Sokół zaczął pięknie, ale znowu przegrał z Błękitnymi

2021-04-10 16:16:05 (ost. akt: 2021-04-10 16:30:14)
Wynik spotkania w Stargardzie otworzył Krzysztof Wicki (przy piłce)

Wynik spotkania w Stargardzie otworzył Krzysztof Wicki (przy piłce)

Autor zdjęcia: Marcin Tchórz

Piłkarze drugoligowego Sokoła Ostróda drugi raz w tym sezonie przegrali z Błękitnymi Stargard. Mimo że przez ponad godzinę prowadzili na Zachodnim Pomorzu, to po raz drugi w tym sezonie musieli uznać wyższość Błękitnych.
Trójką obrońców, czwórką pomocników, podwieszonym za napastnikami Rafałem Siemaszko, a z przodu Dawidem Wolnym i Krzysztofem Wickim rozpoczęli mecz w Stargardzie piłkarze Sokoła. Ustawienie wyjściowej jedenastki z Ostródy było ofensywne o czym świadczyło wystawienie w ataku Wickiego. Miało to być ustawienie na trzy punkty dla Sokoła, jak uważał Jarosław Kotas, dyrektor sportowy Sokoła.
Na początku pomysł sztabu szkoleniowego ostródzkiego drugoligowca okazał się strzałem w dziesiątkę. Już w 3. min ostródzianie wykonywali rzut rożny, piłka trafiła na głowę Wickiego pierwszy strzał obronił bramkarz Błękitnych, ale dobitka z głowy Wickiego wpadła już do siatki.
Później w 19. min Wicki ponownie mógł się wpisać na listę strzelców. Wtedy piłkę przejął Rafał Siemaszko podał do Wickiego, ten znalazł się sam przed bramkarzem uderzył kierunku bramki, ale piłka poszybowała nad poprzeczką.
Później coraz częściej w posiadaniu piłki byli Błękitni, ale podopieczni Piotra Jacka umiejętnie wybijali swoich rywali z rytmu i do przerwy wynik nie zmienił.

W szatni okazało się, że urazu doznał Wicki i uniemożliwiło mu to kontynuowanie gry. Od początku drugiej części gry zastąpił go Sebastian Rugowski. Jednak to gospodarze przejęli inicjatywę. Przez ponad 20 minut ostródzianie skutecznie się bronili. Ale zaraz po zejściu boiska Siemaszki Błękitni przeprowadzili akcję pod szesnastką Sokoła przeprowadzili gospodarze, Karol Żwir wybił piłkę przed pole karne, dopadł do nie Dawid Polkowski i strzałem z rodzaju stadiony świata strącił najstarszą pajęczynę w okienku bramki Błażeja Niezgody, który mimo dużego zasięgu nie sięgnął futbolówki.

Za chwilę wyniki próbował zmienić Dawid Wolny, ale strzał najskuteczniejszego strzelca Sokoła był niecelny. Przewaga ostródzian była tylko wyraźna w ilości wykonanych rzutów rożnych: osiem po stronie Sokoła i tylko dwa Błękitnych. Ale nie miało to przełożenia na wynik. Sokół miał jeszcze jedną dobrą szansę na ponowne objęcie prowadzenia, ale strzał Karola Turka poleciał tuż przy słupku.

Tymczasem w końcówce zabójczo skuteczni okazali się Błękitni. W 89. min kapitan gospodarzy Michał Cywiński, zachował się najlepiej w zamieszaniu podbramkowym i z 5 metrów strzelił na 2:1. Demony z rundy jesiennej powróciły, kiedy ostródzianie u siebie przegrali 0:2. Jednak w sobotnie popołudnie nie było to ostatnie słowo gospodarzy. W doliczonym czasie gry wynik spotkania na 3:1 ustalił Kamil Walków.

Kolejne spotkanie Sokół rozegra już w środę 14 kwietnia. W 27. kolejce II ligi na stadionie miejskim przy ul. 3 Maja zmierzy się ze Skrą Częstochowa, początek o godz. 18.


Błękitni Stargard – Sokół Ostróda 3:2 (0:1)

0:1 – Wicki (3), 1:1 – Polkowski (67), 2:1 – Cywiński (89), 3:1 – Walków (90+3)
Sokół: Niezgoda – Mazurowski, Żwir, Turek, Zalewski (90 Dobosz), Czajkowski, Zimmer, Gajda, Siemaszko (66 Kalinowski), Wicki (46 Rugowski), Wolny

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5