Pokoje coraz bardziej zaczynają przypominać małe mieszkanka. Bratniak w Olsztynie stał się domem dla Ukraińców

2022-05-18 07:07:25(ost. akt: 2022-05-18 13:51:04)

Autor zdjęcia: Grzegorz Czywkin

Pod koniec marca pierwsi uchodźcy z Ukrainy zawitali do legendarnego „Bratniaka”. W ciągu dwóch tygodni budynek zapełnił się, a blisko pół tysiąca osób w dawnym akademiku znalazło swój nowy, tymczasowy dom.
Fot. archwium prywatne
O ile nazwa „Dom Studenta nr 11” niewiele mówi przeciętnemu olsztyniakowi, to słowo „Bratniak” powoduje uśmiech na twarzy niejednego mieszkańca stolicy Krainy Tysiąca Jezior. Przede wszystkim jednak budzi emocje, albowiem przywołuje wspomnienia z okresu młodości. W lipcu ubiegłego roku obrosły legendą „Bratniak” został zamknięty, ale pod koniec marca br. dostał nowe życie i dziś służy blisko pięciuset uchodźcom z ogarniętej wojną Ukrainy.
Przez prawie 10 miesięcy obiekt stał pusty, tak że pracownicy Urzędu Wojewódzkiego mieli co robić, by w niewiele ponad tydzień doprowadzić go do stanu używalności i zapewnić odpowiedni standard. – Półtora tygodnia, które dostaliśmy na przygotowanie budynku sprawiło, że działaliśmy w iście ekspresowym tempie. Obiekt trzeba było posprzątać, doposażyć i podłączyć niezbędne media. Doszło do tego również zapewnienie cateringu. Ale udało się. Ostatniego dnia, jak tylko skończyliśmy, mieliśmy już pierwszą grupę uchodźców – mówi Dorota Małachowska, kierownik administracji budynku, dla której życie uchodźców stało się niezwykle ważnym elementem także jej życia.

Gwoli ścisłości przypomnijmy, że umieszczenie Ukraińców w „Bratniaku” było możliwe dzięki wspólnym działaniom koordynującego rozmieszczanie uchodźców Urzędu Wojewódzkiego oraz Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, do którego wciąż należy „Bratniak”.

Uciekła przed bombami


Dorota Małachowska podkreśla, że potrzeby uchodźców ciągle się zmieniają.

– Na początku najważniejsze były pesel, szkoła i przedszkole dla dzieci oraz nierzadko praca. Teraz wygląda to już zupełnie inaczej. Nasi goście zaaklimatyzowali się do tego stopnia, że zaczynają pytać, gdzie można pójść do kina, muzeum czy na basen – mówi pani kierownik, której serce radują szczególnie uśmiechnięte dzieci. – Nie widzimy smutku i łez, ale coraz więcej radości z normalnego funkcjonowania – kontynuuje Dorota Małachowska. Jej słowa zdają się potwierdzać Ukrainki, które opowiadając o codziennym życiu w dawnym Domu Studenta nr 11, najczęściej powtarzają słowo „diakuju”.

Tatiana z trzyletnim wnuczkiem do Olsztyna przyjechała z Charkowa. Uciekała przed bombami i piekłem wojny, a w Polsce znalazła spokój. – Najważniejsze, że dzieci nie muszą oglądać strasznych obrazów, których nie sposób wymazać z pamięci – mówi kobieta, która na pytanie o potrzeby wymownie się uśmiecha, wzrusza ramionami, po czym stwierdza, że nigdy nie odwdzięczy się Polakom za ogrom bezinteresownego dobra, jakiego doznała nad Wisłą i Łyną. Podobnie przebiegają rozmowy z Ludmiłą, Jeleną, Olgą i Switłaną. Kobiety są wdzięczne za pomoc. Niemniej jednak Dorota Małachowska, codziennie przychodząc do „Bratniaka”, pyta je o ich oczekiwania, ale panie zapewniają, że wszystko jest w najlepszym porządku.

