Ludzie wezwali pomoc i strażacy uratowali bobra

2024-04-01 13:35:20(ost. akt: 2024-04-01 13:44:47)
Bóbr znalazł się w pułapce - utknął w jazie ze spiętrzoną wodą pod budynkiem dawnego młyna. Nie radził sobie z silnym prądem wody. Wypatrzyli go spacerowicze. Z pomocą ruszyli wolontariusze Kociarni i strażacy i udało się. Zwierzę wróciło na wolność w bezpiecznym miejscu.
Bóbr o własnych siłach nie był w stanie wrócić przez jaz piętrzący wodę koło młyna. Utknął na gzymsie i tak siedział lanych kilka godzin w pobliżu śluzy przy ul. Mickiewicza w Ostródzie.
W mediach społecznościowych w świąteczną niedzielę pojawił się wpis pana Wojtka:

— Mam wrażenie, że bóbr utknął w pułapce. Rzeczka, która wpada do młyna w Ostródzie ma liaz (mały wodospad). Od ponad dwóch godzin tam siedzi na kamieniu, powrotu nie ma w stronę rzeczki, nie da rady, a w stronę młyna chyba też nie dałby rady. Dzwoniłem już na 112 , ale nie dają mi gwarancji, że to zareagują dzisiaj. Będę go obserwował. Nikt z ośrodków nie odbiera. Nie przepłynął na drugą stronę, siedzi głębiej, uparty. Pan ze śluzy się starał, ale nici z tego —
relacjonował na swoim profilu w mediach społecznościowych.

Wolontariusze z ostródzkiej Kociarni też zaalarmowali Komendę Powiatową PSP w Ostródzie. Strażacy nie zawiedli. W niedzielny wieczór wyposażeni w niezbędny sprzęt, czyli ubrania do pracy w wodzie i ze sprzętem do ratownictwa wysokościowego, weszli do jazu. Wystraszonego i osłabionego bobra umieścili w klatce do przenoszenia zwierząt i wypuścili na wolność w bezpiecznym miejscu.
Podziękowania należą się wszystkim: osobom, które zareagowały na los zwierzęcia i strażakom za udaną akcję.



Źródło: Gazeta Olsztyńska

2001-2024 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Galindia Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5