Obietnice PZW jedno, rzeczywistość drugie. Powrót "siat"

2021-04-13 08:10:53(ost. akt: 2021-04-13 08:17:04)
Rybacy rozstawili na jeziorze Orzysz ok.1 km sieci typu wonton

Rybacy rozstawili na jeziorze Orzysz ok.1 km sieci typu wonton

Autor zdjęcia: WędkarskiOrzysz.pl

WĘDKARSTWO || Jezioro Orzysz ponownie w centrum uwagi wędkarzy z całej Polski. Tym razem, niestety, ponownie za sprawą "siat", których miało już nie być...
Wędkarskie serce Mazur — wieloletnie starania miejscowych miłośników wędkarstwa sprawiły, że właśnie tak zaczęto postrzegać ten akwen w Polsce. Był on z dumą wskazywany jako przykład względnie dobrej współpracy z Polskim Związkiem Wędkarskim. I dowód na to, że — mimo wszystko — wędkarze mają w nim cokolwiek do powiedzenia.

Faktycznie. Lokalni działacze sprawili, że rybnego bogactwa wyraźnie w nim przybyło. Dość szybko przeniesiono tu prestiżowe zawody wędkarskie o charakterze nie tylko lokalnym czy ogólnopolskim, ale i międzynarodowym. A skoro zaczęło być dobrze, to...

Złamane słowo

To "trzeba to zepsuć". PZW zagwarantował sobie w umowie odłów maksymalnie 700 kg tarlaka szczupaka (co najmniej 60 proc., po wyciśnięciu ikry, musi wrócić do jeziora). Poza "zębatym" rybacy odławiać mogą, wyłącznie na Zatoce Wierzbińskiej, ponadto węgorza i sielawę.

Obie strony się na to zgodziły i nie budziło to większych kontrowersji. Te zaczęły się, gdy rozmyły się zapewnienia PZW, że nie będą wykorzystywane sieci typu "wonton". Czyli ekwipunek, od którego odchodzi się w całym wrażliwym na dobro zwierząt świecie. Ryby mające do czynienia z wontonami — nawet jeśli wypuszczone — kończą to spotkanie zazwyczaj pokaleczone, pozbawione ochronnego śluzu, łusek itp.

Rok temu wontony wróciły. Za sprawą internetowej transmisji na żywo można było się przekonać, że system ten jest niewydolny (pozyskano ledwie kilka sztuk szczupaka), a niesie za sobą mnóstwo "ofiar przypadkowych" (ok. 95 proc. stanowiły okonie, leszcze, liny, płocie i klenie). Ile z nich nie przeżyło?

W środowisku wędkarskim i mediach rozpętała się burza. By ostudzić emocje, działacze w Orzyszu — w geście dobrej woli — postanowili usunąć kompromitujący PZW film. Miało być lepiej.

— Po zamieszaniu jakie wtedy się wywiązało otrzymaliśmy zapewnienie z Zarządu Głównego, że w przyszłości połowy tą metodą nie będą dokonywane. Widać czas płynie i pewne deklaracje przestają obowiązywać — przekonuje ekipa spod szyldu WędkarskiOrzysz.pl, która ponownie ruszyła na łodzie z kamerami.

— Mimo zapowiedzi, że połów tarlaka na naszym jeziorze będzie się odbywał przy pomocy sprzętu pułapkowego (co przynosi bardzo zadowalające rezultaty), dziś rano askarisi Zarządu Głównego PZW z gospodarstwa rybackiego w Suwałkach (oddział w Rucianym-Nidzie) rozstawili ok.1 km wontonów w celu pozyskania tarlaka szczupaka. Jak powiedział nam pracownik wynajętej firmy, która dokonuje połowów, zrobił to na polecenie dyrektora z Rucianego-Nidy. Tak więc widzicie ile warte są szumne i górnolotne zapewnienia rzeszowsko-białostockich vice prezesów. Widzicie też, kto tak naprawdę podejmuje decyzje w naszym związku. Jeżeli ktoś z Was miał jeszcze jakieś wątpliwości i złudzenia, że w PZW rządzą wędkarze, to macie tutaj znak widomy, że jest inaczej — podsumowują "na gorąco" orzyscy działacze.

Kamil Kierzkowski

O sprawie pisaliśmy wcześniej także tutaj LINK i tutaj LINK

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5