Strajk Kobiet wyjdzie na ulice? Aktywistki co najmniej rozczarowane umową opozycji: To plucie w twarz. Koalicję terroryzuje dwóch fanatyków

2023-11-10 15:04:10(ost. akt: 2023-11-10 15:08:07)

Autor zdjęcia: Fratria

Umowa Koalicyjna podpisana przez Donalda Tuska, Włodzimierza Czarzastego, Roberta Biedronia, Szymona Hołownię i Władysława Kosiniaka-Kamysza mogła rozczarować wielu wyborców opozycji - szczególnie liczących na podwyżki pracowników budżetówki i nauczycieli. Ale nikt tak dosadnie nie wyraził - mówiąc delikatnie - swojego zdenerwowania na liderów opozycji, jak Strajk Kobiet.
Strajk Kobiet wściekły na opozycję

W umowie koalicyjnej KO, Trzeciej Drogi i Lewicy zawarto zapis dotyczący unieważnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku. Okazuje się, że to za mało dla Strajku Kobiet, a aktywistki swoją wściekłość wyraziły we wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych. Jak wskazano, w umowie koalicyjnej „nie będzie legalizacji aborcji. Nie będzie wspólnego postulatu wszystkich elektoratów opozycji. Nie będzie nawet dekryminalizacji aborcji, czyli ustawy ratunkowej”. Najbardziej dostało się Szymonowi Hołowni i Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi.

"Nie zgadzają się na to, wbrew opinii własnych elektoratów (ponad 80% dla legalizacji), dwaj chorzy z nienawiści religijni fanatycy – Hołownia i Kosiniak – Kamysz. Panowie reprezentujący w przyszłym rządzie wyłącznie episkopat, nie poprzestają na tym – walczą, żeby do umowy koalicyjnej jako „wspólny” postulat wpisać zakaz aborcji z 1993 roku! W 2023 w umowie koalicyjnej „demokratycznego” rządu ma być wpisane – jako „uzgodnione” - upokorzenie, odbieranie godności, kontrola, utrata zdrowia i śmierć kolejnych kobiet. Żeby było jak najgorzej, jak najdłużej - a najlepiej na zawsze. Żeby kobiety umierały, bo religia Hołowni i Kosiniaka – Kamysza nie pozwala nam żyć"

— czytamy w wywodzie Strajku Kobiet.


Aktywistki stwierdziły, że Hołownia i Kosiniak-Kamysz, których określono jako „katolickich kłamców”, rozpoczęli „kampanię na rzecz zakazu aborcji dwa dni po wyborach, pier…ąc głupoty o tym, że przed 2020 rokiem było świetnie, nikt nie umierał, a tak w ogóle to referendum daje nam weto odporną ustawę”.

"W kwestii aborcji, koalicję terroryzuje dwóch fanatyków, którzy do Sejmu dostali się na plecach kobiet bitych przez pisowską policję, na naszym strachu i bólu. (…) Hołownia, zwolennik zakazu aborcji, ślinił się w mediach, że jak my obalimy ten rząd, to on chętnie zostanie premierem? Kiedy mówił, że jak zostanie prezydentem, to w du.ie będzie miał ludzi i zawetuje legalizację aborcji? No to teraz zostanie marszałkiem Sejmu i będzie wszystkie nasze projekty trzymał, jak Witek, w zamrażarce"

— oświadczono na profilu Strajku Kobiet.

Zwolenniczki aborcji wyjdą na ulice?

Aktywistki stwierdziły, że takim działaniem opozycja chce chyba wrócić do przegrywania wyborów, bo „nie jest w stanie postawić do kąta dwóch aroganckich, pełnych nienawiści politycznych pajaców, skoro kobietom, które dały im zwycięstwo, pluje w twarz, stawiając nas w sytuacji, w której znów musimy walczyć przeciwko wprowadzeniu w Polsce zakazu aborcji”.

"My jesteśmy, oczywiście, gotowe. Naprawdę, dla nas nie ma różnicy, czy o to, żeby Polska była piekłem kobiet walczy z nami stary dziad z kotem, pani z przedziwną grzywką, czy pan z TVN-u"

— napisano we wpisie w mediach społecznościowych.

Tekst ukazał się na portalu wpolityce.pl


2001-2024 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Galindia Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5