Wicki), Soszyński (62 Czajkowski), Gajda, Zimmer, Żwir, Rugowski (58 Kalinowski), Wolny

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5