Każda seria ma swój koniec. Po 11 latach Sokół pokonał Huragan

2015-10-10 19:51:54 (ost. akt: 2015-10-10 20:19:53)
W derbach powiatu ostródzkiego nie brakowało twardych, męskich starć

W derbach powiatu ostródzkiego nie brakowało twardych, męskich starć

Autor zdjęcia: Marcin Tchórz

W Morągu rozegrany został hit 12. kolejki III ligi, który był zarazem pojedynkiem derbowym Kaczkana Huragana Morąg z Sokołem Ostróda. Przez 11 lat ostródzianie nie mogli wygrać w meczach ligowych z morążanami. W sobotę zakończyli fatalny etap i odnieśli efektowne zwycięstwo.
Naprzeciw siebie stanęły trzeci w tabeli Kaczkan Huragan i drugi Sokół. Jednak w tym meczu najważniejsza wydawała się kwestia tego, gdzie do wiosny będzie piłkarska stolica powiatu ostródzkiego. Przez ostatnie 11 lat był to Morąg. Ale od soboty podopieczni Wojciecha Tarnowskiego przenieśli stolicę do Ostródy.

W pierwszych 45 minutach było wiele twardej męskiej walki. Żadna z drużyn nie chciała oddać pola. Przez 20 minut lekko dominowali ostródzianie, którzy wygrywali wszystkie górne piłki. Jednak później inicjatywę przejęli gospodarze. I w 21. min byli bliscy objęcia prowadzenia, ale do podania Mateusza Czornieja o centymetry spóźnił się Radosław Lenart. Następnie w 33. min nad bramką główkował Paweł Galik.

Druga połowa rozpoczęła się od niecelnego strzału gospodarzy w 47. min. Ale za chwilę na stadionie miejskim w Morągu cieszyli się ostródzianie. Michał Jankowski na lewej stronie złamał akcję do środka, podaniem minął Pawła Podhorodeckiego, przed polem bramkowym piłkę przejął Łukasz Kuśnierz i dokonał czegoś wydawałoby się mało możliwego, bowiem z 5 metrów przelobował Bartosza Dzikowskiego, dając Sokołowi prowadzenie. Kilka chwil później trójkowa akcja Kuśnierza, Krzysztofa Filipka i Krystiana Słowickiego omal nie skończyła się drugim golem. Ale co się odwlecze... W 55. min Słowicki z ostrego kąta trafił w słupek, do piłki dopadł Jankowski i został sfaulowany przy linii bocznej boiska. Futbolówkę z rzutu wolnego dośrodkował Kuśnierz, a najlepiej w powietrze wyszedł Filipek, który mimo asysty Pawła Przybylskiego głową strzelił nad wychodzącym Dzikowskim i było 0:2.

Trener Czesław Żukowski szybko dokonał kilku zmian, a ostródzianie zadowoleni z dwubramkowego prowadzenia oddali pole gry. I przypłacili to utratą gola, którego strzelcem był Podhorodecki. Morążanie położyli wszystko na jedną kartę, ale nie zrobili tego co w czwartek w Szkocji reprezentacja Polski i nie wyrównali. Za to kolejną bramkę zdobyli goście, w 89. min wynik spotkania na 1:3 ustalił Jankowski.

Pierwsze od 11 lat zwycięstwo Sokoła nad Kaczkanem Huraganem stało się faktem.

Kaczkan Huragan Morąg - Sokół Ostróda 1:3 (0:0)
0:1 - Kuśnierz (49), 0:2 - Filipek (56), 1:2 - Podhorodecki (73), 1:3 - Jankowski (89)



2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5