Czy załatwią psi problem? W Olsztynie chcą wypowiedzieć wojnę właścicielom psów

2022-11-17 19:15:17(ost. akt: 2022-11-17 19:27:22)
Psy mieszkające w bloku przy ul. Armii Krajowej w Olsztynie muszą mieć się na baczności

Psy mieszkające w bloku przy ul. Armii Krajowej w Olsztynie muszą mieć się na baczności

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

W jednym z olsztyńskich bloków toczy się wojna. Mieszkańcy walczą o… psy. Problemem jest miejsce, gdzie się załatwiają. Orężem w walce mają być zdjęcia czworonogów. Będą rozwieszane w windach i klatkach schodowych. W planach są też kary pieniężne.
Właściciele psów muszą mieć się na baczności. W jednym z olsztyńskich bloków przy ul. Armii Krajowej mają rozprawić się z nimi kamery. Zwierzaki, które załatwiają swoje potrzeby w okolicy, mają być fotografowane, a ich zdjęcia rozwieszane w windach i klatkach schodowych. Dlaczego?

— O tym, że psy wyrządzają szkody na terenie naszej wspólnoty mieszkaniowej, mówi się od dawna. Kilka tygodni temu na jednym z zebrań pojawił się pomysł, żeby każdy właściciel psa dopłacał do czynszu 40 zł za to, że zwierzak załatwia się na zewnątrz, więc wyrządza szkody. Psiarze zaczęli się sprzeciwiać, więc kwota spadła do 20 zł. Te pieniądze miały być przeznaczone na usuwanie tych szkód. Trudno jednak stwierdzić, o co chodzi. O niesprzątanie odchodów? — pyta pani Anna, która mieszka w bloku przy ul. Armii Krajowej.

I dodaje: — Niedawno pojawiła się kolejna informacja. Właściciele psów z naszej wspólnoty mają podpisać zgody na udostępnianie wizerunku swojego psa. Po to, że jeśli wyrządzi szkodę, będzie dowód.

Jaki? — Zdjęcia z kamery mają być drukowane, rozwieszane w windach, klatkach schodowych oraz rozsyłane mailem. Mają być to zdjęcia szkód i psa, który ich dokonał. Następnie w przypadku dalszej dewastacji właściciel psa zostanie obciążony opłatą na fundusz specjalny, czyli na usunięcie tych szkód. Przecież to jakiś absurd — nie kryje irytacji mieszkanka bloku. — Wiadomo, że pies zaraz po wyjściu z mieszkania się załatwia. Kupkę sprzątam natychmiast, ale trudno mówić o sprzątnięciu moczu. Czy ja mam od teraz wychodzić z psem w pampersie i zaprowadzać go w nim w ustronne miejsce? Albo mam chodzić z gąbką? — pyta retorycznie.

Monitoring dba o porządek


W bloku, o którym mowa, jest 170 mieszkań. Mniej więcej połowa lokatorów ma zwierzaki w domu. W większości są to psy. Dlaczego będą teraz pod lupą?

— Wszystkie rogi naszego budynku są wykorzystywane przez pieski. Szukamy rozwiązania, żeby to ograniczyć. Musimy sprzątać elewację, co kosztuje. Za jedno sprzątanie płacimy ok. tysiąca złotych. A te pieniądze można przeznaczyć przecież na coś innego. Mocz wgryza się w powierzchnię budynku, więc im dłuższe są zaniedbania, tym trudniej jest ją wyczyścić. Dlatego, mówiąc żartobliwie, wypowiedzieliśmy wojnę właścicielom psów — wyjaśnia Danuta Liberadzka z zarządu wspólnoty mieszkaniowej przy ul. Armii Krajowej. — Wykorzystanie monitoringu jest na razie propozycją. Ale jeśli chcemy coś osiągnąć, to musimy coś zrobić. Tym bardziej że z kamer korzystamy od dawna, i to z powodzeniem. Szkody wyrządzają nie tylko zwierzęta, ale też ludzie. Jeśli zauważamy jakieś dewastacje, robimy zdjęcia osobom, które je wyrządziły. Dbając o RODO, z zasłoniętą twarzą rozsyłamy je mieszkańcom. Nie ukrywam, że dzięki temu się poprawiło. Na zewnątrz budynku nie ma już pustych butelek i śmieci. Mam nadzieję, że z pieskami będzie podobnie — tłumaczy Danuta Liberadzka. — Niestety w naszym bloku mieszczą się też usługi weterynaryjne, więc z elewacji korzystają również inne pieski. I mam wrażenie, że to z nimi jest największy problem. Mieszkańcy coraz bardziej dbają o to, żeby ich pupile załatwiały potrzeby w innym miejscu. Nie zmienia to faktu, że również część z nich korzysta z naszej elewacji.