Małe mieszkanka


– Cały czas zadajemy pytania odnośnie preferencji żywieniowych. To jest pewnego rodzaju wyzwanie, bo początkowo myśleliśmy nawet o stworzeniu kuchni, ale ze względu na obostrzenia sanitarne i przeciwpożarowe byłoby to niezwykle trudne do zorganizowania – zaznacza Dorota Małachowska, która postarała się o to, by firma cateringowa do wydawania posiłków zatrudniła Ukrainki. Powodem, oprócz zapewnienia pracy, było ułatwienie kontaktów z mieszkańcami „Bratniaka”. – Staramy się rozpoznawać potrzeby i na nie odpowiadać. Mamy dietę dla cukrzyków, a osobom niepełnosprawnym catering jest dostarczany bezpośrednio do pokoi – kontynuuje pani kierownik.
Pracownicy Urzędu Wojewódzkiego zadbali o to, by uchodźcom stworzyć chociaż namiastkę domu. Błyskawicznie zorganizowano m.in. łóżeczka dla dzieci, wanienki, wózki, bawialnię czy tzw. sklepik z odzieżą. – Mamy bardzo dużo ubrań, dlatego jeżeli przychodzi pani i mówi, że potrzebuje np. spodni na konkretny rozmiar, to jako Urząd Wojewódzki jesteśmy w stanie jej to w bardzo szybkim tempie zapewnić – mówi Dorota Małachowska, którą cieszy fakt, że niektórym mieszańcom dawnego „Bratniaka” udało się znaleźć pracę oraz to, że „pokoje coraz bardziej zaczynają przypominać małe mieszkanka. Są coraz lepiej wyposażone”.

Uchodźcy wracają do względnej normalności, a pracownicy Urzędu Wojewódzkiego bynajmniej nie zamierzają ingerować w ich decyzje. Wszak jak mówi Dorota Małachowska, zapytana o łatwość wejścia do budynku i możliwość zapraszania ewentualnych gości: „To są wolni ludzie, a my nie zamierzamy nikogo sprawdzać czy kontrolować”.

Dawny akademik przy ulicy Żołnierskiej jest największym budynkiem w Olsztynie przeznaczonym dla uchodźców, na potrzeby których oddano również m.in. schronisko Relaks, Hotel BW Olsztyn, Hostel Bank Żywności, Polsko-Niemieckie Centrum Młodzieży.

Michał Mieszko Podolak

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Olsztyniak_cd #3099676 19 maj 2022 09:42

    Serce rośnie kiedy czytam jak jeden człowiek pomaga drugiemu, niezależnie w jakich sytuacjach. Cieszę się, że dotkniętych nieszczęściem Ukraińcom nasi włodarze postanowili pomóc. Nie rozumiem tylko dlaczego nie można było tego zrobić także dla naszych obywateli, młodych małżeństw, ludzi bezdomnych, potrzebujących? Dlaczego Polak-Polakowi wilkiem ... nie- przepraszam Urząd-Polakowi wilkiem a można tak pięknie pomagać jak choćby Ukraińcom.

    Ocena komentarza: warty uwagi (19) odpowiedz na ten komentarz

  2. BZ #3099669 19 maj 2022 08:48

    A co tu rozumieć. to przecież jest już gazeta ukraińska. Ciekawe kiedy zaczną pisać cyrylicą...

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-17) odpowiedz na ten komentarz

  3. Dorota #3099643 18 maj 2022 21:30

    Tu jest POLSKA. Prawidłowo mówi się DZIĘKUJĘ! Czego jeszcze nie rozumiecie?!

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-20) odpowiedz na ten komentarz

  4. Grzes #3099633 18 maj 2022 17:52

    Należy dowieść jeszcze wazelinę, żeby łatwiej było włazić im w d.....

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-9) odpowiedz na ten komentarz

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5