I dodaje: — Przygotowaliśmy też uchwałę, która ma rozwiązać problem niesprzątających po swoich pieskach właścicieli. Płaciliby oni karę — stąd kwoty 40 i 20 zł. Na razie zbierane są podpisy. Oczywiście ci, co mają pieski, mówią, że ten pomysł nie przejdzie. Inni proszą, żebyśmy jednak próbowali. Bo to, że pieski lubią naszą elewację, po prostu widać.

Fot. Zbigniew Woźniak

— Nie spotkałem się z podobnym pomysłem w innych wspólnotach. Blok przy Armii Krajowej jest jedynym, który w ten sposób chce rozwiązać sprawy załatwiania się piesków — zauważa Jan Tawkin, zarządca nieruchomości. — Niestety ludzie nie sprzątają po swoich psach i to jest problem wielu wspólnot. Właściciele muszą zrozumieć, że tego wymaga kultura. Trudno jednak do tego zmusić. Ale myślę, że warto cały czas to powtarzać i wywieszać ogłoszenia.

Czy popierwasz taki pomysł karania psów i ich właścicieli?
pokaż wyniki »

Sprzątanie po psie. Obowiązek czy dobra wola?


Od lat prowadzone są kampanie edukacyjne na temat sprzątania po swoim psie. Obowiązuje również uchwała Rady Miejskiej Olsztyna, która obliguje właścicieli zwierzaków do sprzątania po nich nieczystości.

— Mówi o tym regulamin utrzymania porządku i czystości. Właściciele zwierząt domowych muszą po prostu po nich sprzątać. To nie dobra wola, ale obowiązek — podkreśla Kamil Sułkowski, rzecznik Straży Miejskiej w Olsztynie. — Jeśli właściciel tego nie robi, jest to wykroczenie. Strażnicy, gdy zauważą, że opiekun nie sprząta po psie, podejmują interwencję i nakładają mandat. Maksymalnie może on wynieść do 500 zł. Kwota zależy jednak od skali i od sytuacji. Najczęściej zdarzają się niższe kwoty — 50 zł lub 100 zł.

ADA ROMANOWSKA


Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Henry #3107168 19 lis 2022 12:49

    A wystarczy postawić na rogu "pies-uar" albo choćby położyć kamień albo przykręcić słupek - pies oznacza granice terytorium i będzie wolał taki odznaczający się element. Ile jest takich punktów w zasięgu smyczy?

    odpowiedz na ten komentarz

  2. olsols #3107119 18 lis 2022 08:31

    To kwestia kultury - Japonia przykładem - tam chodzi się z butelką wody i spłukuje mocz zwierzęcia aby nie wyrządził szkód. Nikt się nie wstydzi. W Olsztynie postawiono również na jednym z osiedli piesuary w ramach OBO. Można również zbudować psią toaletę. Najlepiej jednak nagłośnić, że psi kał zawiera zagrażające zdrowiu drobnoustroje i bakterie, które stanowią potencjalne zagrożenie epidemiologiczne. Szczególnie niebezpieczne są dla dzieci i mogą prowadzić do ślepoty i innych chorób. Niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę.

    Ocena komentarza: warty uwagi (16) odpowiedz na ten komentarz

  3. Grzes #3107114 17 lis 2022 20:02

    Wiocha wytarła gnój z gumaków i teraz psia kupka przeszkadza

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-12) odpowiedz na ten komentarz

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5